wo_bi
02.11.07, 19:22
Witam,
kończy mi się w tym miesiącu ubezpieczenie OC. Kończy się, 30 listopada, więc
mam jeszcze sporo czasu. Przypomniał sobie o mnie Link4. Ale może od
początku... Rok temu, rozglądając się za ubezpieczeniem, między innymi
poprosiłem o konsultanta Link4, aby do mnie dryndnął. To był głupi pomysł.
Mają moje imię, nazwisko, adres, i numer telefonu. Wiedzą też, czym jeżdżę.
Zadzwoniła do mnie przedwczoraj Pani z propozycją ubezpieczenia, ja Jej na to,
ze na razie to się może cmoknąć, bo ubezpieczenie kończy mi się za miesiąc,
ale ewentualnie propozycji mogę wysłuchać. Upewniła się tylko, czym jeżdżę.
Mniejsza o to... Zadzwoniła dzisiaj z konkretną propozycją. Powiedziała
cenę... ja pomarudziłem i powiedziałem, że mam taniej. Przebiegłe dziewczę
spytało ile taniej, bo można zejść z ceny. Nie chciała powiedzieć ile, więc
podziękowałem...
I teraz zastanawiają mnie dwie rzeczy ile zdzierają z ludzi kasy? No bo, skoro
wymsknęło jej się, że może zejść z ceną... Po drugie muszę skierować do nich
kilka ciepłych słów, żeby usunęli mnie z bazy danych.
Swoją drogą chyba czas ożenić się i zrobić sobie dziecko, to OC będę miał
niższe... Chociaż, jak tak się zastanowić, chyba jednak teraz taniej mi to
wychodzi ;)
Pozdrawiam
Wobi