Dodaj do ulubionych

brat chce kupić hyundaia santa fe

25.04.07, 19:02
brat chce kupić, rocznik ok 2001, warto?
nie jest samochodem-pułapką (skarbonką)?
co to za diesel, jakies opinie o nim?
powody zakupu troche dziwne. tzn brat ma dwójke małych dzieci fotelikowych i
twierdzi ze w octavii siedża z nosami na przednich szybach. szuka też jakiegoś
sharana ale te auta są drogie. ja go namawiam na jakąś "nudną" omegę kombi,
macie jakieś pomysły? maksymalnie do 35tyś
Obserwuj wątek
    • bassooner Re: brat chce kupić hyundaia santa fe 25.04.07, 21:33
      Szwagierka z mężem mają, ale ciut młodszą, chyba 2005 i to w benzynce, coś koło
      2,5 literka, z napędem ino na przód, jeździ się tym komfortowo, ale wyprzedzanie
      tira oraz wizyty na tankszteli psują nieco humor.
      Jak mu oktavia ciasna, to pozostaje bezkompromisowe, duże kombi za rozsądne
      pieniądze, czyli Omega C.
    • plawski Re: brat chce kupić hyundaia santa fe 26.04.07, 11:46
      Hmm, jak patrzę po ogłoszeniach to realna cena za takie coś to 4 dychy. Ale to i
      tak nieźle. Jako, że ostatnio mi się powywracało w głowie i powoli patrzę za
      czymś choćby pseudo 4x4 to interesujący pojazd. Widać, że tanie to i proste ale
      może w tym jego siła? Jak zakupicie to podziel się proszę wrażeniami. Sam jestem
      ciekaw.
    • edek40 Re: brat chce kupić hyundaia santa fe 26.04.07, 12:51
      Dzieci w octavii rzeczywiscie spychaja rodzicow do bardzo pierwszego rzedu. Wszak to auto ma maly rozstaw osi, wiec ma po prostu malo miejsca z tylu. Ulge poczuja dopiero, gdy dzieci podrosna i przesiada sie na poddupniki.
      • wujaszek_joe za to jaki bagażnik:) 27.04.07, 08:58
        czesi muszą mieć wyjątkowo duże ogródki działkowe i drobne dzieci. golf jest
        taki sam a nie ciśnie tak w kolana z tyłu.
        coś mi się widzi, że po wizycie u handlarzy pojedziemy do niemiec
    • plawski I jak sprawy Santa Fe? n/t 07.05.07, 11:11

      • wujaszek_joe Re: I jak sprawy Santa Fe? n/t 07.05.07, 11:49
        sprawy Santa Fe stoją źle.
        te tańsze auta są od handlarzy, a umowę zawiera się nie z nimi tylko z
        francuskimi właścicielami (nieobecnymi tutaj, rzecz jasna), więc nie
        pojechaliśmy nawet tego oglądać. mało tych aut jest niestety.
        bylismy w krakowie zobaczyć galaxy z 2001r, ładny ale po korekcji licznika.
        brat jeszcze oglądał passata ale był slad po gumie do żucia. długo będzie szukał
        tego auta...
        • bassooner Re: I jak sprawy Santa Fe? n/t 07.05.07, 14:16
          Zróbcie tak jak ja...poszukajcie w necie np. na mobile.de wpisując "nur
          privatanzeigen", jeśli zdjęcia są robione u gościa na posesji, auto ma wszystkie
          ważne przeglądy (AU i HU), są tablice, i jest podany nr talefonu domowego, to
          auto jest raczej na 90% pewne, bez korekcji licznika itp.
          Jak kupowałem swojego we czwartek, gadaliśmy u niego przed chatą, była jego
          córka i syn i jak się go spytałem czy wszystko jest ok i mogę "bezstresowo"
          dojechać do Berlina, gościu potwierdził, a ja byłem pewien, że mówi prawdę...ot
          takie kosmiczne zaufanie między dwiema obcymi osobami...ale się zdaża.
          • bassooner Re: I jak sprawy Santa Fe? n/t 07.05.07, 14:17
            sorki...ZDARZA !!!
            • typson Re: I jak sprawy Santa Fe? n/t 07.05.07, 14:51
              nie przejmuj sie, zdaża się :)
            • wujaszek_joe Re: I jak sprawy Santa Fe? n/t 07.05.07, 14:53
              ja osobiście tak w przyszłości zrobię, natomiast brat nie może wziąć teraz
              wolnego. jak się w końcu zmęczy poszukiwaniami to może tak zrobimy
    • wujaszek_joe z dużej chmury stary passat 28.05.07, 22:08
      skończyło się na passacie kombi 1.8.T za 25tyś zł rocznik 2000.
      brat zrobił o tyle mądrze że obniżył wymagania rocznikowe (i faceliftingowe),
      dzięki czemu obyło się bez kredytu.
      kupił go bez oglądania od spodu, serwisu itd, jakby się bał że coś wyjdzie nie
      tak i nie będzie go mógł mieć:)
      moje pierwsze wrażenie średnie. auto polskie za to bez książki z przeglądami, na
      liczniku 130tyś kierownica gładka, silnik zaolejony, świeci kontrolka klocków,
      szumi strasznie chyba łożysko.
      dziś zdziwił nas mechanik twierdząc że to dobre auto. łozyska ok tylko opony do
      wymiany. klocki tarcze niedługo do wymiany, rozrząd zrobic i jezdzić.
      fajne auto
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka