Dodaj do ulubionych

Powazna firma

16.03.08, 22:19
Z racji postepujacego problemu z zuzyciem oleju dostalem mimo podeszlego wieku
i przebiegu (szczegoly pomine litosciwym milczeniem) mojego pojazdu w ramach
akcji serwisowej nowy short block i katalizator. Plus samochod zastepczy na
czas pobytu samochodu w warsztacie. Tylko nowy olej i obejmy do katalizatora
musialem sam pokryc.

Jestem zbudowany takim podejsciem do klienta.
(na ktore to podejscie z pewnoscia mial pewien wplyw stopien wypelnienia
ksiazki serwisowej)
Obserwuj wątek
    • plawski Znaczy się Toyota? n/t 17.03.08, 10:33

      • crannmer Tak jest n/t 17.03.08, 10:57

        • sherlock_holmes Re: Tak jest n/t 17.03.08, 20:11
          Ale Ford też akie cuda oferuje. W sumie teoretycznie słusznie, bo jest gwarancja, że silnik bedzie ok.
          No chyba jezcze Skoda oferowała w silnikach OHV zestaw naprawczy z tulejami cylindrowymi, ale tam były mokre tuleje i wymieniało się je w 10 minut :)
          • crannmer Re: Tak jest 17.03.08, 20:49
            sherlock_holmes napisał:

            > Ale Ford też akie cuda oferuje.

            I wymienia na koszt firmy i za friko w prawie szescioletnim samochodzie o blisko
            150 000 przebiegu kompletny blok silnika z bebechami plus katalizator?

            Tylko dlatego, ze auto bierze 0,3 litra oleju na 1000 km?

            > W sumie teoretycznie słusznie, bo jest gwarancj
            > a, że silnik bedzie ok.

            Przy obecnym stopniu pasowania i procesach produkcji silnikow w polaczeniu z
            przecietnym poziomem i jakoscia pracy mechanikow w warszatach to praktycznie
            jedyna pewna mozliwosc.

            Jakby tylko kazali wymienic pierscienie zgarniajace (bezposrednia przyczyna
            problemu), to nie dosc, ze robocizna bylaby wielokrotnie wieksza, to jeszcze w
            przynajmniej 50 % przypadkow i tak skonczyloby sie na nowym (kompletnym) silniku.

            > No chyba jezcze Skoda oferowała w silnikach OHV zestaw naprawczy
            > z tulejami cylindrowymi, ale tam były mokre tuleje i wymieniało
            > się je w 10 minut :)

            Czy sugerujesz, ze short block (= kompletny blok silnika z wbudowanym na gotowo
            ukladem korbowo-tlokowym, bez glowicy, miski i osprzetu) jako zestaw naprawczy
            do zamowienia pod jednym numerem katalogowym jest dostepny tylko u niektorych
            producentow?

            ;-))
            • bassooner Re: Tak jest 18.03.08, 12:07
              Mój szwagier Dirk aus Munchen robił dla jakiejś firmy badanie stopnia
              zadowolenia klientów z serwisów samochodowych.
              Bezapelacyjnie wygrał serwis Toyoty - prawie w ogóle opinii negatywnych...;-)))
              • sherlock_holmes Re: Tak jest 19.03.08, 21:17
                Znajomy pracuje w ASO Toyoty i regułą jest, że połowę rzeczy wymienianych w ramach gwarancji robi się po cichu, bez wiedzy klienta. To po to, aby zachować dobre imie marki, bo przecież nowe auta każdej marki psują się (prawie) tak samo
            • sherlock_holmes Re: Tak jest 19.03.08, 21:23
              crannmer napisał:


              > I wymienia na koszt firmy i za friko w prawie szescioletnim samochodzie o blisk
              > o
              > 150 000 przebiegu kompletny blok silnika z bebechami plus katalizator?
              >
              > Tylko dlatego, ze auto bierze 0,3 litra oleju na 1000 km?
              >

              No to jest ewenement, choć znam przypadki wymiany np. skrzyń biegów automatycznych po 4 latach za friko


              > Czy sugerujesz, ze short block (= kompletny blok silnika z wbudowanym na gotowo
              > ukladem korbowo-tlokowym, bez glowicy, miski i osprzetu) jako zestaw naprawczy
              > do zamowienia pod jednym numerem katalogowym jest dostepny tylko u niektorych
              > producentow?

