Dodaj do ulubionych

Zielony passat KRA 09181

30.09.08, 15:44
mam nadzieje, ze nikt z Was nie jest kierofca tegoz wozu.

Otoz ten idiota zmieniajac pas pod wiaduktem (ul.Murckowska Katowice
kierunek na Tychy) skutecznie zajechal mi droge zmuszajac mnie do
naglego hamowania i o malo co nie spowodowal mojego przeniesienia
sie na sciane wiaduktu.
Co z tego kretynie, ze na moj klakson i pisk opon awaryjnymi
przeprosiles???? Awaryjne wlacz sobie jak cie ktos wpusci w korku a
nie w sytuacji gdy niemal nie spowodowales kolizji.
I gdybys mial choc jedno jajo to bys sie od razu na tej stacji
zatrzymal, a gdybys mial cwierc jaja to bys z auta wysiadl i
powiedzial przepraszam, a tak wiazanke o PJ z Disneylandu musiala
wysluchac twoja pasazerka, ktora podobnie jak ty chyba nie miala
zielonego pojecia jakie niebezpieczenstwo stworzyles na drodze.
Tym razem miales wiecej szczescia niz rozumu, na drugi raz moze ci
sie nie udac, mam nadzieje, ze trafisz na gorszego kierowce od
siebie.


Drugi imbecyl na osiedlu z premedytacja przejechal na czerownym omal
nie rozjedzajac grupy przechodniow.....tak wyglada powrot do
polskiej rzeczywistosci po urlopie....strach sie bac bo jutro jade
do pracy "az" 15km.
Obserwuj wątek
    • plawski Re: Zielony passat KRA 09181 30.09.08, 16:07
      Coś słabo wypoczęłaś na tych wczasach :P
      a tak poważnie to dobrze, że nic się nie stało...
    • emes-nju Re: Zielony passat KRA 09181 30.09.08, 16:22
      Oj, nie wypoczelas Ty na tym urlopie... Nerwowas strasznie ;-)
      • lexus400 Re: Zielony passat KRA 09181 30.09.08, 16:50
        Wyjedzie taka na urlop i po powrocie już jej się w kraju nie podoba:))

        .....a tak poważnie witamy po urlopie w czarnej polskiej rzeczywistości.
    • spqr5 Re: Zielony passat KRA 09181 30.09.08, 16:43
      Iberio
      farm4.static.flickr.com/3104/2711616588_89dd235468.jpg?v=0
      • iberia.pl ubodlo 30.09.08, 17:10
        krakusow czy jak ?

        No moze na Was taka sytuacja nie robi wrazenia,w sumie co innego jak
        debil wyprzedza na 3 czy 4 prawda? Taka czolowka to byloby cos....

        A co do urlopu mili panowie wypoczelam jak rzadko kiedy, bo to
        pierwszy urlop ponad 2 tyg od 3 lat :-PPP
    • sven_b Iberia, wracaj na urlop! 30.09.08, 17:08
      Mam coś dla Ciebie: tiny.pl/8vkm
      • iberia.pl Re: Iberia, wracaj na urlop? 30.09.08, 17:11
        dzieki za linka ale nie wstrzeliles sie co do moich preferencji
        destynacji :-P
        • sven_b Re: Iberia, wracaj na urlop? 30.09.08, 17:15
          Tylko tak mówisz. Każda kobieta kocha luksus;)
          • iberia.pl Re: Iberia, wracaj na urlop? 30.09.08, 17:17
            sven_b napisał:

