Dodaj do ulubionych

przymarzłam ...

28.11.07, 16:24
No aż głupio się przyznać, ale w wyniku własnego (!!) lenistwa
miałam dziś rano taką sytuację: kluczyk w drzwi, otwieram za klamkę -
guzik. Ok, przymarzły - lecę do drzwi pasażera. To samo :( Ale jak
to mąż kiedyś uczył - do bagażnika kochana moja i zasuwaj. Niestety -
bagażnik też się nie dał. Ironią losu jest to, że odmrażacz do
zamków noszę w torebce ... I to, że WIEM że powinnam sobie
zabezpieczyć uszczelki przed zimą, ale mi się nie chciało ... Chcąc
nie chcąc poprosiłam małżonka o podrzucenie do pracy. A to dopiero
początek zimy ...
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: przymarzłam ... 28.11.07, 16:28
      ecikp napisała:

      > A to dopiero początek zimy ...

      Najgorzej jest przy plusach w dzien i minusach w nocy. Czyli jak przyjdzie ZIMA, zamarzniesz co najwyzej pierwszego jej dnia :-D

      Ufffff! Aby do wiosny!
    • rapid130 Re: przymarzłam ... 28.11.07, 19:45
      ecikp napisała:

      > No aż głupio się przyznać, ale w wyniku własnego (!!) lenistwa
      > miałam dziś rano taką sytuację: kluczyk w drzwi, otwieram za
      > klamkę - > guzik. Ok, przymarzły - lecę do drzwi pasażera. To
      > samo :(

      Oj, oj, pokarało... pokarało...

      Następną razą, pomna dotkliwej nauczki, zakupi preparat silikonowy
      do konserwacji uszczelek i gum (plus-minus 15 PLN) i spędzić 15
      minut na sumiennym wypsikaniu tychże. :P
      • ecikp Re: przymarzłam ... 29.11.07, 08:52
        Oj tak, tak - pokarało. Wieczorkiem więc karnie potuptałam do
        norauto, wydałam całe 9,90, udałam sie na parking i sumiennie
        zrobiłam co zrobić trzeba było juz dawno ...
        Dziś przyjechałam własnym :)
    • 1realista Re: przymarzłam ... 28.11.07, 22:13
      sie wylogowało...

      w takiej sytuacji nalezy pięscia opukać drzwi po obwodzie kilka razy. Zazwyczaj pomaga. Pięsci mam wyćwiczone ( np przy zbijaniu mebli) bo czasami służa za młotek :-)))
      • ecikp Re: przymarzłam ... 29.11.07, 08:55
        Te ćwiczenia gimnastyczne zaliczyłam zaraz po stwierdzeniu braku
        możliwosci wejścia przez bagażnik. a że na brak siły i pomysłowości
        nie narzekam to dopiero po wyczerpaniu się wszelkich możliwości
        udałam się po pomoc do małżonka ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka