tomek854
05.11.05, 02:41
Jasiu wraca do domu caly podrapany: rece, twarz, nogi, wiec mama sie
go pyta:
- Synku co sie stalo?
- Jechalem na rowerku i sie wywrocilem.
- Ale przeciez rowerek stoi w garazu i ma zepsute siodelko...
- No, ale to byl rowerek pozyczony.
- I jak to sie stalo?
- Wjechalem na zwir i wpadlem w poslizg.
- Ale przeciez dzisiaj rano widzialam, ze wylali pod naszym blokiem
asfalt, tam nie ma zwiru!
- No tak, ale ja wpadlem tak naprawde w krzaki i sie porysowalem.
- Kochanie przeciez krzaki wycieli wczoraj wieczorem...
Na to Jasiu zrobil wkurzona mine i krzyczy:
- Kot jest moj i bede go pierd*lil kiedy mi sie podoba!