m.a.n.n
09.08.06, 19:33
Byłem sobie dziś w Szczecinie, kupić kurtkę (xxxl ;p) i odrzucić lubą na kurs.
1. Popadał deszcz, dawno go tu nie było, więc ludzie znów byli zaskoczeni.
Mrowie stłuczek po wjechaniu komuś w dupsko - kłania się gapiostwo...
2. Trasa - dżizas - trudno sobie wyobrazić, że wyprzedzanie w ulewie przy
160km/h sprawia, że wyprzedzany widzi nic? Wielkie, mokre gówno na szybie?
3. Urlopowicze nadal tłumnie się zjeżdzają, mimo braku pogody (nie mają innego
wyjścia?).
4. Widziałem WV Eos'a ;P
5. Paliwo jest drogie.
6. Widziałem w kierfóże Hummera 2 - nie wiem, po kiego uja to komu, ledwo gość
przejechał pod belką ograniczającą wysokość auta, tożto większe od lublina (i
szersze - trzy miejsca zajął), ciekawie musi być przy stłuczce z takim
7. W wielu przydrożnych baro-restauracjach jest najlepsze najtańsze żarcie,
niczym od mamy :) (jakby tu kto zawędrował, to polecam "pod strzechą" koło
Przybiernowa)
8. Serwis Siemensa to parodia solidnej pracy - dziś odebrałem telefon, mieli
go dwa tygodnie, nie zrobili nic, bo nie zgodziłem się na naprawę za 1236PLN
(pokazać kwit?), poza tym, nie zgodziłem się na darmowe zezłomowanie
(zarobiliby buce 300pln); po odebraniu moja luba go uruchomiła jakimś swoim
sposobem (nawet lista połąćzeń była taka, jaką zostawiłem), działa normalnie,
co dowodzi, że chcieli zedrzeć ze mnie kasę;
9. Fiat CC da się zgnieść jak puszcza CC (może zamierzone podobieńśtwo?)
10. Dobre, wodoodporne ubrania są cholernie drogie, ale za to można trafić na
przeceniony duży rozmiar, bo nikt go nie chce ;)
pozdrawiam serdecznie, oczekujemy na łikend (skąd inąd - długi)
moim okiem... :)