18.08.06, 08:59
motoryzacja.interia.pl/news?inf=782099
akurat tutaj dobrali zły przykład gdyby nawet matoł na kombajnie miał
złozony 'header' to i tak debil w szrotwagenie zabiłby by się i znajomych po
trafieniu centralnie pod kabinę.

Wróce tu na chwile to romantycznego wątku weekendowego, który to spędziłem na
bicyklu. Jadąc sobie wzdłuż Wkry od Pomiechówka do Borkowa (Mazowsze) i
dalej, gdzie wzdłuz drogi mamy wsie typu 'ulicówki' a sama jezdnia wymaga
uwagi przy wymijaniu się dwóch osobych aut, nierzadko widziałem zapier...ych
maluchami czy innymi cudami autochtonów (rejestracje WND, potem WPN i WCI) -
fakt drogę znaja jak własne gacie ale przeciez nie wiedza czy najebany
sądziad nie wraca właśnie z pola kombajnem albo innym Ursusem, ewentualnie
może to byc również 7 latek prowadzący traktor co też widziałem:/

No i te cholerne drzewa - jedyny uzytek z nich to wieszanie krzyżyków
(średnio co 2 - 3 km jakiś krzyż był)

ech wszystko, przez drzewa, cyklistów, pedałó i ruską mafię
Q
Obserwuj wątek
    • mejson.e Re: Kombajny 18.08.06, 09:42
      Nie masz racji, że debil też by się zabił mając przed sobą tylko kombajn, bez
      urządzenia koszącego.
      Mając przed sobą kolczastą ścianę na szerokość drogi trudno coś wymanewrować -
      można tylko hamować, a kombajn jadący po przeciwnym pasie można wyminąć.

      Z drugiej strony facet nie stawiał kolczatki na autostradzie tylko na wiejskiej
      drodze z ograniczeniem do 40/h, po której ów golf podobno jechał 140/h.
      Nic ich nie mogło uratować.

      Kolejny dowód na to, że można zginąć nie (tylko) z własnej winy, lepiej więc nie
      kusić losu...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • qrakki999 Re: Kombajny 18.08.06, 09:55
        mejson.e napisał:

        > Nie masz racji,

        Q: Jak to? Ja zawsze mam rację;)

        > że debil też by się zabił mając przed sobą tylko kombajn, bez
        > urządzenia koszącego.
        > Mając przed sobą kolczastą ścianę na szerokość drogi trudno coś wymanewrować -
        > można tylko hamować, a kombajn jadący po przeciwnym pasie można wyminąć.
        >
        > Z drugiej strony facet nie stawiał kolczatki na autostradzie tylko na
        wiejskiej
        > drodze z ograniczeniem do 40/h, po której ów golf podobno jechał 140/h.
        > Nic ich nie mogło uratować.

        Q: No właśnie mejsonie, kombajn z osprzetem czy bez, nie miał szansy zareagowac
        zapewne. Na zdjęciach widać że wbił się centralnie a nie z lewej lub prawej co
        mogłoby sugerowac manewr obronny.
        >
        > Kolejny dowód na to, że można zginąć nie (tylko) z własnej winy, lepiej więc
        ni
        > e
        > kusić losu...

        Q: Zgodzę sie i niezgodzę - zgodzę się, że można zginąc nie z własnej winy, ale
        klient z Golfa jechał zdecydowanie za szybko co potwierdza policja.
        >
        > Pozdrawiam,
        > Mejson
        > --
        > Automobil
        > Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.

        Q
        • truskava Re: Kombajny 18.08.06, 15:45
          IMHO gdyby kombajn zajmował wyłacznie swój pas ruch, to gamoń z Golfa nie
          musiałby wyczyniać żadnych gwałtownych manewrów i najprawdopodobniej śmignąłby
          obok kombajnu bez kontaktu z nim. To, że uderzył centralnie w kombajn,
          wynika pewnie z próby panicznego hamowania i utraty kontroli nad autem.

          Natomiast wogóle nie usprawiedliwiam golfiarza, bo zamiast nieprzepisowego
          kombajnu, mógł spotkać w tym miejscu rozkraczoną ciężarówką na swoim pasie,
          oraz drugą, jadącą pasem przeciwnym i przy tej prędkości finał byłby identyczny.
          • typson Re: Kombajny 18.08.06, 15:47
            tudziez dzieci idące gęsiego
          • mariusz_d1 Re: Kombajny 21.08.06, 09:36
            Nie zmienia to faktu, że kombajny z hederem na wózku spotykam tylko po sezonie
            prac polowych gdy jadą do remontu klub z niego wracają.
            Wiele razy widziałem egzamin na zakończenie kursu kombajnisty (swego czasu
            pracowąłem w szkole rolniczej) - założenie hedera do kombjanu to jest max 10 minut.
            Ale to jest tak jak ze światłami w ciągnikach. Pare lat temu znajomy policjant
            mówił, że przychodzą im wytyczne zeby nie zabierac dowodów rejestracyjnych za
            nieoświetlone ciągniki . Pewnie tu też mają takie wytyczne i wszyscy udają że
            nie ma problemu.
            Kilka lat temu wtracałem znad morza i w okolicach Świecia nad Wisłą wlekliśmy
            sie ok 15 km za kombajnem. Z przeciwka ciągle ktoś jechał więc wyprzedzało go na
            raz ledwo po kilka samochodów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka