typson
02.10.07, 09:10
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4538613.html
Czyli generalnie standardowy burdel. Znaki zakazu wjazdu i tym bardziej
postoju nie wystarczają. Do tego bydła przemawia tylko policja z mandatami i
punktami karnymi ewentualnie lotna brygara SM z blokadami na koło. Słowem -
dopóki nie zablokują wszystkiego słupkami i donicami doputy zawsze znajdzie
sie jakis element, ktory ma powód, by złamac wszelkie zakazy