simon921
01.07.08, 12:16
Od dzisiaj w Holandii wchodzi w życie zakaz palenia papierosów w
lokalach publicznych - informuje ''Dziennik''. Ale skręty z
marihuaną w popularnych coffee shopach nadal będzie można popalać -
o ile nie będą zawierać tytoniu.
Aż 200 inspektorów ma sprawdzać, czy nowy przepis jest
przestrzegany. Za złamanie zakazu właścicielowi lokalu grożą surowe
kary - od grzywny, nawet do kilku tysięcy euro, aż po zamknięcie
baru.
Dla wielu osób jednak takie obostrzenia wydają się być absurdalne.
Większość palaczy (czterech na pięciu) popala znacznie słabsze i
mniej odurzające skręty, wymieszane z tytoniem, które od dzisiaj
będą nielegalne.
Tymczasem mocniejsze jointy, tylko z marihuaną pozostaną legalne.
Właściciele coffee shopów obawiają się strat.
- Dla mnie sama marihuana jest za mocna, robię się senny. Jeśli nie
będzie słabszych jointów, nie będę tu przyjeżdżał - powiedział Barry
Johnson, który przyjeżdża z Wielkiej
Brytanii do Amsterdamu kilka razy w roku. Takich zniechęconych
bywalców coffee shopów może być więcej.
Aby uniknąć utraty klientów lokale budują tarasy przeznaczone dla
palaczy albo, co jest tańszym wyjściem, kupują waporyzatory, czyli
specjalne inhalatory. Używając ich w czasie palenia mieszanki
marihuany z tytoniem dym tytoniowy nie przedostaje się na zewnątrz,
tylko jest magazynowany w woreczku, z którego klient wdycha
powietrze.
Zgodnie z prawem obowiązującym w Holandii od 1976 roku, dozwolone
jest posiadanie niewielkiej ilości tzw. miękkich narkotyków.
Natomiast od 2004 roku zaostrzone sa przepisy antynikotynowe. Od
dzisiaj obejmują one również sektor restauracyjny.