Wezwanie do sądu

25.04.08, 16:10
Człowiek to jednak uczy się przez całe życie. Kumpel dostał niedawno
wezwanie do sądu na świadka. Oczywiście z pouczeniem, że
niestawienie się grozi doprowadzeniem przez policję, grzywną lub
karą pozbawienia wolności. Oczywiście w jakiej sprawie nie napisano
ani słowa.
Okazało się, że firma musi go zwolnić na rozprawę i wynagrodzenie w
tym momencie płaci sąd. Jest jedno ale. Sąd wcale nie płaci zwrotu
tych pieniędzy, która osoba traci nie będąc w pracy, tylko jakąś
sobie ustaloną z góry śmieszną stawkę, która się nijak nie ma do
utraconych zarobków. Czyli tym sposobem kolega poszedł na urlop (no
bo przynajmniej dostanie normalne wynagrodzenie) mając nadzieję, że
skończy się na 1 dniu tego urlopu i całego nie wykorzysta na
zeznawanie.
    • dr.verte Re: Wezwanie do sądu 25.04.08, 16:20
      simon921 napisał:

      > Człowiek jednak uczy się przez całe życie.Kumpel dostał niedawno
      > wezwanie do sądu na świadka. Oczywiście z pouczeniem, że
      > niestawienie się grozi doprowadzeniem przez policję, grzywną lub
      > karą pozbawienia wolności.


      eee to jest pic na wodę , dostawałem z 10 takich wezwań
      oczywiście nie były to jakieś poważne sprawy typu morderstwa
      czy cuś , zlewałem , raz tylko poszedłem na pogotowie
      mówić że mi źle i wziąłem zaświadczenie i tak do niczego nie
      potrzebne w końcu
    • emes-nju Re: Wezwanie do sądu 25.04.08, 17:10
      simon921 napisał:

      > Sąd wcale nie płaci zwrotu tych pieniędzy, która osoba traci nie
      > będąc w pracy, tylko jakąś sobie ustaloną z góry śmieszną stawkę

      Moi starzy sa tlumaczami przysieglymi i czesto tlumacza na rozprawach. Stawki sa tak rozsmieszajace, ze jezeli sprawa "spadnie", to to, co im zaplaca nie starczy na dojazd komunikacja miejska. A "wynagrodzenie" za przecietne tlumaczenie nie pokrywa kosztu dojazdu samochodem. Co ciekawe, jako tlumacze przysiegli nie maja prawa, pod grozba wykreslenia z rejestru tlumaczy, odmowic. Ot, takie wspolczesne niewolnictwo - tylko, ze niewolnikowi przynajmniej "pokrywano koszty"...

      Polska to biedna kraj :-P
      • dr.verte Re: Wezwanie do sądu 25.04.08, 17:13

        a propos biegłych , lekarze dostają 150 zł. za opinie w
        najprostszych sprawach , zajmujących 10 minut
        • emes-nju Re: Wezwanie do sądu 25.04.08, 17:26
          A najciekwasze jest to, ze tlumacze sa powolywani w charakterze bieglych. Ale jak widac w Polsce sa rowni i rowniejsi, lepsi i gorsi oraz Biegli i biegli :-/
          • dr.verte Re: Wezwanie do sądu 25.04.08, 17:42

            prawda , z tym ,że chyba na liste biegłych nie wpisują "na siłę"
            • emes-nju Re: Wezwanie do sądu 25.04.08, 17:55
              I dlatega Bieglych trzeba przekonac do wizyty w sadzie, a bieglych nie - oni musza.
    • yamasz Re: Wezwanie do sądu 25.04.08, 21:25
      A jak się nie stawisz to przychodzi nakaz z prokuratury lub sadu,
      wtedy przyjeżdża MO (nawet dzień przed rozbrawą) sadzają na dołek i
      następnego dnia doprowadzaja na rozprawę. (Znam takie przyp. z
      autopsji i dośwaidczenia).
      Kara to z regóły 300zł za niestawiennictwo, a sąd jeżeli zwraca
      jakąs kassę, to rzeczywiście śmieszne koszta dojazdu tylko w kwocie
      np. 5zł.
      PZDR yamasz
      :::Puści klamę, ruszy i na horyzoncie zniknie:::
Inne wątki na temat:
Pełna wersja