sherlock_holmes
10.12.05, 23:10
Kilka dni temu część parkingu na płycie dworca PKP została zablokowana przez debila w Matizie, który stanął na środku przejazdu i poszedł sobie na peron. Pan nie był inwalidą - w każdym razie nie fizycznym.
Żeby było mało, potem zamiast wyjechać do przodu, zaczął jeszcze cofać, próbując się przecisnąć między samochodami stojącymi w przymusowym korku.
Z litości nie napiszę nru rej. zielonego Matiza, ujawnię tylko, że samochód był z Kielc.
W Krakowie uwielbiamy samochody z kieleckiego - dają nam mnóstwo przymusowej rozrywki...