30.09.08, 13:22
Dziś rano patrze sobie autko i krew mnie zalała. Ktoś sobie elegancko obtarł
zaraz pod listwą od strony kierowcy cały bok, do tego jeszcze przyhaczył
felgę... mam teraz ślad po zderzaku i czerwony lakier. Wgniecenia praktycznie
nie ma ale zły jestem jak nie wiem. Z drugiej strony też mam taką przycierkę
tylko głębszą... ale auto już z tym kupiłem i byłem tego świadomy... ale co to
za buractwo.. przytrzeć i nawet nie zostawić kartki. Wiem gdzie to się stało -
pod blokiem moich rodziców - dziś będę szukał winnego .. Grrrr :( Najgorsze
jest to że auto jest w 100% bezwypadkowe (lakier 0,6mm) i jak to zrobię to
przy sprzedaży się nasłucham... poza tym lakier individual pewnie jest droższy
od zwykłego :(
Obserwuj wątek
    • sven_b Re: Grrrr... 30.09.08, 13:29
      Współczuję i dalsze wyrazy. Zrób zdjęcie. Przyda sie przy odsprzedaży.
    • emes-nju Re: Grrrr... 30.09.08, 14:42
      frax1 napisał:

      > Najgorsze jest to że auto jest w 100% bezwypadkowe (lakier 0,6mm) i
      > jak to zrobię to przy sprzedaży się nasłucham...

      Po pierwsze, tak jak Sven radzi, zrob zdjecia. A po drugie ktos, kto zechce mierzyc grubosc lakieru od razu bedzie wiedzial czy auto bylo lakierowane po zarysowaniu czy po dzwonie - po dzwonie pod lakierem bedzie szpachlowka i grubosc powloki nie zwiekszy sie tylko o kolejne 0,6 mm...

      > poza tym lakier individual pewnie jest droższy
      > od zwykłego :(

      Byc moze. Tu wiekszy problem widze w dobraniu odcienia. Bo na kolor wplywa nie tylko to jak magik w sklepie go dobierze, ale rowniez to, jak lakiernik to trysnie - szczegolnie w przypadku lakierow "specjalnych" znaczenie ma np. cisnienie natrysku, a nawet kat prowadzenia pistoletu (np. przy lakierach typu "kameleon").

      Wyrazy wspolczucia.
      • frax1 Re: Grrrr... 01.10.08, 18:57
        No i mam pocieszenie... znalazłem sprawcę i mam od niego oświadczenie. Pożyczył
        komuś auto (tak przynajmniej mówił) i tamten przywalił. Ślady na jego zderzaku
        jak najbardziej są. Nie wypierał się, skontaktował z tamtą osobą i przyszedł
        spisał oświadczenie i tyle. Szkodę zgłosiłem do link 4 i w ciągu 2óch dni
        roboczych ma się ze mną skontaktować rzeczoznawca i zobaczymy... w każdym razie
        do roboty zderzak, felga, nadkole oraz dwie pary drzwi. Więc nie jest tak
        najgorzej... mam nadzieje że likwidacja będzie bez problemu...
        Pozdrawiam
        • dr.verte Re: Grrrr... 01.10.08, 19:51
          > Szkodę zgłosiłem do link 4


          współczuje podwójnie
          • dwiesciepompka Re: Grrrr... 01.10.08, 19:57
            również

            Kolega dostał ostatnio bardzo dowcipną wycenę.
          • pizza987 Re: Grrrr... 01.10.08, 20:12
            dr.verte napisał:

            > > Szkodę zgłosiłem do link 4
            >
            >
            > współczuje podwójnie

            Po tym co już na forach poczytałem na ten temat to raczej współczułbym poczwórnie.
    • strongwaz Re: Grrrr... 02.10.08, 10:05
      Apropo's Link4
      Wycfaniłem się i przeszedłem do hdi ( taniej niż w link4) mam
      nadzieję że wyceny robią chociaż trochę uczciwiej niż w linku. Z
      najtańszych ubezpieczycieli znalazłem firmę na Rydygiera w W-wie (
      nie pamiętam nazwy - firma chyba austriacka) i hestia ma dobre
      stawki ale ja mam zwyżkę za wiek bo nie mam jeszcze 30 lat :)
      • emes-nju Re: Grrrr... 02.10.08, 12:10
        strongwaz napisał:

        > przeszedłem do hdi ( taniej niż w link4) mam
        > nadzieję że wyceny robią chociaż trochę uczciwiej niż w linku.

        Uczciwiej. W stosunku do interesu posiadaczy akcji :-P

        Za naprawe pobieznie skalkulowana na min. 6,5 tys. zl HDI wyplacilo mi 2,7 tys. zl. "Zapomnieli" np. zakwalifikowac powaznie zalamanych drzwi do wymiany (poszycie odcisnelo sie na belce wzmacniajacej i jedyna metoda "naprawy" byloby nalozenie na to wiadra szpachlowki). "Zapomnieli" tez mi wskazac gdzie za 280 zl moge kupic lusterko, ktorego cena w sklepie wynosi prawie 800 zl - podrobek brak.

        Na szczecie sporo teraz Alf rozprzedawanych na czesci u kupilem "parke" drzwi za 300 zl, a lusterko wykrecil mi skads moj mechanik ;-)
        • wiktor_l Re: Grrrr... 02.10.08, 14:27
          Wspolczuje. W A4 udalo mi sie zachowac przez 2 lata dziewiczy stan lakieru.

          Przedwczoraj skorzystalem z oferty nie do odrzucenia - kupilem z placu a6 3.0
          tdi z potężną znizką:)
          • frax1 Re: Grrrr... 02.10.08, 15:11
            Mój ma dziewiczy lakier, ale niestety kupiłem go z drugą stroną uszkodzoną w
            identyczny sposób. Nie robiłem bo mi to kompletnie nie przeszkadza, poza tym
            auto mam dopiero miesiąc. W każdym razie dziś przychodzi rzeczoznawca...o 16 i
            nie ma możliwości że nie uzna felgi, zderzaka, nadkola i dwóch drzwi do roboty.
            Chcę to robić bezgotówkowo w warsztacie do którego mam 100% zaufanie.
            Pozdrawiam i trzymajcie za mnie kciuki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka