Dodaj do ulubionych

Warszawa - Wenecja

19.04.06, 15:07
Macie jakies doswiadczenie w pokonywaniu tej trasy? Planuje taka wycieczke na
weekend majowy, wstepnie wybralem trase przez Slowacje i tutaj pierwsze
pytanie:
1 czy przez Slowacje czy Czechy?
2 nie moge znalesc noclegu rozsadnego na Slowacji (same pensjonaty i spa) a
chodzi mi o jakies spanie po drodze typu F1, a moze lepiej gdzies w Austrii?
Jak cos wiecie to bardzo prosze:-)
Obserwuj wątek
    • mrzagi01 Re: Warszawa - Wenecja 19.04.06, 15:35
      w kwestii noclegów to nie wiem, bo ode mnie do wenecji to jest podróż na jeden
      długi dzień trasą -międzylesie PL-CZ (tobie raczej nie bedzie to pasować) Brno
      (drogi krajowe i lokalne- raczej takie sobie) Brno - Mikulov (CZ-AT) (droga
      ekspresowa) Mikulov - Wiedeń ( zwykła droga- raczej za szybko sie nie pociągnie)
      wiedeń (korki korki korki....) potem autostrada do Villach i we włoszech do
      samej wenecji- to tak najkrótszą drogą wychodzi, ale odcinek czeski i austria do
      wiednia jest męcząca, gdybym jechał teraz to raczej bym atakował od strny
      Brennero( przez prage, pilzno, monachium)
      • franek-b Re: Warszawa - Wenecja 19.04.06, 19:06
        Dzięki, musze przyjrzec tej alternatywie, w zasadzie to mi sie nie bedzie
        spieszylo, wiec na jeden raz nie mam ochoty tego brac - zwlaszcza, ze najgorsza
        czesc to w PL po naszych duktach:-) pozniej to juz przejazd krajoznawczy.
        Czy w Slowacji trzeba kupowac jakies winiety? bo w Austrii to jak pamietam na
        pewno?
        • typson Re: Warszawa - Wenecja 19.04.06, 19:14
          ja tam najbardziej lubie jezdzic przez niemcownie. I o ile nie jest to piatek po
          poludniu to po prostu wjezdzasz, ustalasz optymalną predkosc przelotową i sie
          relaksujesz. Np droga warszawa - monachium tylko z pozoru jest krotsza przez
          czesje. W praktyce roznica wynosi kilkadziesiat km a odpada Ci kupno winiet,
          ichnie drogi (duzo lepsze niz nasze choc nie zawsze), jedna granica,
          ewentualnosc z czeska policja i limity predkosci. W zamian jedziesz po lepszych
          drogach, w wiekszosci trzypasmowych, z wieksza predkoscia srednia.

          Oczywiscie jesli ma to byc rajd wycieczkowy i z klucza bedziecie robic
          przystanki to trasa jest wynaczana przez "szlak atrakcji", ktorych moze byc w
          czesji wiecej.

          ogolnie fajny pomysl na weekend. My jedziemy do tatrzanskiej łomnicy na
          slowacji. Zaczynam pastowac buty i uderze szlakiem przez Czerwoną Ławkę. Moze
          trafie wreszcie na działającą kolejkę na Łomnice. No i odwiedze starą, dobrze
          znana droge do popradu, na ktorej primerką zamknąłem szafe :D
          • franek-b Re: Warszawa - Wenecja 19.04.06, 22:04
            Rowniez lubie niemcownie:-)
            Ale zapuscilem na viamichelin.com opcje przez munchen i wyskoczylo mi prawie
            1700km gdy przez slowacje to 1300 niecale. Co prawda toche kiepsko dobral ta
            trase bo z wawy kaze jechac na swiecko, ale przy wyborze najkrotszej drogi
            przez munchen wyskakuje 1414 km - roznica wiec sporawa a i tak prowadzi przez
            Prage.
            Mysle, ze to dobry termin na wenecje, bo jeszcze nie bedzie goraco jak latem,
            nie tak wielu turystow. i hope so:-)
          • wo_bi Re: Warszawa - Wenecja 19.04.06, 22:55
            typson napisał:

            > ogolnie fajny pomysl na weekend. My jedziemy do tatrzanskiej łomnicy na
            > slowacji. Zaczynam pastowac buty i uderze szlakiem przez Czerwoną Ławkę. Moze
            > trafie wreszcie na działającą kolejkę na Łomnice. No i odwiedze starą, dobrze
            > znana droge do popradu, na ktorej primerką zamknąłem szafe :D

            Ehh zazdroszcze tej Slowacji. Uwielbiam gory. Swego czasu co roku wyjazd na
            Slowacje to byl standard. Lepiej zlazilem tam gory niz w Polsce. :) Ostatni raz
            byle chyba 4 lata temu :( Kolana odmawiaja posluszenstwa. Juz te 4 lata temu,
            bylo tragicznie. Ze szlaku schodzilem doslownie na sztywnych nogach, nie bylem
            wstanie zginac nog w kolanach. Ze szlaku z asekurujacym mnie kumlpem zszedlem po
            ciemku. Szczescie, ze nic sie nie stalo na szlaku.

            Ja planowalem majowke na wycieczce Bratyslawa - Wieden. Dawno w obu miastach nie
            bylem. Mozna bylo sobie przypomniec jak wygladaja. Z planow nici, za to moze do
            Wroclawia na pare dni pojade. :)
            • tomek854 Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 16:03
              A na cały weekend się wybierasz? Bo ja na sobotę i niedzielę zbieram bandę na wyprawę w Rudawy Janowickie - może byś się skusił? A potem oczywiście zapraszam do Wrocka :-)
    • marekatlanta71 Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 04:29
      Dawno, dawno temu jechalem przez Krynice, potem do Bratyslawy, Wiednia a potem
      juz autostrada do Wenecji. Najtrudniejsze bylo dotoczenie sie do Wiednia, potem
      to juz sama przyjemnosc.
    • spqr5 Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 08:12
      Witam serdecznie.

      Proponuję taką trasę:
      Z Warszawy do Łodzi dalej Częstochowa tu prosto : )
      Za Siewierzem zjazd na S1 [ wschodnia obwodnica Śląska ] mało ruchu ominiesz
      cały Śląsk
      Drogą S1 dojechać do Tych
      Z Tych do Bielsko Biała
      Dalej już brak 4 pasmówki drogą do Żywca
      Z Żywca do Zwardonia – granica ze Słowacją
      Jedż do Cadca [ na stacji JET – 1 stacja po stronie SK – kup winietkę na
      autostrady ]
      Uważaj w Cadca koło zakładów po lewej stronie ulicy – może wyjechać pociąg [
      trochę dziwne wrażenie ]
      Z Cadca na Żylinę droga dobra czasami 4 pasy
      Z Żyliny do Bratysławy autostrada zaczyna się 15 km za Żyliną

      Z Bratysławy do Wiednia zwykła droga około 50 km, bardzo uważaj na policję,
      nasi rodacy lubią jeździć szybko, na znakach piszą po polsku aby przestrzegać
      prędkości.

      Z Wiednia do Grazu i dalej do Willach.

      Z Willach do Trentino [ to była granica między Austrią i Włochami ]
      Dalej cały czas prosto do Wenecji.

      Jak zjedziesz w Wenecji to kieruj się na parking „CAVERNO” to duży ciały
      budynek , jet to wielo poziomowy parking.

      Inne parkingi są tańsze ale nie osłonią Ci auta przed słońcem i są daleko od
      przystani promowej.

      Jeżeli jesteś zainteresowany to mogę napisać kilka rad co do spania po drodze i
      tankowania i samej Wenecji.


      Serdecznie pozdrawiam

      S P Q R
      • ecikp Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 09:05
        To jakbyś mógł - to ja poproszę na maile - ecikp@o2.pl
        Ja wybieram się w dniach 5-25 czerwca w trasę - W-wa-Wiedeń-Wenecja-Marsylia-
        Grenoble-Lyon-dolina Loary-Orlean-Paryż-Bruksela-Hannower-W-wa. W sumie ok 6000
        km.
        Z chęcią przyjmę wszelkie wskazówki co do tras samochodowych, winiet i noclegów.
        • franek-b Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 13:42
          > To jakbyś mógł - to ja poproszę na maile - ecikp@o2.pl
          > Ja wybieram się w dniach 5-25 czerwca w trasę - W-wa-Wiedeń-Wenecja-Marsylia-
          > Grenoble-Lyon-dolina Loary-Orlean-Paryż-Bruksela-Hannower-W-wa. W sumie ok
          6000

          he he ladna trasa, na studiach jeszcze robilem praktycznie ta trase tylko
          dokladnie w druga strone startujac dokladnie z Hamburga:-) ale przez Hannower;-
          )
          Na lazurowe planuje pojechac w sierpniu:-)jakis Interhome itp.
          W Marsylii (jak i na calym poludniu) proponuje uwazac na jazde jak spadnie
          deszcz. Raz malo co nie rozwalilem auta - poniewaz tam bardzo rzadko pada wiec
          na ulicach jest warstewka brudu/piasku, ktorej nie widac normalnie. Jak zaczyna
          padac, to robi sie taka mala warstwa blota, cholernie zdradziecka, ktora
          dopiero po chwili jest splukana przez deszcz. Dojezdzalem do ronda po luku w
          prawo, zaczely padac krople deszczu, jezdnia delikatnie mokra, ja po hamulcach
          bo trzeba zwolnic, ze 2 auta czekaja na wjazd na rondo, a auto jedzie prosto (a
          bylem na luku)! auto nie mialo ABSu, myslalem ze juz wjade na taki polmetrowy
          kraweznik, jakos udalo mi sie opanowac auto (nie pamietam czy to moja zasluga
          czy tez nawierzchnia odzyskala przyczepnosc) i wyhamowalem przed kraweznikiem.
          Wrazenie jak podczas hamowania na sniegu/lodzie! W zyciu bym sie tego nie
          spodziewal gdy temperatura jest +30 st.
      • franek-b Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 09:08
        Dzięki:-) tak w zasadzie to jest trasa o jakiej myslalem.

        > Jak zjedziesz w Wenecji to kieruj się na parking „CAVERNO” to duży
        > ciały
        > budynek , jet to wielo poziomowy parking.

        Mam jakis hotel w wenecji, do samego centrum wenecji bedziemy jezdzili juz
        komunikacja miejska.

        > Jeżeli jesteś zainteresowany to mogę napisać kilka rad co do spania po drodze
        i
        >
        > tankowania i samej Wenecji.

        No wlasnie to spanie mnie najbardziej interesuje, bo za jednym zamachem to nie
        mam najmniejszej ochoty 'brac' tej trasy.
        • spqr5 Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 10:06
          Witam.

          Nie wiem jaki zasięg na baku, ale w Polsce nalej do pełna w Żywcu na BP [
          ostatnia markowa stacja przed granicą ] lub na Jecie w Cadca [ ceny prawie
          takie same ] na Słowacji w Bratysławie [ na prawie samej granicy stacja
          Slovnaft – Petrzalka ]. Nnie śpij na Słowacji powinieneś spokojnie dojechać do
          Willach.

          Ja jadąc z okolic Katowic spokojnie to miej więcej tak: wyjazd 07:00 , to
          Wiedeń 12:30 , Willach 17:30 .
          Zakładam , że z Warszawy to + 3 godziny.

          Drogi na Sk dobre.

          Staraj się pojechać jak najbliżej Wenecji, szkoda tracić czas na dojazd.

          W Willach ceny noclegów ok. 20 - 30 euro [ w tym sniadanie ]

          Tankuj w miastach a nie na autostradzie – jest różnica w Austrii i Italii , np
          w Willach – to ostatnia stacja w Austrii, w mieście taniej i bez kolejki, na
          granicy możesz stać do 30 minut zanim zatankujesz.

          Winietki na autostradę w Słowacji NIE kupuj w Polsce i na granicy dodają do
          ceny około 25 %, lepiej w Cadca.

          Nie wiem gdzie śpisz w Wenecji, ale jeżeli poza to dojazd tramwajem lub
          pociągiem na przystań, wsiadaj na „tramwaj wodny” płynący przez „Grande Canal”
          to super trasa około 30 minut i jesteś ma placu przed bazyliką.

          Koniecznie zabierz długie spodnie i okrycie ramion, bez tego nie wpuszczą nawet
          dzieci do świątyni.
          Jak zapomisz to mili ludzie sprzedadzą co za 20 euro kolorową szmatę , ąby się
          nią nakryć.

          W bazylice jak ją zwiedzisz i będziesz wychodzić, to znajdź małe drzwi po lewj
          stronie przy wyjściu , kręconymi schodami do góry – tam jest muzeum skarbów
          Wenecji i „okno z widokiem” na plac i pół Wenecji.

          Koniecznie lody i kawa [ wypij Lavazza ORO – za moje zdrowie : ) ] w kawiarni
          na placu , ale tej po lewej stronie.

          Stojąc na placu plecami do „koni na balkonie” jak będziesz na placu zrozumiesz
          o czym pisze to w lewym najdalszym rogu jest muzeum masek weneckich.

          Koniecznie zobacz zakład produkujący ubrania z drewna są cudowne.

          Do hotelu wracaj pieszo , poznasz Wenecję.

          Jeżeli gondola do 100 euro + śpiew za darmo : )

          Udanej podróży


          S P Q R
          • typson Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 10:24
            > Jeżeli gondola do 100 euro + śpiew za darmo : )

            Przeciez franek ma juz kobite wiec po co ma inwestowac w łódkę z audio na
            pokładzie? gdyby pojechał na łowy to jeszcze rozumiem :D
            • spqr5 Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 10:45
              A jeszcze jedno, żeby partnerka nie narzekała do zimy, to powiedz jej , że
              jeżeli nie było jeszcze wiosennych sztormów , to w mniejszych kanałach śmierdzi
              i mogą być szczury

              Jeżeli kochasz Italie to polecam „słońce Toskanii” Florencję, Romę to
              najcudowniejsze miasto świata ale bez dzielnicy przy dworcu : ), albo Capri i
              przede wszystkim tą mniej znaną AnaCaprii ale tylko i wyłącznie poza sezonem.

              Lub już całkowicie nie znane w Polsce Paestum, z najstarszym miastem osadników
              Greckich , schowanym w piniowym lesie.


              Serdecznie pozdrawiam

              S P Q R
              • typson Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 11:08
                Florencja rulez - popieram. Rzym jak to Rzym - mozna wyjechac przygnebionym, ze
                my mamy zelbetowe blokowiska a oni slady cywilizacji sprzed 2 tys lat.

                Lubie polnocne wybrzeze po stronie zachodniej - od Genovy do Sestri Levante.
                Moze dlatego, ze spedzilem tam duuzo czasu
                • spqr5 Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 11:18
                  typson napisał:

                  > Florencja rulez - popieram. Rzym jak to Rzym - mozna wyjechac przygnebionym,
                  ze
                  > my mamy zelbetowe blokowiska a oni slady cywilizacji sprzed 2 tys lat.

                  Hi Hi 2000lat temu to już zaczeła się kończyć Ta Cywilizacja, znamienne jest
                  to , że Rzymianin nie powie Koloseum tylko teatro Favii, a Watykan to san
                  Pietri, może nie lubią tych którzy przyczynili się do końca.

                  > Lubie polnocne wybrzeze po stronie zachodniej - od Genovy do Sestri Levante.
                  > Moze dlatego, ze spedzilem tam duuzo czasu
                  Ja tez , ale wolę piasek więc wolę wschód , a z zachodniego to od Napolii w dół.
                  A propos jechałeś , autostradą do Genovy od czasu jak wybudowali nowy zjadz do
                  lotniska, ślimak we wnętrzu góry i w dodaku na autostradzie. Niesamowite.
                  Lubię na zachodzie koło Genowy Pietro Ligure to koło autostrady do francji,
                  cudowny rynek miasta.
                  • typson Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 11:44
                    slimakiem nie jechalem. Ostatni raz bylem tam gdzies w '99 lub 2000. chyba czas
                    na wielki kambek.

                    co do rynków, to bardzo ładny i stary za razem jest w Chiavari. Zreszta
                    przypomina mi sie pewna historia. Otoz, gdy uczylem sie podstaw wloskiego to
                    costam parlałem z localesami wlasnie o Chiavari a konkretnie o mieszkancach. I
                    zamiast powiedziec Chiavarese powiedzialem cos na ksztalt "chiavaristi". Pewnie
                    sie to pisze inaczej ale byla to pewna forma wulgaryzmu, ktory w wolnym
                    tlumaczeniu mozna przelozyc na "ruchacze". Lokalesi mieli niezly ubaw :D
          • franek-b Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 13:28
            Dzięki za ciekawe informacje.
            We włoszech juz wczesniej bylem, w Wenecji rowniez tylko nigdy sam nie
            jechalem:-) Nawet Neapol widzialem;-)
            Tylko ten nocleg po drodze chcialbym miec... nie lubie jezdzic wiecej jak 12h
            dziennie, wole sie zrelaksowac po drodze niz pedzic do przodu. czil aut
            preferuje:-) Moze faktycznie dobrze doturlac sie do Austrii i tam czegos
            szukac, a gdzie w Willach szukac noclegow?
            • simr1979 Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 13:45
              franek-b napisał:

              > Moze faktycznie dobrze doturlac sie do Austrii i tam czegos
              > szukac, a gdzie w Willach szukac noclegow?

              Villach to już przecież prawie Wenecja - jak tam dojedziesz, to już nie warto
              się zatrzymywać ;)
              Austria jest droga - jadąc z Wawy zanocowałbym w Czechach lub Słowacji przed
              granicą austriacką - dużo taniej, a tyż piknie :)
              • franek-b Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 13:49
                > Austria jest droga - jadąc z Wawy zanocowałbym w Czechach lub Słowacji przed
                > granicą austriacką - dużo taniej, a tyż piknie :)

                tylko gdzie:-) pls:-) na internecie nie moge niczego znalesc
                • simr1979 Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 14:03
                  franek-b napisał:

                  > tylko gdzie:-) pls:-) na internecie nie moge niczego znalesc
                  >

                  GDZIEKOLWIEK ;D - po prostu zjedź z głownej drogi do jakiejś ładnej mieściny i
                  zapytaj - Czesi i Słowacy dobrze rozumieją po polsku (choć czasem się do tego
                  nie przyznają).
                  Osobiście NIGDY niczego z góry nie rezerwowałem - i tak jest super! :)
                  • franek-b Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 14:30
                    > GDZIEKOLWIEK ;D - po prostu zjedź z głownej drogi do jakiejś ładnej mieściny
                    i
                    > zapytaj - Czesi i Słowacy dobrze rozumieją po polsku (choć czasem się do tego
                    > nie przyznają).
                    > Osobiście NIGDY niczego z góry nie rezerwowałem - i tak jest super! :)

                    Nie mnie musisz przekonywac... wlasnie przed chwila mialem drobne spiecie w tej
                    sprawie:-)
            • spqr5 Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 13:49
              To nie musi byc Willach , dałem taki przykład, bo ja zawsze zatrzymuje się w
              Willach, jak odjedziesz od Wiednia jakieś 100 km to pierwszy lepszy zjadz a
              autostrady i szukaj domu , że by pisało "Zimmer Frei"
              Mówisz " Ich habe ajne cimer fir zwie persone.
              Pani odpowiada "naturlisz , zwijcisz euro mit frisztik"

              Sorry za pisownie : ) , ale to nic trudnego , nie szukaj hoteli, moteli, spa,
              jak zobaczysz "Zimmer frei" przed domem to już masz nocleg. Jak by miała zajęte
              to zawsze zawdwoni to sąsiada , który też prowadzi taki zajazd.
              Ludzie bardzo sympatyczni i pomocni.
              • franek-b Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 13:59
                > Mówisz " Ich habe ajne cimer fir zwie persone.

                Raczej iś brauche...;-)

                > Sorry za pisownie : ) , ale to nic trudnego , nie szukaj hoteli, moteli, spa,
                > jak zobaczysz "Zimmer frei" przed domem to już masz nocleg. Jak by miała
                zajęte
                >
                > to zawsze zawdwoni to sąsiada , który też prowadzi taki zajazd.
                > Ludzie bardzo sympatyczni i pomocni.

                Tak myslalem zeby tak zrobic, ale moja kobieta lubi miec wszystko
                zarezerwowane:-) bo o reszte to sie nie martwie.
                • typson Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 14:02
                  lepiej na slowacji powiedz "dobrydien, szukam pokoju" i obserwuj ich miny :D
                  • spqr5 Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 14:09
                    typson napisał:

                    > lepiej na slowacji powiedz "dobrydien, szukam pokoju" i obserwuj ich miny :D


                    Tylko nie mów kobiecie w Czechach lub Słowacji, że masz samochód, bo albo Cię
                    pobije albo będzie sią śmiała : )
                    • typson Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 14:34
                      a co jest z samochodem?
                      • spqr5 Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 14:56
                        "dobry den, mam samochod" w wolnum tłumaczeniu "dzień dobry mam ochotę na
                        masturbację" [ ewentualnie samogwałt ].

                        Pamiętaj masz auto , a nie samochód : )
                        • typson Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 14:58
                          no to mozna sie jednym zdaniem wkopac - "mam samochod wiec szukam pokoju na
                          zachodzie" - i ch..j, nic juz nie zalatwisz :D
                        • mrzagi01 Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 15:15
                          spqr5 napisał:

                          > "dobry den, mam samochod" w wolnum tłumaczeniu "dzień dobry mam ochotę na
                          > masturbację" [ ewentualnie samogwałt ].
                          >
                          > Pamiętaj masz auto , a nie samochód : )

                          ano, a jak nie będziesz mógł odpalic autka to nie startuj od razu z piąchami do
                          lokalesa który będzie sugerował poruche;)
                  • franek-b Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 14:09
                    > lepiej na slowacji powiedz "dobrydien, szukam pokoju" i obserwuj ich miny :D

                    juz my wiemy co znaczy szukac:-D po slowacku ov kors
                    • simr1979 Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 14:26
                      franek-b napisał:

                      > juz my wiemy co znaczy szukac:-D po slowacku ov kors
                      >
                      I nie pytaj o drogę na zachod, bo Cię do klopika zaprowadzą ;D
                • spqr5 Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 14:05
                  No to dla Twojej Pani:

                  www.privatzimmer.at
          • tomek854 Re: Warszawa - Wenecja 20.04.06, 16:07
            > Drogi na Sk dobre.

            Za to z Żywca do Zwardonia to jest NAJWIĘKSZA TRAGEDIA ŚWIATA!!!!

            A i na Słowacji można czasem trafić na poważną dziurę z nienacka - ostatnio tamtędy jechałem. Ale po dojeździe do granicy to już nic człowieka nie ruszy. Żadna Bułgaria, Serbia... NIC!
            • spqr5 Re: Warszawa - Wenecja 21.04.06, 09:01
              To prawda, z Bielska do granicy , to chyba tyle co z Warszawy do Łodzi.
              Można przez Wisłę ale to też długo i droga podobna.
              Można też przez Cieszyn, dalej na Jablonkov i Cadca ale to 60 minut jazdy.

              Jeżeli drogą przez Czechy to od Frydek Mistek jest prawie autostrada. Piszę
              prawie bo część jest drogą ekspresową ale cały czas 4 pasy więc można jechać
              spokojnie.

              „Upierdliwy” jest odcinek „ziemi niczyjej” pomiędzy Czechami i SK na
              autostradzie, przez 5 km trzeba jechać 50 km / h a jak nie to „poplatok”

              Winietki konieczne w Czechach, Słowacji, Austrii.

              W Austrii obowiązkowa kamizelka odblaskowa , min 1 , muszą mieć ją wszyscy
              którzy wysiadają z auta w razie awarii, kamizelkę sprawdzają na granicy i do 30
              km od niej , dalej nie spotkałem się ze sprawdzaniem.

              Bardzo WAŻNE kamizelkę musisz mieć w razie kontroli obok siebie w aucie,
              kamizelka w BAGAŻNIKU to mandat.

              Pisałeś , że jeździłeś we Włoszech, więc tylko info, że autostrady zdrożały od
              czasu wprowadzenia euro o około 60 %.

              Serdecznie pozdrawaiam

              S P Q R

              -------------------------------------
              "W jakimś okresie życia mamy młodość. Przez resztę życia ją wspominamy."
              -------------------------------------
              • typson kamizelki 21.04.06, 10:33
                wydaje mi sie, ze kamizelek trzeba miec tyle, na ile osob jest auto
                zarejestrowane. Mozna je kupic w norauto (kolo franka) za jakies grosze
                • spqr5 Re: kamizelki 21.04.06, 10:51
                  Osoba wysiadająca i naprawiająca auto musi miec kamizelkę, jak jechałem w 3
                  osoby, to miałem 1 i jak ja pokazałem policjantowi to nie dopytywał się o inne
                  kamizelki.
                  Przecież , np. dzieci nie wysiądą na autostradzie więc ......


                  Ale to by oznaczało , że np w autobusie musi ich być z 50 , ale mogę się mylić.
                  • franek-b Re: kamizelki 29.04.06, 13:09

                    > Ale to by oznaczało , że np w autobusie musi ich być z 50 , ale mogę się
                    mylić.
                    >

                    Tez wydaje mi sie, ze wystarczy jedna. Ale w norauto jest 'promocja' - 1 szt.
                    kosztuje 9,90 wiec kupilem 2 - a co tam zaszalalem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka