lexus400
21.12.06, 13:23
Jarosław Kaczynski zginal w tragicznym wypadku. Jest przyjety w niebie przez
Sw. Piotra, ktory rzekl :
"Witamy ! Ale najpierw musimy załatwic drobny problem... Tak rzadko widujemy
tu premierow, ze nie jestesmy pewni, co mamy z Toba zrobic. Szef chce, zebys
spedzil jeden dzien w piekle i jeden dzien w niebie. Potem musisz wybrac
miejsce, w ktorym bedziesz chcial spedzic wiecznosc."
- "Alez ja juz zdecydowalem, chce zostac w niebie"
- "Zaluje, ale mamy swoj regulamin."
Sw. Piotr prowadzi Jaroslawa do windy, ktora wiezie go do piekla. Gdy drzwi
otworzyły sie, znalazl sie na znakomitym, zielonym polu golfowym.
Slonce swieci na bezchmurnym niebie i jest lagodne 25°C. W dali rysuje się
wspanialy pawilon klubowy. Przed budynkiem jest jego ojciec, ksiadz Rydzyk i
premier Jan Olszewski. Jest tu takze znaczna czesc prawicy. Wszystkie te
piekne postacie zabawiaja sie, szczesliwi, ubrani elegancko, choc swobodnie
(Dior, Versace, Armani, etc.). Podazaja na jego spotkanie, sciskaja go
serdecznie i rozpoczynaja sia wspomnienia z przeszlosci i homeryckie debaty
(ha!ha!). Zagrali przyjacielska partie golfa, potem zjedli wystawny obiad z
kawiorem i homarem. Diabel oferuje takze lody ...
- "Wypij jeszcze Margherite i wypocznij sobie, Jarku"
- "Och, no ... , nie moge pic, zlozylem przysiege"
-"E tam, moj drogi, tu jest pieklo. Mozesz jesc i pic wszystko co chcesz bez
obawy. Od tej chwili bedzie tylko coraz lepiej !"
Kaczynski wypija swoj koktajl i zaczyna nabierac przekonania, ze diabel nie
jest tak straszny, jak go maluja. Jest grzeczny, opowiada niezle kawaly, lubi
zabawne sytuacje itd.
Bawili sie tak dobrze, ze nawet nie zauwazyli kiedy minal im czas...
W koncu nadeszla godzina odejscia. Wszyscy przyjaciele uscisneli go i
Kaczynski wsiadl do windy wiodacej do nieba. Swiety Piotr oczekiwal go przy
wyjsciu.
- "Teraz pora na wizyte w niebie" - rzekl mu staruszek, otwierajac drzwi do
raju.
Przez 24 godziny Kaczynski mial przebywac z Turowiczem, Giedrojciem,
Szczepanskim, Kisielewskim, calym bractwem zyczliwych i madrych ludzi
przechadzajacych sie po Polach Elizejskich, rozprawiajacych na tematy znacznie
ciekawsze niz pieniadze i traktujacych się z kurtuazja.
Zadnego zlego zagrania ani swinskiego kawalu; zadnego zachwycajacego
pawilonu klubowego, tylko zwykla jadlodajnia, brzozy, sosny ...
Jako ze ludzie ci nie nalezeli do bogaczy, nie znalazl tu nikogo dobrze
znanego, nikt tez w nim nie rozpoznal waznej osobistosci ani kogos
wyjątkowego. Gorzej ! Jezus byl tu kims w rodzaju hippisa, osoba
nieodpowiedzialna, ktora wciąaz mowi tylko o "wieczystym pokoju" i powtarza w
nieskonczonosc komunaly bez wyrazu :
- "Wygnac przekupniow ze Swiatyni",
"Trudniej bedzie bogaczowi wejsc do mojego krolestwa, niż wielbladowi
przejsc przez ucho igielne" itd.
Gdy dzien skonczyl sie, Swiety Piotr wrocil ...
- "No, Jaroslawie, teraz musisz wybrac."
Kaczynski zastanowil sie przez minute i odrzekl :
- "Nigdy nie przypuszczalem, ze dokonam podobnego wyboru. Ech,dobra.
Stwierdzam, ze niebo jest ale jestem przekonany, ze bede czul sie znacznie
swobodniejszy w piekle, wsrod moich przyjaciol."
Swiety Piotr odprowadzil go az do windy i Jaroslaw Kaczynski zjechal znowu do
piekla .
Gdy drzwi otworzyly sie, znalazl sie w srodku wielkiej rowniny,wypalonej i
pustej, pokrytej toksycznymi wylewami i odpadkami przemyslowymi. Z
przerazeniem dostrzegl wszystkich swoich przyjaciol na kolanach, powiazanych
wzajemnie łancuchami, ktorzy zbierali smieci, aby je wrzucac do wielkich,
czarnych worow. Stekali z bolu, zanosili skargi na swoje tortury; rece i
twarze mieli czarne od brudu.
Diabel zbliżyl sie, obejmujac go za ramiona swoja wlochata i smierdzaca lapa.
- "Nie rozumiem - belkotal Kaczynski w stanie szoku - wczoraj, bylo tu pole
golfowe i pawilon klubowy. Jedlismy kawior i homara i podpilismy sobie wesolo.
Podskakiwalismy jak zajace i bawilismy sie swietni..Teraz widze tylko pustynie
wypelniona nieczystosciami i wszyscy maja wyglad załosny."
Diabel spojrzal na niego, usmiechnal sie i szepnal do ucha :
- "Wczoraj mielismy tu kampanie wyborcza; dzisiaj zaglosowales na nas !!!!!!!!"