Dodaj do ulubionych

F1: Hitchcock się kłania!

14.09.08, 20:44
Do końca sezonu zostały dwa wyścigi i ...nic nie wiadomo! Nadal trzech kierowców ma szanse na 1 miejsce, również 3 zespoły walczą łeb w łeb o zwycięstwo w generalce.
A pamiętacie jak Schumi w połowie sezonu był już prktycznie nie do złąpania? Teraz w końcu są emocje i kżdy wyścig to niewiadoma.
Obserwuj wątek
    • dr.verte Re: F1: Hitchcock się kłania! 14.09.08, 20:55
      sherlock_holmes napisał:

      > Do końca sezonu zostały dwa wyścigi


      po mojemu cztery
      • akordex Re: F1: Hitchcock się kłania! 14.09.08, 20:57
        dr.verte napisał:


        > po mojemu cztery

        Znowu wypiłeś komuś borygo i widzisz podwójnie na każde oko.
        • sherlock_holmes Re: F1: Hitchcock się kłania! 15.09.08, 21:11
          Oj, cztery, cztery. Na Onecie nie zuważyłem linka "rozwiń tabelę" i mi tylko dw GP wyszły :(
          W takim razie szanse ma (hipotetycznie) znacznie więcej kierowców :)
          • lexus400 Re: F1: Hitchcock się kłania! 16.09.08, 12:45
            No teoretycznie Kimiego nie można jeszcze skreślać.
            • computerland1 Re: F1: Hitchcock się kłania! 16.09.08, 15:58
              teoretycznie to ma szanse tylko dwoch. i moim zdaniem mistrzem
              powinien byc hamilton. w SPA nie powinni mu zabrac 25 sekund, bo
              przejazd przez boksy tyle nie trwa. no i na monzy pokazal klase.
              moim zdaniem jest duzo lepszym kierowca niz massa. obecnie moim
              zdaniem najlepszym. razem z alonso.
              • lexus400 Re: F1: Hitchcock się kłania! 16.09.08, 16:18
                computerland1 napisał:

                > teoretycznie to ma szanse tylko dwoch. i moim zdaniem mistrzem
                > powinien byc hamilton. w SPA nie powinni mu zabrac 25 sekund, bo
                > przejazd przez boksy tyle nie trwa. no i na monzy pokazal klase.
                > moim zdaniem jest duzo lepszym kierowca niz massa. obecnie moim
                > zdaniem najlepszym. razem z alonso.

                Czy mam rozumieć, że to jest prowokacja??:))
                • computerland1 Re: F1: Hitchcock się kłania! 16.09.08, 16:46
                  nie, to nie jest prowokacja:)

                  o ile w tamtym sezonie zdobyl troche punktow kosztem alonso i nie
                  chcialem by wygral, tak w tym uwazam, ze jezdzi najlepiej, mimo nie
                  najlepszego auta. ferrari ma najlepsze auto, ale mclaren ma
                  najlepszego kierowce.
                  • lexus400 Re: F1: Hitchcock się kłania! 16.09.08, 19:49
                    ale mclaren ma
                    > najlepszego kierowce.

                    Moje zdanie jest nieco odmienne - odnośnie wyprzedzania, każdy tor ma generalnie
                    jedno a max 2 dogodne i BEZPIECZNE miejsca do wyprzedzania czego Hamilton nie
                    zauważa a wręcz uważa, że wyprzedzać można wszędzie a inni muszą mu robić
                    miejsce. Ja rozumiem waleczność na torze i agresywny styl jazdy ale wymuszanie
                    na innych robienia miejsca nie jest fair, co pokazał mu Kimi zmuszając Hamiltona
                    do ścięcia szykany - był to zakręt absolutnie nie nadający się do takiego
                    manewru. Wydaje mi się, że wszyscy kierowcy w stawce wiedzą co to znaczy
                    opóźnione hamowanie ale wszyscy oprócz Hamiltona wiedzą, gdzie można i do
                    jakiego momentu można opóźnić. Krótko mówiąc mi osobiście nie podoba się jego
                    styl jazdy i nawet oglądając F1 od 1993-go roku nie potrafię podać przykładu
                    kierowcy jeżdżącego w tak chamski sposób - no może Schumacher przez ostatnich
                    kilka lat stosował podobne metody wymuszając na wszystkich usuwanie się z toru
                    jazdy MISZCZA:)).
    • wsteczny.bieg Re: F1: Hitchcock się kłania! 14.09.08, 21:00
      singapur, chiny, japonia, brazylia

      mysle ze dwóch bedzie walczyc o weltmajstra i dwóch o trzecie
      miejsce.
    • 1realista Re: F1: Hitchcock się kłania! 14.09.08, 22:39
      wyścig byl wyśmienity. gdyby tak padało na każdym gp to by dopiero było emocjonująco. hamilton na deszczu jechał niczym szumi. nagle sie okazało ze warto walczyc i ryzykować bo mało znaczacy zespol sprawia taka niespodziankę a zarazem tyle radosci i kolorytu.nie ma zadnej suchej kalkulacji tylko czysta walka i chęć jak nalepszej pozycji. miodzio. najlepszy wyscig w tym sezonie. no a gdy pomyslimy ze wyścig wczesniej bmw-kiepski-serwis by nie zawalił to kubica miałby mniej niż 10 pkt straty... ;-)
      • jerry.s Re: F1: Hitchcock się kłania! 15.09.08, 09:00
        a gdyby jeszcze Nakajima na początku sezonu nie wjechał w Roberta ... gdyby ...
        gdyby ...
    • winnix Re: F1: Hitchcock się kłania! 15.09.08, 09:18
      Mówiłam, że w każdym wyścigu powinno padać?:)

      Muszę oddać sprawiedliwość gówniarzowi, że w pierwszej połowie
      wyścigu jechał jak z nut. Szkoda tylko, że sie tak chamsko
      rozpychał, ale może jestem przewrażliwiona na jego punkcie. W każdym
      razie jego postawa na torze (to rozpychanie) mi się nie podobała.
      Szkoda, że był lotny start, to praktycznie ustawiło pierwszą dwójkę,
      ale w sumie zwycięstwo należało się Vettelowi, był genialny przez
      cały weekend i patrzenie na jego radość po wyścigu było czystą
      przyjemnością:))) Taktyka Roberta wreszcie trafiona w 100%:) Alonso
      jak wyjechał na tych przejściówkach to już miałam śmierć w oczach i
      widziałam go jak wypada efektownie z toru - poraz kolejny okazało
      się, że jednak trzeba zaufać fachowcom, czwarte miejsce to piękny
      wynik jak na Renault, ale i tak czekam na chociaż jedno podium dla
      Fernando w tym sezonie...
      Kimi jechał dramatycznie, nie wiem co sie stało w jego bolidzie, ale
      wyglądało to tak, jakby zapomniał jak się jeździ. Jak tak dalej
      pójdzie, to się kierownictwo Ferrari chyba zastanowi ponownie nad
      ostatnio podjętą decyzją.
      W pamięci zapadł mi jeszcze Fisi - sposób w jaki zakończył wyścig
      wskazywałby bardziej na roczne doświadczenie w F1, głupio to zrobił
      na maksa. Aha no i oczywiście Coulthard:) Szkoda będzie jak
      odejdzie, wtedy zostanie już tylko Nakajima i ewentualnie Trulli do
      robienia zamieszania na torze:))))

      A tak w ogóle to jestem zła, że Alonso się znowu wstrzymał z
      ogłoszeniem decyzji o swojej przeszłości, dzięki czemu wstrzymało
      się całe BMW. Zastanawiam się tylko, czy to oznacza, że jeszcze nie
      ustalili wszystkiego, czy postanowili potrzymać wszystkich w
      niepewności. Tak czy inaczej, jestem niemal pewna, że w przyszłym
      sezonie Fernando będzie w BMW z Robertem.
    • strongwaz z tym szumim to powoli 15.09.08, 11:46
      przecież każde dziecko wie że dawali mu wygrywac ( była nawet jakaś
      afera z tego powodu), ale nie zmienia to faktu że barszczem nie był.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka