sherlock_holmes
06.05.06, 10:21
- Co tam u Ciebie stary? - pyta kumpel kumpla.
- Wyobraź sobie, moja teściowa była na wycieczce w Krakowie i przejechał ją tramwaj.
- Taaak... - kumpel kiwa głową ze zrozumieniem - Kraków zawsze miał klasę...
Telefon do lombardu o dwunastej w nocy:
- Dobry wieczór. Tu Rabinowicz. Powiesz mi, Mojsze - która jest godzina?
- Dwunasta w nocy.
- Dziękuję, Mojsze. Śpij spokojnie!
Za 10 minut znowu dzwoni telefon:
- Dobry wieczór. Tu Rabinowicz. Powiesz mi, Mojsze - która jest godzina?
- Przecież niedawno dzwoniłeś, Rabinowicz?
- A ja wiem, ile czasu od tego minęło? Muszę wiedzieć dokładnie, która godzina.
- 10 minut po północy!
- Dziękuję bardzo, Mojsze! Pozdrów swoją Halcię ode mnie.
Za pięć minut znowu dzwoni telefon:
- Dobry wieczór. Tu Rabinowicz. Powiesz mi, Mojsze - która jest godzina?
- Kur*a Twoja mać, Rabinowicz!!! Przyjeżdżaj tu natychmiast, zabieraj swój pier*olony, zastawiony, nic nie warty budzik i daj mi się wreszcie wyspać!!!!