franek-b
21.02.06, 19:50
Tym razem nie chodzi o elektroniczna, a nasza Pocztę Polską (za przymiotnik
polska powinna placic duze pieniadze wszystkim w kraju).
Po raz kolejny szlag mnie trafia jak musze gnac na poczte by odebrac jakas
paczke/przesylke polecona... Czy trudno zrozumiec ludziom na poczcie, ze
ludzie w ciagu dnia pracuja??? ze listonosz ganiajacy z przesylka do mnie
(oraz do wiekszosci ludzi) moze sobie darowac wysilek?
Pomijam juz nawet to, ze zostawiaja awizo, ktorego nie mozna w ten sam dzien
zrealizowac, pomijam to ze przesylka priorytetowa ze slaska nadana w czwartek
dotarla we wtorek, pomijam wieczne kolejki do okienka (jakby byl wielki
problem kupic z 10 plastikowych krzeselek i zrobic numerki), pomijam to ze na
poczcie zawsze ktoras z urzedniczek MUSI przerwac prace mimo wielgachnej
kolejki, pomijam robienie kiosku ruchu z okienka pocztowego itd itd...
Czy listonosz nie moglby chodzic wieczorami???