            > Tylko tak mówisz. Każda kobieta kocha luksus;)

            gdybym kochala luksus to juz dawno bym wyszla za maz za bogatego
            kolesia i na urlop jezdzilabym do Ritza :-PPP, poki co spedzam go tu
            i tam w hotelach kilku*.
    • 1realista może troche wiecej tolerancji? 30.09.08, 17:12
      mogł nie zauwazyć i popełnić bład. zresztą zazwyczaj kierowca nie zmienia naglepasa tylko wcześniej pokazuje co chce zrobic( niekoniecznie skręcywaczem). myślę że taki doświadczony kierowca jak Ty powinien takie sygnały wyłapywać zamiast pruć paszczę na niewinnego pasażera. tolerancji więcej.
      • iberia.pl Re: może troche wiecej tolerancji? slucham???? 30.09.08, 17:16
        tolerancji dla kretynow za kolkiem????
        Masz racje: na pewno mnie nie zauwazyl dlatego powinnam sie
        przesiasc do tira bo moje kombi jest za malutkie i go po prostu nie
        widac, zwlaszcza w ciemnosciach pod wiaduktem.
        Moze Ty zmieniajac pas nie patrzysz przez ramie jak ten koles-bo
        tylko tak mozna tlumaczyc obrone.
        Masz racje po raz drugi: popelnilam blad bo nie przewidzialam, ze
        pan KRA bedzie akurat zjezdzal na mnie, no coz wrozka niestety nie
        jestem za co najmocniej przepraszam.
        • 1realista Re: może troche wiecej tolerancji? slucham???? 30.09.08, 18:00
          nigdy nie popelniłas głupiego błędu?
          jesli mam dobre lusterka to nie patrze przez ramie bo wiem gdzie konczy sie widocznosc. jesli sa kiepskie to sie ogladam.

          Iberia--->tatatatata(pifpaf)---->komputer
          plum plum plum plum.
          No wlasnie. Jak minął dzień?
          @-->->--
          :-*
          • iberia.pl Re: może troche wiecej tolerancji? slucham???? 30.09.08, 20:15
            1realista napisał:

            > nigdy nie popelniłas głupiego błędu?

            po pierwsze watek ma bohatera i nie jestem nim ja.
            Po drugie nie jestem nieomylna i mam swiadomosc swoich bledow.
            Po trzecie gdybym popelnila taki blad jak ow bohater to widzac
            jadace auto za mna na pewno bym sie zatrzymala i przeprosila.Ale ja
            dziwna jestem.

            > jesli mam dobre lusterka to nie patrze przez ramie bo wiem gdzie
            konczy sie widocznosc. jesli sa kiepskie to sie ogladam.

            robta co chceta, ja sie ogladam.

            >
            > Iberia--->tatatatata(pifpaf)---->komputer
            > plum plum plum plum.
            > No wlasnie. Jak minął dzień?
            > @-->->--
            > :-*

            a dziekuje, poza tym spoko, kino, zakupy i takie tam , powoli
            oswajam sie z mysla, ze jutro powrot do pracy:-/.
            • tomek854 Re: może troche wiecej tolerancji? slucham???? 30.09.08, 22:54
              > jadace auto za mna na pewno bym sie zatrzymala i przeprosila.Ale ja
              > dziwna jestem.
              >

              Dziwna. ja bym przepraszał, ale się nie zatrzymywał, bo mógłbym dostać po ryju
              od zdenerwowanego kierowcy.
              • iberia.pl Re: może troche wiecej tolerancji? slucham???? 01.10.08, 19:00
                tomek854 napisał:

                > > jadace auto za mna na pewno bym sie zatrzymala i przeprosila.Ale
                ja > dziwna jestem.
                > >
                >
                > Dziwna. ja bym przepraszał, ale się nie zatrzymywał, bo mógłbym
                dostać po ryju od zdenerwowanego kierowcy.


                zwlaszcza, ze jechalam sama wiec na pewno bym panu wkulala...
    • dr.verte Re: Zielony passat KRA 09181 30.09.08, 17:24

      ale Ty też masz przewidywać i patrzeć na innych kierowców nie tylko
      oni na ciebie Królewno , poza tym hamulce mają być sprawne i
      zbieżność też ma być ustawiona wtedy auto hamuje na wprost a nie
      znosi go na wiadukt w lewo czy prawo
      • iberia.pl taaaa 30.09.08, 20:16
        dr.verte napisał:

        >
        > ale Ty też masz przewidywać i patrzeć na innych kierowców nie tylko
        > oni na ciebie Królewno ,

        wybacz, ale to ON zmienial pas i to jego zakichanym obowiazkiem
        jestmiec pewnosc, ze nikomu tym manewrem krzywdy nie zrobi!

        > poza tym hamulce mają być sprawne i
        > zbieżność też ma być ustawiona wtedy auto hamuje na wprost a nie
        > znosi go na wiadukt w lewo czy prawo


        taaa czytanie ze zrozumieniem....gdybym nie odbila w prawo to by
        mnie koles przerysowal.....nie moja wina, ze akcja dziala sie pod
        wiaduktem.
        • bzyku_bzyku Re: taaaa 09.10.08, 07:36
          iberia.pl napisała:

          > wybacz, ale to ON zmienial pas i to jego zakichanym obowiazkiem
          > jestmiec pewnosc, ze nikomu tym manewrem krzywdy nie zrobi!

          moze on chodzil na kurs .... specjalny :-))
      • bzyku_bzyku Re: Zielony passat KRA 09181 09.10.08, 07:34
        dr.verte napisał:

        > ale Ty też masz przewidywać i patrzeć na innych kierowców nie tylko
        > oni na ciebie Królewno , poza tym hamulce mają być sprawne i
        > zbieżność też ma być ustawiona wtedy auto hamuje na wprost a nie
        > znosi go na wiadukt w lewo czy prawo

        Ty tak masz od urodzenia czy od kolan ?
    • edgar22 Nigdy nie zrozumiem, po co 30.09.08, 17:40
      zakłada się na forach wątki typu "idioto z rejestracją WW 1471 na drugi raz używaj kierunkowskazów", "głąbie w żółty maluchu SK 01010, spróbuj jeszcze raz wymusić mi pierwszeństwo"...

      Takie żale i pogróżki, to raczej materiał do zamieszczenia na stronce piraci-drogowi.pl
      (też poroniony pomysł wg mnie, ale przynajmniej wpiszesz się w tamtejszy klimat)

      Było - minęło, dawno i nieprawda, a koleś, który Cię wkurzył z prawdopodobieństwem bliskim pewności nigdy nie trafi na Twój post.

      (Oczywiście - dobrze, że się nic nie stało)
      • iberia.pl Re: Nigdy nie zrozumiem, po co 30.09.08, 20:18
        ja tez nie rozumiem wiekszosci kretynskich watkow na forach w
        stylu: "on nie zadzwonil co mam zrobic" albo "jakie mam kupic auto?".


        Chcialam sobie ulzyc, biezacy watek spokojnie mozna wyslac w niebyt
        jesli ktos z adminow ma taki kaprys.
    • akordex Re: Zielony passat KRA 09181 30.09.08, 19:00
      "a tak wiazanke o PJ z Disneylandu musiala wysluchac twoja pasazerka, ktora podobnie jak ty chyba nie miala zielonego pojecia"

      To powód do dumy, że o tym piszesz? To raczej godne pożałowania zachowanie się względem osoby będącej biernym obserwatorem.
      Tak, tak, skoro idiota, to pewnie i idiotkę wiózł... :/
      • iberia.pl Re: Zielony passat KRA 09181 30.09.08, 20:19
        piszac wiazanka nie mialam na mysli slow obelzywych, a haslo czy
        robil pan prawo jazdy w Disneylandzie nie jest chyba obraza jak to
        ze mnie niemal zepchnal na moim pasie.

