21.02.06, 19:50
Tym razem nie chodzi o elektroniczna, a nasza Pocztę Polską (za przymiotnik
polska powinna placic duze pieniadze wszystkim w kraju).

Po raz kolejny szlag mnie trafia jak musze gnac na poczte by odebrac jakas
paczke/przesylke polecona... Czy trudno zrozumiec ludziom na poczcie, ze
ludzie w ciagu dnia pracuja??? ze listonosz ganiajacy z przesylka do mnie
(oraz do wiekszosci ludzi) moze sobie darowac wysilek?
Pomijam juz nawet to, ze zostawiaja awizo, ktorego nie mozna w ten sam dzien
zrealizowac, pomijam to ze przesylka priorytetowa ze slaska nadana w czwartek
dotarla we wtorek, pomijam wieczne kolejki do okienka (jakby byl wielki
problem kupic z 10 plastikowych krzeselek i zrobic numerki), pomijam to ze na
poczcie zawsze ktoras z urzedniczek MUSI przerwac prace mimo wielgachnej
kolejki, pomijam robienie kiosku ruchu z okienka pocztowego itd itd...

Czy listonosz nie moglby chodzic wieczorami???
Obserwuj wątek
    • lobuzek1 Re: Poczta... 21.02.06, 19:55
      U mnie skurczybyk się wycwanił i raz przyszedł do mnie od razu z awizem.
      Pytałem go gdzie paczka, a on stwierdził, że za ciężka. Dostał niezłą zjebkę,
      zwłaszcza że zamawiałem książkę "Sam Naprawiam" do Punciaka, która waży może 20
      deko. Następnym razem grzecznie przyszedł z przesyłką.
    • inna-bajka Re: Poczta... 21.02.06, 20:01
      Jakbym siębie czytała.
      Paczka przyszła w czwartek, listonosz zostawił awizo, na którym WYRAŹNIE było
      napisane, odbiór paczki od 8.00 do 20.00, więc mowie spoko, odbiorę jutro
      wieczorkiem bo miałam wylot do Krakowa, zadowolona przed godz 19 przyjechałam
      na pocztę i pocałowałam klamke. Myślę sobie ok, przyjadę jutro, ale poczta w
      soboty nie pracuje, więc przyjechałam sobie zaraz po pracy w poniedziałek, ale
      się okazało, że poczta do 17. Ok lekko zdenerwowana zadecydowałam, że atak
      będzie po godzinie 8 rano we wtorek i znowu pudło bo poczta jest czynna od 10.
      Ale przynajmiej było widno więc sobie przeczytałam brudna kartkę za szybą, że
      poczta czynna od 10 do 17 i oczywiście godzinna przerwa śniadaniowa.
      Więc dziś zwolniłam się z pracy i dojechałam na pocztę. ;-)))))))))))
      Powinni sobie napisać skansen PRL w czasach wyścigu szczurów.
    • bassooner Re: Poczta... 21.02.06, 20:01
      Ojciec mojego znajomego jechał kiedyś przez rondo Kaponiera w Poznaniu
      (główny węzeł komunikacyjny)i był świadkiem jak ekipa malowała linie za dnia.
      Efektem tego był potężny koras więc nie wytrzymał i przez okno zwrócił się do
      jednego z członków tejże ekipy:"nie możecie panowie robić tego w nocy?"...
      dostał taką odpowiedz:"ty będziesz ruchał,a ja będę tyrał?".
    • tomek854 Re: Poczta... 21.02.06, 20:22
      Ja ostatnio po PITa bylem. Stukalismy z jakas dziewczyna w okienko, az przylazlo babsko i mowi "co tak stukają! Zajęty człowiek jest przecież, jak go nie ma, nie?"

      Potem zgubiła mój list, i szuklała go z 15 iminut aż znalazła gdzieś na zapleczu. Wrrrr
    • typson hehehe 21.02.06, 20:46
      u mnie na osiedlowej poczcie sa numerki.

      A - nieczynne (zaklejone)
      B - Paczki, wplaty, wyplaty, awizo i cala reszta
      C - Listy, wplaty, wyplaty, awizo i cala reszta

      jest tez nalepka - "prosimy pobierac jeden numerek!"

      Przychodzisz, pobierasz jeden numerek i czekasz do "C". W tym czasie za tobą
      przychodzi 20 osob, i wszystkie pobieraja B i C. Nie musze dodawac, ze bedziesz
      obsluzony po tych 20osobach, bo w okienku "C" zawsze jest jakis qtas, co
      pierwszy raz sprzedal cosna allegro i po raz piąty przy okienku wypelnia kwit na
      nadanie paczki...


      Z tymi awizowanymi paczkami to jest inaczej. Jedne awiza sa wypisywane z klucza
      w centrum dystrybucji paczek PP i rozwozi je gosc stamtąd bezposrednio do
      mieszkan (zostawiajac awiza, gdy kogos nie ma). Na koniec jedzie na lokalna
      poczte, w godzinach jej zamkniecia i zostawia paczki. Dlatego trzeba czekac
      dzien na odbiór.

      Dla mnie mniej zrozumiale jest to, ze zona pracuje w domu, zreszta mamy male
      dziecko wiec tak czy siak od dawna siedzi non stop w domu. I awiza ląduja w
      skrzynce (pop3) a do drzwi nikt nie puka.

      Droga porazka to awizo (wlasnie z centrum dystrybucji, z reguly zielone) na
      ktorym nie ma kwoty pobrania. Czesto idac z psem nie mam przy sobie
      wystarczajacej gotówki. jak juz odbębnie swoje z tymi numerkami (obowiazkowa
      szarpanina z moherami) to sie okazuje, ze trzeba 300 pln zaplacic (zona napedza
      allegro.pl)

      szkoda nerwow. Tego g.. nie zmienisz (patrz wypelnianie wszystkiego recznie a
      pozniej to samo na komputerze)
    • wulfila Re: Poczta... 21.02.06, 21:54
      Co do listow poleconych to możesz przecież na poczcie złożyć upoważnienie do
      zostawiania takich listow w skrzynce.
      Przyjdzie listonosz naskrobie na twojej skrzynce "R" i to będzie "tajemny znak"
      że mogą zostawiać przesyłki polecone w skrzynce.
      Niestety to nie przejdzie z listami za potwierdzeniem odbioru i paczkami-za
      duże;)
      • franek-b Re: Poczta... 23.02.06, 10:17
        > Co do listow poleconych to możesz przecież na poczcie złożyć upoważnienie do
        > zostawiania takich listow w skrzynce.

        Zlozylem:-) mam nadzieje, ze pomoze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka