winnix
29.12.07, 15:45
Grono motocyklistów zostało z dniem dzisiejszym powiększone o moją skromną
osobę:) Po jednym nieudanym podejściu zawalonym przez moją ponadprzeciętną
umiejętność wyczyniania przedziwnych rzeczy w stresie, drugie podejście
okazało się być szczęśliwe. I nawet pogodę miałam piękną, wprawdzie zimno jak
cholera, ale sucho i słońce od rana. Pan egzaminator był miły, ja
zdenerwowana, ale tym razem nie wprowadziłam tak dużej dawki chaosu i poza
jednym podparciem się podczas ósemki, reszta przebiegła bezproblemowo.
Motocykl już kupiony czeka w garażu u kumpla, kurtka jest, spodnie są,
rękawice tyż, kask dumnie leży na półce w salonie:) Teraz byle do wiosny:))))
Ja pierdzielę, jak się cieszę:)))))