        Bylby normalny to by wysiadl i zapytal w czym problem i
        przeprosil.Proste? Dla mnie tak, jak widac nie dla innych.
        • sven_b Re: Zielony passat KRA 09181 30.09.08, 20:42
          Iberia, mija 4 godzina Twojej pikawy, a mogłaś za nim pojechać, wysiąść, wyłożyć
          kawę i upuścić pary. Miałoby to większy skutek niż założyć wątek i dawać
          wszystkim po palcach. Rozumiemy Twoją irytację ale trzymasz swój temperament na
          jałowym biegu.
          • iberia.pl Re: Zielony passat KRA 09181 30.09.08, 21:07
            naprawde sadzisz, ze ja od g.14 nie robie nic innego jak mysle o tym
            kretynie? Naprawde musze Cie wyprowadzac z bledu?
            To chyba logiczne, ze sie ustosunkowuje do wypowiedzi
            interlokutorow, a moze z powodu urlopu cos mi sie pomylilo i teraz
            na forum sa inne zasady?
            • strongwaz Rowerzysta na wybrzeżu kościuszkowskim 29-09 01.10.08, 08:38
              Znajde Cie skurwysynu chociaż to był samochód służbowy a ścieżke
              rowerową cwelu miałeś kilka metrów obok. Pamiętam twoją jape i Ci
              Kurwo nie odpuszcze. Za 10 lat ale będź pewien że zobaczysz
              światełko w tunelu.

              PS: Wszystkich użytkowników forum przepraszam że się trochę uniosłem.
              • tiges_wiz Re: Rowerzysta na wybrzeżu kościuszkowskim 29-09 01.10.08, 08:42
                widzisz emes cos narobil :P
              • lexus400 Re: Rowerzysta na wybrzeżu kościuszkowskim 29-09 01.10.08, 10:31
                No faktycznie "trochę" się uniosłeś, nie chciałbym być w jego skórze wobec
                takich argumentów:)).
                • bassooner Re: Rowerzysta na wybrzeżu kościuszkowskim 29-09 01.10.08, 13:11
                  Ja to bym raczej nie chciał być w jego skórze wobec postury strongwaza... ;-(((
              • cracovian Re: Zabije cie psie! 01.10.08, 19:49
                Cala noc dzisiaj skowyczales. Niech tylko skapuje ktory to z was (3
                suki po jednej stronie, 5 u drugiego sasiada) Jak nie jutro albo za
                tydzien, to nawet za 25 lat cie dopadne.
    • cracovian Re: Zielony passat KRA 09181 01.10.08, 20:54
      Uwazam siebie za niezlego kierowce z wieloletnim doswiadczeniem,
      ktory po przygodach z V8, jesli cokolwiek, to jezdzi teraz za wolno
      i bardzo ostroznie (nawet kierunkowskazy czasem uzywam :-) )

      Calkiem niedawno zdarzylo mi sie popatrzec w tylnie lusterko zeby
      zobaczyc rozwscieczona gebe jakiegos redneka w starym pikapie, ktory
      wymachiwal reka i mi grozil przez otwarte okno... Czyms musialem mu
      wlezc za skore, ale zebym chociaz wiedzial (?)

      A to bylo jeszcze przed naklejka :-)

      a5.vox.com/6a00f48d090b96000100fa969eb5450002-pi
    • winnix Re: Zielony passat KRA 09181 03.10.08, 12:25
      Nie wpadłabym na to, żeby się zatrzymywać i przepraszać, toż to
      jakiś kuriozalny pomysł jest.

      Ja tam się cieszę, jak ktoś mrugnie awaryjnymi, kiedyś jedna pani
      prawie na mnie zjechała i nawet nie zauważyła, bo dalej sobie
      radośnie paplała z pasażerką. Tej miałam ochotę sklepać pysk.

      Za to ostatnio ja odstawiłam debilny numer, jak nie przymierzając
      blond-idiotka:( Jechałam do pracy i jakoś od rana z deka nabuzowana
      byłam. Mam po drodze trzypasmówkę, prawy pas skręca w prawo, lewy i
      środkowy skręcają w lewo, przy czym muszę się trzymać środkowego, bo
      on potem skręca w prawo. No i zapierdalam jak debil prawym pasem,
      widzę TIRa na środkowym i sobie wymyśliłam, że go jeszcze zdążę
      łyknąć. Tia, zdążyłam i mam szczęście, że właśnie nie leżę w
      szpitalu, pan miał dobre hamulce, a ja nie dość że mało się nie
      spaliłam ze wstydu, to do dzisiaj jestem o to na siebie zła, chociaż
      ze trzy tygodnie już minęły. Wolę nie myśleć jakie joby na mnie
      poleciały w kabinie kierowcy...
      • simon921 Re: Zielony passat KRA 09181 03.10.08, 12:50
        Hehehe - Hlonda? Mi identyczny numer wywinęła tam nauka jazdy;)
        • winnix Re: Zielony passat KRA 09181 03.10.08, 13:14
          Dokładnie tam. Z reguły tam jeżdżę normalnie i nawet w korkach stoję
          jak się trafią, pomimo tego, że na tym zakręcie zawsze się da
          wcisnąć:) Ale tamtego dnia coś mi na mózg padło z rana, no i
          wywinęłam numer, widok rozpaczliwie hamującego TIRa jadącego w mój
          tyłek skutecznie mnie otrzeźwił i odbuzował;)
    • winnix Poranny furiat 08.10.08, 09:37
      A ja się nachwaliłam ostatnio, jak to kierowcy samochodów mili i
      uprzejmi są no i mnie pokarało, bo dzisiaj trafiłam na kompletnego
      furiata. Albo równowaga w świecie psotanowiła mi dać po łbie za tego
      nieszczęsnego TIRa, bo dokładnie w tym samym miejscu to się stało.
      Sznur samochodów na prawoskręcie, z naprzeciwka skręcają w lewo,
      więc wszyscy po mojej stronie stoją. Pomknęłam motocyklem obok, za
      światłami i przejściem dla pieszych stała taksówka, więc sobie
      grzecznie za nią stanęłam, za mną, na światłach stał, jak się
      później okazało, srebrny Matiz. Ruszamy, a koleś zaczyna trąbić i
      siedzi mi na dupie. Zerknęłam w lusterka, widzę, że się ciska, trąbi
      jak popaprany i coś pokrzykuje. Mało edukacyjnie, ale pokazałam mu
      środkowy palec i to był mój błąd, bo koleś dostał szału. Nie
      zdejmował ręki z klaksonu, a jak lekko zjechałam w lewo, żeby
      zerknąć czy mam miejsce, to podejchał obok, zaczął się wydzierać
      przez okno i spychać mnie na środek. Byłam bardzo blisko wybicia mu
      szyby ręką, ale skupiłam się na uwolnieniu od palanta. Taksówkarz z
      przodu widział całą sytuację, więc jak zobaczył, że koleś jedzie
      obok mnie od razu się odsunął i zrobił mi miejsce, dzięki czemu
      mogłam śmignąć środkiem, czego nie lubię robić, bo tam mało miejsca
      jest.

      I sorry, ale nie wiem o co kolesiowi chodziło, zwykle wiem, że mam
      coś na sumieniu, tym razem jedyne co mogłam odpuścić to tego faka.
      Jednak coś w tym jest, że często faceci w małych samochodzikach są
      frustratami...

      Może założymy taki wątek na wyżalenie się, każdy będzie mógł wejść i
      się pożalić z rana:))))
      • plawski no to może i ja... 08.10.08, 11:15
        rano jak zwykle klucząc orzez wiochy, bo inaczej nie daje się już dojechać do
        pracy, chciałem wyprzedzić toyotę avensis, która musiała zwalniać na śpiących
        policjantach. Niestety, kolo nie mógł chyba zrozumieć, że ja mogę po nich jechać
        50 km/h i przy pierwszej próbie wyprzedzenia go wręcz zarzucił autem bez
        kierunkowskazu w moją stronę. Druga próba - to samo. No i co byście zrobili?
        Żebym nie miał spotkania 9:15 to zadzwoniłbym na policję i jechał za nim. Pewnie
        go jeszcze nie raz spotkam, więc tak zrobię. Nauczą nauczyciela porządku.
      • cracovian Re: ja tez... 08.10.08, 18:33
        Obudzilem sie o 8:30 rano, wyjrzalem za okno - o kurde, pada!
        Poszedlem na dol do kuchni, a zona od razu kawe mi kaze robic. Czy
        to moja wina, ze specem od cafe latte jestem?

        Spedzilem 15 minut, poszedlem ze swoim kubkiem do pokoju, wlaczylem
        CNN, zmowilem modlitwe o Obame i zasiadlem przed komputerem.
        Wreszcie dotarlem do pracy...
        • strongwaz Re: ja tez... 09.10.08, 08:18
          cracovian,
          wiemy obaj że wygra obama ale ze względu na bliskość naszej
          wspaniałej ojczyzny z kacapami, wolałbym żeby wygrał ktoś kto ( jest
          taka szansa ) dupe ruszy żeby kacapów wybić co do nogi, w razie
          gdyby kacapów do reszty po*ebało...
          • cracovian Re: ja tez... 09.10.08, 15:33
            Z ta republikanska faszystwoska to nie wiadomo, 26 dni zostalo, ja w
            pewnym momencie stacilem nadzieje, teraz jest lepiej, ale kto wie co
            te dwa stwory jeszcze wydumaja zeby ciemny plebs za nimi poszedl...

            To przeciez nie sa republikanie w stylu Reagana, a fiskalnie to
            chyba wiekszej korupcji, wiekszego deficytu, wiekszych wydatkow i
            rzadu to nawet Kuba w calej swojej historii nie widziala. To co sie
            dzieje to jakas paranaja.

            Wiem, ze nadzieja matka glupich, ale moze jednak tym razem wyjdziemy
            na prosta? Jesli nie to bede spierniczal do Wenezuelii...

            Spor Kacapow z Europa skonczy sie szybko - ich prawdziwy problem to
            kurczace sie spoleczenstwo i Chinczycy. Ropa zbliza sie do
            magicznych $70 za barylke i niska cena szybko sprowadzi ich na
            ziemie.
        • winnix Re: ja tez... 09.10.08, 10:42
          Wredni jesteście, człowiek się nawet wyżalić rano nie może, że na
          furiata trafił:PPPPP

          Normalnie się obrażę i już nie odezwę ;)
          • simon921 Ha! 09.10.08, 11:10
            Wstałem - wyjrzałem za okno - zadzwoniłem do firmy - poszedłem dalej spać;)

            Znaczy stwierdziłem, że aż tak ambitny nie jestem, żeby pół kraju w taką mgłę
            jechać:/ Oczywiście jak prze ostatnie 2 mies. siedziałem prawie cały czas w
            Poznaniu to mgieł nie było;)
      • typson Re: Poranny furiat 08.10.08, 20:09
        wstałem, odruchowe sprawdzenie genitaliów... Tak, są na miejscu. Poszedłem do
        wanny wziąć prysznic. (co to jest? - poszedłem do wanny wziąć prysznic - to jak
        poszedłem do mięsnego po włoszczyznę...)
        Osuszyłem swe sflaczałe cielsko i udałem się do kuchni gdzie parowała już swym
        aromatem gorąca kawa w ekspresie (robi się o 7:10). Połknąłem dietetyczne
        śniadanie składające się z mieszaniny twarogu 0% oraz avocado odpowiednio
        posolonej i popieprzonej. Kawka, druga kawka, mundur i do metra. A tam, zasiadam
        lub obieram odpowiednią do stania miejscówkę i czytam. "Kurwa!", czytam ile
        wlezie!! Przez te cholerne dojazdy samochodem człowiek tylko traci nerwy i kupe
        kasy i jeszcze raz nerwy. Ostatnio wziąłem na kilka dni samochód z firmy (astra
        3 - jesli to kogoś obchodzi na tym forum) i tak się umęczyłem jadąc z K-bat do
        centrum, ze blehhh...

        Generalnie zalecam zadekowanie sie w komunikacji z ksiazka i dobra muzyką na
        uszach - to zapewnia dłuższe i szczęśliwsze życie
        • tomek854 Re: Poranny furiat 08.10.08, 23:13
          Ja mam prysznic w wannie.

          A co do komunikacji, to się zgadzam. Wlecze się toto cholernie, ale autem jestem
          niewiele szybciej a potem szukam miejsca do parkowania tyle czasu, że w sumie
          jeszcze gorzej wychodzi :P

          Fajną rzeczą są te piętrowe autobusy. Wyłażę sobie na górę, tuptam do tyłu i mam
          święty spokój - nikt nade mną nie stoi, nikt nie łazi w te i we wte, z drzwi nie
          wieje...

          Tylko książki mi się skończyły :(
        • sven_b Re: Poranny furiat 09.10.08, 08:54
          > Generalnie zalecam zadekowanie sie w komunikacji z ksiazka i dobra muzyką na
          > uszach - to zapewnia dłuższe i szczęśliwsze życie

          Obecnie Łódź jest zryta jak stare jabłko, dlatego docieram do jej rogatek i
          przesiadam się w MZK. Rachunek jest prosty - ground 0 po 7-15 min zamiast 30-40.
          Na wlocie do miasta nie ma sensownego parkingu. Powiedzmy że mam umowe z cieciem
          na terenie prv. I to w zasadzie świadczy o tym że miasto nie forsuje idei
          przesiadki na wlotach, a np. od północy, zaraz na wlocie jest pętlozajezdnia, na
          której zawija 7 numerów. Biorąc pod uwagę jaki sznur pojazdów ciągnie rano do
          miasta brak parkingu to duże niedopatrzenie, a wiadomo każdy chce załatwić
          sprawę i sp...
      • 1realista no slicznie 10.10.08, 00:19
        jak rozuiem przejechalas na czerwonym swietle i stanelas na srodku pasów? 8-0. a na proby przywolania do porzadku pokazalas faka?
        • winnix Re: no slicznie 10.10.08, 11:11
          A ty chyba naprawdę masz 12 lat.
          Ale specjalnie dla ciebie dodatkowe wyjaśnienie. Otóż na
          prawoskrętach bywa zielona strzałka. I ja na niej przejechałam i
          ustawiłam się za taksówką, która czekała na wolne miejsce (jeszcze
          jedno wyjaśnienie: ZA TAKSÓWKĄ, NA PASIE). Jak się zwolniło miejsce,
          ruszyła taksówka, ruszyłam ja, ruszył koleś w Matizie, po czym
          zaczął trąbić.

          Jaśniej nie umiem.
          • 1realista Re: no slicznie 10.10.08, 19:10
            Jesli taxi stało to nie mogło być zielonej strzałki - ruch kierowany ( ustępujesz jadącym z naprzeciwka w lewo). Czyli przejechałaś na czerwonym. A jesli matiz stał tzn nie było miejsca za taxi ( gdy byla strzałka) bo by sie zmieścił ( jest krótki). Skoro on uznał że nie ma miejsca za taxi to rownież nie mogłas sie wcisnąć.
            • winnix Re: no slicznie 11.10.08, 18:04
              Kurwa, ja chyba lepiej wiem co było tam gdzie stałam. A może to Ty byłeś w tym
              Matizie?
              Ile razy można tłumaczyć, jest zielona strzałka, na tym skrzyżowaniu jest
              zielona strzałka cały czas, znika tylko jak się zmienia światło na zielone.
              Matiz stał, bo było przejście dla pieszych pomiędzy nim, a taksówką, ja się
              zmieściłam, bo motocykl zajmuje mniej miejsca niż samochód. Matiz jest krótki i
              też by się zmieścił, ale stał przed światłami, taka jego wola.

              Koniec tematu, bo jesteś niereformowalny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka