qrakki999
18.08.06, 08:59
motoryzacja.interia.pl/news?inf=782099
akurat tutaj dobrali zły przykład gdyby nawet matoł na kombajnie miał
złozony 'header' to i tak debil w szrotwagenie zabiłby by się i znajomych po
trafieniu centralnie pod kabinę.
Wróce tu na chwile to romantycznego wątku weekendowego, który to spędziłem na
bicyklu. Jadąc sobie wzdłuż Wkry od Pomiechówka do Borkowa (Mazowsze) i
dalej, gdzie wzdłuz drogi mamy wsie typu 'ulicówki' a sama jezdnia wymaga
uwagi przy wymijaniu się dwóch osobych aut, nierzadko widziałem zapier...ych
maluchami czy innymi cudami autochtonów (rejestracje WND, potem WPN i WCI) -
fakt drogę znaja jak własne gacie ale przeciez nie wiedza czy najebany
sądziad nie wraca właśnie z pola kombajnem albo innym Ursusem, ewentualnie
może to byc również 7 latek prowadzący traktor co też widziałem:/
No i te cholerne drzewa - jedyny uzytek z nich to wieszanie krzyżyków
(średnio co 2 - 3 km jakiś krzyż był)
ech wszystko, przez drzewa, cyklistów, pedałó i ruską mafię
Q