              Tak, niektórzy producenci mają np. w ofercie jedynie głowicę lub cały silnik (bez kolektorów, osprzętu itd)


              >
              > ;-))
              >
              • crannmer Re: Tak jest 19.03.08, 22:16
                sherlock_holmes napisał:

                > Tak, niektórzy producenci mają np. w ofercie jedynie głowicę lub
                > cały silnik (bez kolektorów, osprzętu itd)

                Na niemieckim rynku nie spotkalem jeszcze europejskiego, japonskiego, czy
                amerykanskiego producenta, ktory by nie mial short block w programie czesci.

                en.wikipedia.org/wiki/Short_block
            • truskava Re: Tak jest 20.03.08, 09:12
              crannmer napisał:

              > I wymienia na koszt firmy i za friko w prawie szescioletnim
              > samochodzie o blisk o 150 000 przebiegu kompletny blok silnika
              > z bebechami plus katalizator?
              >
              > Tylko dlatego, ze auto bierze 0,3 litra oleju na 1000 km?


              A w naszej rajskiej krainie mlekiem i miodem płynącej są inne zwyczaje.
              Jakieś 5 lat temu spotkałem się ze zwiększonym zużyciem oleju w dwóch naszych
              firmowych Avensisach (do ok. 2-3 l. / 15 000 km). Zgłosiliśmy temat przy okazji
              przeglądu a ASO, a w odpowiedzi usłyszeliśmy, że "VVTi tak ma, a poza tym
              wewnętrzne normy toyoty dopuszczają zużycie dla tego silnika do 1 l. / 1000 km";
              widać co kraj - to obyczaj 8-0.
              Nie wiem, czy w ostatecznie byłaby jakaś naprawa do wyegzekwowania (oba auta
              miały < 3 lat i < 100 tyś km, były więc jeszcze na gwarancji), gdyż problem
              umarł śmiercią naturalną (w jednym przypadku dosłownie "umarł"): wkrótce jedno
              auto zostało sprzedane pracownikowi odchodzącemu z firmy, a drugie zostało
              skutecznie rozbite o latarnię na ul. Goworka (W-wa).
              • crannmer Re: Tak jest 20.03.08, 10:02
                truskava napisał:

                > A w naszej rajskiej krainie mlekiem i miodem płynącej są inne zwyczaje.
                > Jakieś 5 lat temu spotkałem się ze zwiększonym zużyciem oleju w dwóch naszych
                > firmowych Avensisach (do ok. 2-3 l. / 15 000 km). Zgłosiliśmy temat przy okazji
                > przeglądu a ASO, a w odpowiedzi usłyszeliśmy, że "VVTi tak ma, a poza tym
                > wewnętrzne normy toyoty dopuszczają zużycie dla tego silnika do 1 l. / 1000 km"

                To byly balachy serwisowe na zbycie klienta. Prawda jest, ze we wszystkich
                instrukcjach podana jest wartosc do 1 l/1000 km. Prawda jest tez, to jest wpis
                salwatoryjny, nie zmieniony od pol wieku.

                Albowiem sprawny VVTi (tzn. od polowy 2002, ze zmodyfikowanymi pierscieniami
                zgarniajacymi / z wymienionym na nowy blokiem silnika) nie zuzywa mierzalnie oleju.

                Problem z silnikami typu 1ZZ-FE produkowanymi do polowy 2002 roku winien byc
                znany wszystkim zakladom Toyoty.

                Niemniej w roznych warsztatach pracuja rozni ludzie. I rozne warsztaty maja
                rozne stosunki z centralami :-)

                W przypadku osoby z najblizszej rodziny nie bylo wogole zadnego gadania. Zglosil
                skokowy przyrost zuzycia oleju i trzy tygodnie pozniej (na jesieni 2007) dostal
                nowy silnik (do samochodu zarejestrowanego w styczniu 2002).

                Ja musialem sie troche pomeczyc. Zuzycie oleju pojawilo sie skokowo po przebiegu
                ok. 70 000. Z poczatku ok. 0,25 l/1000 km. Auto bylo jeszcze na gwarancji.
                Niemniej moj warsztat wtedy wypial sie i udawal, ze ani problemu, ani akcji
                serwisowej nie ma.

                Wiec meczylem dalej, a zuzycie wzrastalo powoli az do 0,33/1000, az w koncu
                serwisant skierowal mnie do siostrzanego warsztatu tej samej sieci :-)

                A tam serwisant sprawdzil serie silnika i bez wiekszych ceregieli przyznal, ze
                jest cicha akcja serwisowa i ze moj jeszcze sie kwalifikuje do niej. I bez bicia
                do silnika dolozyl jeszcze katalizator, ktory po ponad 70 000 km zatruwania
                spalonym olejem mial prawo byc przynajmniej nadwyrezony.

                > widać co kraj - to obyczaj 8-0.
                > Nie wiem, czy w ostatecznie byłaby jakaś naprawa do wyegzekwowania

                Moze wtedy bylo jeszcze za wczesnie. Mam wrazenie, ze wraz z popularyzacja
                problemu wzrasta swiadomosc problemu i gotowosc warszatow do wymiany silnikow.
                • truskava Re: Tak jest 20.03.08, 15:24
                  Auta były z rocznika 2001, czyli pełną gęba łapały się na wspomniane usterki.
                  Ale 2003 rok to może jeszcze za wcześnie było na takie akcje i dlatego "się
                  wypieli".
                  Niewykluczone, że drążąc temat dopięlibyśmy swego, ale jak już wspomniałem - nie
                  zdążyliśmy ;-).
    • margotje Niepowazna - dla kontrastu 20.03.08, 08:37
      W 2004 roku mielim (smy) VW-Golfa, który miał lat 3 i przebieg niecałe 60 tys km.
      Odbywalim -smy nim podroż do Ojczyzny mej milej i w drodze powrotnej, tuz przed
      Koninem - wonczas punktem początkowym autostrady, Eric zasygnalizował "dziwna
      prace skrzyni biegów".
      Biegi mi sie slizgaja - mowi do mnie w pewnym momencie. Przypadek zrzadzil, ze
      znajdowalismy sie akurat w miejscu, skad widac ogromna reklame VW w Koninie.
      Zawracaj - zaordynowalam bez wahania - jedziemy do tego VW, zeby uniknac klopotow.
      I cale szczescie! Bo odcinek miedzy tym nieszczesnym miejsce a VW Konin (mniej
      niz 5 km) dojechalismy juz na pierwszym biegu.......
      Na miejscu sie okazalo, ze obudowa skrzyni ma dziure wielkosci orzecha wloskiego
      .. chyba dalej nie musze opowiadać...

      Skończyło się na tym, ze skrzynia została zamówiona, nas umieszczono w
      miejscowym hotelu (wraz z 3-miesięcznym kotem, którego właśnie wieźliśmy z
      Warszawy) i obiecano skrzynie wymienić w ciągu 2 dni.

      Po powrocie do domu Eric zwrócił się do miejscowego dealera i jednocześnie
      importera VW, od którego tego knota kopił, z reklamacja.
      Wiecie co odpowiedział? Ze gwarancja się skończyła i ze to już jest nie jest
      problem VW!

      Nam, naiwniakom, się wydawało, ze taka awaria skrzyni przy przebiegu niecałych
      60 tys km daje podstawę do uznania reklamacji...
      Niestety - nie!
    • jerry.s Re: Powazna firma 20.03.08, 15:32
      no to mnie pocieszyłeś ... w firmie mamy avensisa, który też zaczął żreć olej ...

      przy wizycie w serwisie na dolewkę, powiedzieli żeby pojeździć do następnego
      przeglądu (ok 2.000 km) i jeśli znowu potrzebna będzie dolewka, to
      prawdopodobnie auto dostanie nowy blok silnika ...

      czyli że wiedzą w czym jest problem ... zobaczymy za kilka tygodni czy wymienią ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka