Dodaj do ulubionych

Laptop-proszę o radę

16.11.08, 21:10
Jestem zmuszony do kupna laptopa.Chcę, by był za rozsądną cenę (3-
3,5tyś)i miał dobry stosunek ceny do jakości.Dobrze by było,gdyby
miał dobry serwis pogwarancyjny.Laptop ma służyć studentowi do nauki
(studia techniczne,mechanika).
Poradźcie,jaka marka i jaki model?
Podobno HP i Samsung są w miarę dobre.
Obserwuj wątek
    • franek-b Re: Laptop-proszę o radę 16.11.08, 21:33

      > Poradźcie,jaka marka i jaki model?

      Markę mogę polecić: Asus - mam, używam i kupiłem bo kogo się nie spytałem z branży to polecał. Druga dobra marka to Sony Vaio, teraz bym kupił pewnie, mają odtwarzacze blu rayowe jako jedyne.
    • margor24 Re: Laptop-proszę o radę 16.11.08, 22:29
      Niech ma co najmniej 2GB RAMu, w miarę spory dysk - ze 250GB, bluetooth to fajna rzecz.
      Franek poleca Asusa ale opinie o ich serwisie są takie średnie (oprócz tego to niezłe komputery)... Z pozostałych to sporo kiepskich opinii jest o Acerach, chyba lepiej tego unikać. Poza tym to w zasadzie każdy uciągnie teraz AutoCADa czy Matlaba. Hm, jeśli użytkownik ma dostęp do MSDN AA to może warto spróbować kupić bez systemu - zawsze to parę stów do przodu. I może matową matrycę, jeśli coś takiego się znajdzie - da się wtedy pracować przy słońcu za plecami. Firmy? HP, Dell, Toshiba, Asus, Fujitsu-Siemens i większość pozostałych...
      • wowo5 Re: Laptop-proszę o radę 16.11.08, 23:14
        Usterkowosc laptopow wedlug Consumer Reports:
        Sony, Lenovo (IBM), Compaq, Toshiba 18%
        Dell, Gateway, Apple 20%
        HP 21%
    • sniperslaststand Re: Laptop-proszę o radę 16.11.08, 23:01
      Pozwól, że przekleję żywcem niedawną korespondencję ze znajomym, który również poprosił mnie o polecenie sprzętu przy podobnych zadanych warunkach. Rozpisałem się więc zróbmy z tego użytek.

      -------------------
      Czołem

      nastał dla mnie czas zakupienia nowego laptopa. Mam w zwiazku z tym pytanie do Ciebie jak spisuje sie ten Twoj IBM?
      Chodzi mi glownie o bezawaryjnosc, cichosc pracy. Moj hapek niestety - bateria trzyma obecnie ponizej godziny,
      siadl naped DVD i grzeje sie jak skubany.

      Jakbys mial tez cos na oku do polecenia tak do 3 tysiakow, nowy sprzecior z wysoka rozdzielczoscia matrycy,
      bo z tego co sie wstepnie zorientowalem to zostaja mi w tym zakresie tylko hapeki lub ibmy.

      Pozdro
      -------------------
      Zastanawiam się, jakby tu składnie i w uporządkowany sposób przekazać co chciałbym przekazać. Nie mam pomysłu na porządek i kolejność, więc poskładasz sobie wszystko sam i wydobędziesz konsensus, mi pozwól ograniczyć się do słowotoku swobodnego.

      Przede wszystkim, nie kupuj żadnego Acera, Asusa, Aristo, LG i innego wyrobu notebookopodobnego. To są wszystko plastikowe gówna. Może i mają wyśrubowane parametry, ale matryce są fatalne, klawiatury nieprzyjemne w użyciu, a całe komputery sprawiają wrażenie, jakby sią miały rozpaść jak się je nosi. Fałszywa ekonomia. Takie rzeczy może sobie kupić ktoś, kto spędza codziennie góra godzinę na kompie na odczytanie maili, a nie informatyk, dla którego laptop jest narzędziem pracy.

      Unikałbym Toshib. OK, za daną cenę oferują praktycznie zawsze lepsze parametry, ale mój dobry przyjaciel niedawno sobie taką kupił (A200 coś) i już mu klawiatura nie kontaktowała. Załapała i problem zniknął, ale widać styki nie były dobrze zrobione. Dyrektorka kupiła też Toshibę i ten sprzet dwa razy był przez nas wysyłany do serwisu. Okazało się też, że układ chłodzenia procesora był tam bardzo podatny na zasysanie dużych ilości kurzu. Ta Toshiba, którą kupiła sobie Kamila też zupełnie mi się nie podobała - matryca to jakieś nieporozumienie, blade kolory, które się kompletnie deformowały przy małej zmianie kąta (pewnie tak miało być) i ogólne wrażenie plastikowości i braku sztywności kompa, szczególnie plastikowych zawiasów matrycy. Ja swój za matrycę noszę i solidne metalowe mocowania nawet skrzypnąć nie chcą. Jedyna Toshiba, jaka mi się podobała, to ta stara Michała, ale teraz już firma poszła na taniość.

      Unikałbym Fujitsu Siemens Amilo i ogólnie niskich linii tej marki. Miał Marcin i słał do serwisu więcej niż raz, miał dawny przełożony z pracy i zawiasy mu pękły, miał Jr i padł CD-ROM i matryca się telepała. Na śmietnik z tym sprzętem. Dużo droższa seria Lifebook jest juz znacznie solidniejsza. Teraz są jakieś inne serie FJ, ale unikałbym taniego sprzętu od nich.

      Wiadomo, trudno jest oceniać niezawodność sprzętu na podstawie niewielkiej próby. Ale jakaś wskazówka to jest. Próbowałem już trochę czasu temu znaleźć jakiś wiarygodny i kompentny ranking niezawodności notebooków i nic nie wyszukałem.

      Unikałbym... matryc o rozdziałce 1280x800. Wciśnięto ludziom, że takie coś jest najlepsze, bo "filmowe", bo panoramiczne, a popatrz sobie na dowolną stronę internetową. One nie są robione na szerokość, wręcz przeciwnie, na długość (zwłaszcza potrale). Przyjmuje się, że 1024 piksele wszerz to maksimum. Mało która strona jest tak zrobiona, że odczyta rozdzielczość z Twojej przeglądarki i rozskaluje się ładnie aby wszystko wykorzystać. Większość (a już po prostu wszystkie blogi) zostawi Ci po bokach (symetrycznie albo z prawej) wolne pasy świecących pikseli, które nie wyświetlają niczego mądrego. Za to na wysokość jest lipa, tylko 800 pikseli, więc natychmiast musisz więcej skrolować. Jak sobie jeszcze nie zwęzisz przeglądarki ile się da, tylko zostawisz paski statusu, zakładek itd. to masz mały wąziutki pasek, w którym widzisz zawartość strony. Bez sensu. A popatrz sam, ile czasu spędzasz dziennie z
      przeglądarką WWW.

      Drugie kluczowe narzędzie dla informatyka to środowiska programistyczne różnej maści. OK, tu szerokość się przydaje, aby sobie porozstawiać po bokach różne kolumny-zasobniki z drzewem projektu, jakimiś komponentami i tysiącem innych rzeczy. Ale też potrzebujesz sporo pikseli w pionie, aby widzieć w miarę dużo kodu i móc poruszać się po nim oczyma, bez ciągłego skrolowania. Dodatkowo na dole zawsze są zasobniki z wynikami kompilowania/odpluskwiania/zrzutem z konsoli + na górze mnogie paski narzedzi. A to wszystko zjada pionową rozdzielność. W matrycy szerokiej zostaje Ci na kod jakaś mała dziupla po środku. Bez sensu.

      Tym samym uważam, że dla kogoś intensywnie korzystającego z Internetu i skomplikowanych programów takich jak różne IDE, proporcje matrycy 4:3 są znacznie lepsze niż te zbliżone do 16:9.

      Czyli:
      - zapomnij o matrycach XGA (1024xcoś)
      - zapomnij o WXGA (1280x800), panoramiczne, najpopularniejsze
      - zapomnij o UXGA (więcej niż 1600 pikseli wszerz na 15 czy 14 calach), pchły łatwiej zobaczyć niż szczegóły na takiej matrycy
      - albo weź pod uwagę taką jak moja: SXGA (1400x1050) (w praktyce też o tym zapomnij, albowiem ta matryca występuje już strasznie rzadko, moda na panoramy ją wyrugowała z rynku, być może już nawet nie jest produkowana z tego co widze na polskiej stronie lenovo IBMa, a w sklepach ostały się pojedyncze egzemplarze za cenę rodem ze szpitala psychiatrycznego)
      - albo... taką jak ma Krzyś.

      Z krzysiową matrycą problem jest taki, że trochę tam jest wszystko małe. Ekran ma 15,4 cala, a pikseli jest od cholery. Dużo się jednak tam mieści i ekran jest bardzo pojemny. Oznaczenie: WSXGA 1600x1050. Z tego co widze, współczesne IBMy Thinkpady są albo WXGA 1280x800 albo własnie WSXGA 1600x1050, dobre chociaż to.

      Czy laptopy 17-calowe mają sens?

      Nie wiem. Jak do noszenia, to na pewno nie mają. Studentem już jednak nie jesteś, na uczelnię z kompem biegać nie będziesz. Być może więc 99% czasu swojego życia ten laptop będzie stał na biurku, nieruchomo, i wtedy jego ciężar nie będzie przeszkadzał, a większy fizycznie ekran się przyda. Wtedy można rozważyć coś takiego.

      Acha, jeśli tego nie pisałem, a nie pisałem, to matryca jest najważniejszą częścią notebooka. Nie dysk, nie procesor, nie RAM, a matryca, ponieważ to podstawowe narzędzie interakcji z kompem kontaktujące się z dosyć wrażliwym organem, jakim są Twoje oczy. Żadnego oszczędzania tutaj. RAM można dokupić, dysk wymienić, matryca zostanie. Kupuj tylko komputery z matryca z rozsądna rozdzielczością (wskazówki powyżej), najlepiej z jakimiś dopiskami do nazwy matrycy, oznaczającymi, że jest troche lepszej klasy. O matrycach w których możesz przeglądać się jak w lustrze zapomnij. O tych tracących kolory przy zmianie kąta patrzenia też.


      IBM? Ze swojego jestem bardzo zadowolony. Bezawaryjny, solidny, mocne stalowe zawiasy matrycy, klawiatura "przyjazna", bez jakiegoś popieprzonego rozmieszczenia istotnych klawiszy nie wiadomo gdzie. Matryca rewelacyjna, ale ja mam 1400x1050 15'. Touchpad z guzikami myszy u góry i u dołu jest bardzo fajny. W ciepłe dni spód się trochę grzeje, ale to niewiele przenosi się na górę obudowy. W dzień taki jak teraz, gdy piszę tego maila, spód jest lekko ciepły (w domu mam równo 20 stopni). Jak przycisnąć procesor przez dłuższy czas, z wylotów faktycznie wydobywa się gorące powietrze a CPU dochodzi do 80 stopni C w ciepłe dni i na tym koniec. Wloty powietrza chłodzącego są lekko z przodu w dół skierowane, a nie na samym spodzie kompa, zaprojektowane przez jakiegoś człowieka bez rozumu, aby laptop się przgrzewał jak się go położy na czymś miękkim zapadającym się pod kompem.

      To be continued.....
      • sniperslaststand Re: Laptop-proszę o radę 16.11.08, 23:06
        Wady? Mógłby być bardziej cichy. Nie jest głośny, ale... non stop prawie ten wiatraczek się tam trochę kręci, a ja chciałem, aby przez większość czasu nie kręcił się wcale i laptop był bezgłośny (ponoć Thinkpady T tak mają), a tak jest tylko przez 5-10 minut po uruchomieniu. Za mało USB (tylko 2). Bateria po 4 latach pada, nie wyrobi więcej jak 40 minut, ale wszystkie litowo-jonowe ogniwa tak mają. Nawet Tesla Roadster, elektryczne auto za 100 tys. USD wymaga wymiany litowo-jonowego ogniwa po 4 latach. Musi wejść zupełnie nowa generacja baterii, jak litowo-jonowe z nanostrukturami albo litowo-fosforowe, aby ilość cykli ładowania/rozładowania i odporność na ząb czasu się zmniejszyła. No i kluczowa wada to cena. Skutkiem czego za X PLN zawsze dostaniesz gorszego Thinkpada w sensie bebechów niż np. Toshibę. Czego sam doświadczam - mój stary dysk miał tylko 4200 rpm i był wolny, RAMu było mało. Ja bym jednak w
        granicach
        rozsądku dopłacił albo machnął ręką na nieco niższe liczby. Na to też namówiłem Jr'a i ze swojego R51 czy 61 jest zadowolony. I komp nie wymaga serwisu.


        I teraz... przechodzimy do kulminacyjnego momentu, w którym zwrot akcji ma równe 180 stopni a widownia podskakuje z wrażenia.

        Moim zdaniem (i Krzysia zdaniem też), dziś można do kupna laptopa podejść nieco na opak. A mianowicie, kupić jak najmniejszy komputerek, z np. 12-calową matrycą, ale za to w miarę napakowany szybkimi komponentami i... dokupić zewnętrzny duży ekran LCD. Żadna matryca nie będzie z nim miała szans. Do tego może jakaś zewnętrzna tania klawiaturka.

        Jeśliby zastosowac taką strategię, IBMy serii X mają ceny ustalane przez ludzi obłąkanych i odpadają.



        Czyli finalna sprawa... co kupić?

        Zanim coś spróbujemy wskazać, zainteresuj się dodatkowo gratisowo:
        - które z procesorów teraz są najbardziej energooszczędne - wtedy laptop będzie cichy (niewielka potrzeba chłodzenia wentylatorem) i bateria pożyje dłużej, może w Twojej grupie cenowej taki procesor któryś z kandydatów będzie miał, wtedy byłby to spory plus
        - zainteresuj się, jak jest obecnie z pamięciami masowymi flash, które mogłyby robić zamiast dysku (brak wirujących części, mniejsze zużycie prądu, bezgłośna praca, odporność na wstrząsy), może za moment zaczną z tym laptoy wchodzić, wtedy warto poczekać.

        Ja tam nie wiem, co kiedy wejdzie i co jakie jest, i nie chce mi się gonić aby być z tym na bieżąco, wolę czytać ciekawsze rzeczy.

        A co kupić?

        Dwa zapytania do Skąpca: pierwsze to scenariusz, w którym kupujesz klasycznie notebooka, z ekranem 15 bądź 17 stosując się do moich sugestii w sprawie rozdzielczości, drugi to taki, że kupujesz mały ekranik + zewnętrzny LCD. Jak klikniesz WIĘCEJ przy atrybutach zapytania, to zobaczysz, co zaznaczałem.

        1. www.skapiec.pl/site/cat/17/filtr/_0_13646,384,381,382,385,2892_0_0_10337_0_0_0_0_2904,2905 (cena <=3000, RAM >=2GB i jedyne moim zdaniem sensowne konfiguracje matrycy, 1440x900 dodana tak na doczepkę)

        Dziwadła odrzucamy, Acery Asusy i inne barachła tak samo. HPki jak mówisz też, poza tym 17 cali może być (przy zadanych warunkach powyżej) sensowne, ale 1440x900 w HPkach to tak trochę ni w pięść ni w dupę, za mało moim zdaniem. O Lenovo 200 nic nie wiem, pewnie będzie się minimalnie różnić od Thinkpada, ale np. ma gorszego touchpada. Podchodziłbym z rezerwą.

        Pierwszy mój kandydat: ThinkPad SL500 www.skapiec.pl/site/cat/17/comp/369161
        jak mówiłem, może mieć ciut gorsze parametry niż Toshiba, zresztą cyferki będziesz sobie porównywał sam, matryca wprawdzie panorama, ale to można przeboleć, bo na osłodę jest WSXGA czyli w pionie jest te 200 pikseli więcej + dużo na szerokość pod jakieś IDE.

        Nie wiem co to te Delle Vostro, mogą być trwałe, ale jak na mój gust są brzydkie. Zresztą mi wszystko, co nie jest Mac'iem, Thinkpadem, ewentualnie Vaio lub jakimś cyniarskim laptopem całym w metalu się nie podoba.

        Więcej tam kandydatów nie widzę. Chociaż, warto zilustrować to, jak IBMy są droższe np. od Toshib:

        www.skapiec.pl/site/cat/17/comp/369161 (IBM)
        www.skapiec.pl/site/cat/17/comp/326471 (Toshiba w jego cenie, parametry niewiele lepsze)
        www.skapiec.pl/site/cat/17/comp/370003 (sporo tańsza i znacznie mocniejsza Toshiba)

        Sam zdecydujesz. Ja bym wybrał jednak IBMa, z powodu oczekiwanej trwałości i przede wszystkim matrycy (więcej pikseli, w sumie to matryce są głównym czynnikiem kształtującym cenę), dodatkowo Thinkpad ma lepszą Vistę.


        I teraz zastrzeżenie. Nie wiem nic o Thinkpadzie SL500, sam sobie musisz wyszukać recenzje, testy i inne pierdoły. Użyj sprytnie słów kluczowych aby wyłowić, czy np. użytkownicy nie skarżą się na jakieś seryjne wady tych laptopów. Polecam go na drodze ekstrapolacji swojego doświadczenia z Thinkpadami. Bawić się w sprawdzanie (i też w podchodzenie do tego z dystansem) musisz sam.


        Schemat nr 2, mały laptop + zewnętrzne LCD:

        www.skapiec.pl/site/cat/17/filtr/_0_375,2889,376,378,514,16990,2894,2895_0_0_10337_0_0_0_0_5033,2904 (ekraniki do 14 cali, cena do 2500 aby zostawić przestrzeń monetarną na LCD, RAM >= 2GB)

        Hmmm, sporo tu nieznanego towaru. Te małe białe Aristo Pico i300 są śliczne (w sumie aspektu urody notebooka nie poruszałem prawie, a też jest istotny), ale nie wiem, czy to się nie zagotuje w takim małym pudełeczku no i nie mam zaufania do marki. Optimus wygląda ładnie też, ale nic nie wiadomo więcej. Chyba więc tylko DELL Vostro. DELL zdobywał trochę wyróżnień za niezawodność i raczej robi takie solidne rzeczy.

        A ekran? Nie znam się na ekranach, ale mam jakąś wiarę w Ilyamę, Eizo i ViewSonica. Tu masz kilka przykładów, nie jako rekomendację, bo nic o tych LCDkach nie wiem, ale jako dowód, że możesz w budżecie + góra 200 PLN mieć i małego laptopa i kawał LCDka z rozdziałką np. rzędu 1600x1050 rozłożoną na ogromną w porównaniu do matrycy laptopa powierzchnię, co mniej zmęczy Twoje oczy i pewnie będzie miało lepsze kolory:

        www.skapiec.pl/site/cat/12/comp/209004
        www.skapiec.pl/site/cat/12/comp/169689
        www.skapiec.pl/site/cat/12/comp/363557
        Ogólnie z zapytania: www.skapiec.pl/site/cat/12/filtr/_0_0_0_0_0_0_0_0_0_2344/50


        Z powyższych rekomendacji możesz zacząć sobie doczytywać, czy dane produkty nie są jakąs kompletną wtopą. Ale też nie popadnij w obłęd cyferkowy porównywania wszystkiego ze wszystkim, szkoda życia.


        PS. Nie wiem, czy warto brać procesor 64-bitowy.

        PS 2. Jest też trzecia droga. Olej wszystkie racjonalizmy i kup sobie bardzo ładnego Mac'a: www.skapiec.pl/site/cat/17/filtr/_2295_0_0_0_0_0_0_0_0_0 Wcześniej tylko zapytaj Steve'a Jobsa, czemu one są takie drogie.

        ----

        Disclaimer/zrzeczenie się odpowiedzialności: jeśli kupisz tego Thinkpada SL500 i np. wybuchnie przy instalacji dla przykładu takiego Linuksa, zamiatając jednocześnie ze sobą pół budynku, nie goń z tasakiem do mnie.

        Wiesz, to wskazania u góry to tylko nieśmiałe sugestie. Poza oczywiście wskazówkami ogólnymi, nieodnoszącymi się do danego producenta, bo one są prawdziwe i szczere i nie opierają się na modzie.
        • sniperslaststand Re: Laptop-proszę o radę 16.11.08, 23:08
          ---------------------------------------
          Dzieki wielkie za tak szybka i wyczerpujaca odpowiedz :)

          musze przyznac ze moje wnioski i poglady zgadzaja sie prawie w 100% z Twoimi. Zgadzam sie ze bebechy bebechami a glownie chodzi o matryce - stad w moim pytaniu bylo tylko zastrzezenie dot. matrycy o wysokiej rozdzielczosci. Co do innych marek niz HP, IBM i Dell to rowniez wogole nie bralem takich pod uwage.

          Co do laptopow 17'' to wg mnie maja sens, tylko na potrzeby wykorzystania w pracy, czyli wlasnie w moim przypadku. Nie chce wydawac wiecej niz 3tys na laptopa (sprzet na tyle szybko traci wartosc i co gorsza urzytecznosc z powodu rosnacych wymagan wszelkiego ustrojstwa, ze nie oplaca sie inwestowac wiecej niz 3 tysie na kilka lat) wiec obecnie cos takiego odpada. Pozostaje opcja 15,4''.

          Co do pomyslu z LCD i klawiatura to odpada. Codziennie woze swoj sprzecior i tachanie sprzeciora w ta i z powrotem nie wchodzi w gre. Zostawienie w pracy tez odpada - w koncu w domu tez sie korzysta z kompa, a siedzenie na 14'' jakos mi sie nie widzi, zwlaszcza po 8 godzinach pracy na mega wypasnym LCD. Dla zachowania zdrowia taka terapia szokowa nie bedzie zbyt przychylna :)

          Podsumowujac popatrze wsrod IBMow, przyjrze sie tym linkom.
          Dzieki i jak mawiali: "I wish you good health" czy jakos tak :)
          • tiges_wiz Re: Laptop-proszę o radę 17.11.08, 09:07
            dla mnie w tej chwili to jednyny sensowny wybor to mocny komputer
            stacjonarny w domu (wygoda, ergonomia (monitor i klawiature ustawiam
            jak chce), radeon 4850 do grania ;) ) + netbook (np. MSI Wind, ASUS
            EeePC) jak gdzies musze isc.
      • crannmer A-M informatykow 17.11.08, 09:28
        sniperslaststand napisał:

        > Pozwól, że przekleję żywcem niedawną korespondencję ze znajomym,

        To informatycy tez maja swoje Auto-Moto?
        Na ktorym Twoj rozmowca jest pewnie dosc aktywny ;-))
        • sniperslaststand Re: A-M informatykow 17.11.08, 21:54
          crannmer napisał:

          > To informatycy tez maja swoje Auto-Moto?
          > Na ktorym Twoj rozmowca jest pewnie dosc aktywny ;-))

          Problem w tym, że role są dokładnie odwrotne jak nakreśliłeś, informatykiem był kolega a grafomanem ja, hehe.


          -----------------------------
          Dziękują za odpisanie na "militarnego" posta, bardzo mi się podobał, prawie jak te eye-candy obrazki. Przepraszam, że nie odpowiedziałem. Jakoś tak dziwnie jest, że odpisuję na mało istotne wtrącenia a na na istotne dla mnie posty nie, przez co Twoje i v-6 zostają nieodpowiedziane.

          A czytanie o tym co napisałeś prawie godzina mi zeszła, ponieważ wprowadzone nieznane mi nazwy zaraz skierowały na doczytywanie, czym są, do tego doszły dowiązane do nich pojęcia.

          Czy dobrze myślę, że zastosowanie na współczesnym polu bitwy czołgów musi wiązać się z ochroną miejsca przed atakiem myśliwców ewentualnie uzbrojonych po zęby helikopterów?

          Faktycznie, współczesne czołgi z kombinacją pancerza reaktywnego, siatkowego i urządzeń do neutralizacji nadlatujących pocisków w mieście są trudne do pokonania. O ile słabo opancerzone humvees lub lekkie transportery opacerzone nie mają większych szans w starciu z nowoczesnym RPG, to takie czołgi chyba jednak są bardzo trudne do zniszczenia.

          Ale raczej żaden czołg nie jest odporny na znacznie cięższe pociski wystrzeliwane już nie z broni noszonej przez człowieka a z myśliwców, helikopterów czy transporterów, nie? Relacja ceny współczesnego czołgu do ceny takiego pocisku wiadomo jaka jest. Precyzja takich pocisków nie da czołgom żadnych szans, zostaną albo opisane jako cel a następnie wykryte termowizyjnie albo oświetlone jakimś laserem.

          Tym samym wydaje mi się, że czołgi mogą skutecznie działac albo pod warunkiem zapewnienia im ochrony przed atakiem za pomocą wspomnianych środków albo w rejonach, gdzie przeciwnik po prostu takich środków nie posiada, czy tak?

          Stąd tyle czołgów niosących demokrację w Iraku i Afganistanie. Tamtejsi lokalni nie dysponują raczej niczym, co może seryjnie czołgi misji pokojowej zniszczyć.
    • dr.verte Re: Laptop-proszę o radę 17.11.08, 10:35

      z własnych doświadczeń stanowczo odradzam sprzęt kryjący się pod
      markami NoteStar i California Access , miałem jeszcze że lapa
      marki Optimus - to dopiero była parodia kompa ale to już dawno
    • mrzagi01 Re: Laptop-proszę o radę 17.11.08, 10:44
      Chciałem powiedzieć tylko tyle, że mam Acera Travel Mate cośtam... cośtam...
      trzeci czy czwarty rok i sprzęt sprawuje się bez najdrobniejszego problemu,
      natomiast matryce ma gównianą (14,5') pod wzgledem parametrów i z tego jednego
      powodu nie polecam. (aczkolwiek kwalifikowanie Acera do kategorii badziewia- jak
      to uczynil któryś z przedmówców, jest niesprawiedliwe)
      • dr.verte Re: Laptop-proszę o radę 17.11.08, 10:58

        Acera też miałem ale zalałem go Colą i to był jego koniec. Więc tyle
        moge powiedzieć że nie jest odporny na coca-cole.
      • margor24 Re: Laptop-proszę o radę 17.11.08, 20:00
        Wiesz, studiowałem (w zasadzie to jeszcze studiuję) na wydziale, na którym jest m.in informatyka i z laptokami biegaliśmy dosłownie wszyscy. O ile na korytarzach widać całe masy hpków, toshib, dellów, IBMów, fujitsu-siemensow i asusów to posiadaczy acerów nie ma prawie wcale. Podobnie jak np. aristo czy wspomnianych california access. Może to jest tak, że wszyscy polegamy na krzywdzących obiegowych opiniach ale w końcu jesteśmy raczej świadomymi użytkownikami (no dobra, ja nie jestem ale popytałem takich świadomych i googla;)), do tego liczącymi się z kasą. A tych negatywnych opinii o acerach trochę jest... nawet, jeśli są niezasłużone to w sumie po co ryzykować? Aż tak bardzo tańsze od reszty one nie są. A mój hp nx7300 też ma gównianą matrycę;)
    • simon921 Re: Laptop-proszę o radę 17.11.08, 15:19
      Ja mogę polecić marki Toshiba i HP - używam obu już od ponad 3 lat i
      są nie do zajechania właściwie. Jedyny problem w Toshibie to awaria
      DVD - taniej od naprawy wyszło dokupić zewnętrzny.
      Oba są używane w dość ciekawych warunkach - między innym wożone w
      sakwie rowerowej niezależnie czy to lato, czy zima i działają. Oba
      wytrzymują też wszelakie próby sierściuchowego zaszkodzenia im;)
    • cracovian Wszystkie laptopy to syf... 17.11.08, 18:16
      Albo w Chinach albo Malezji w tej samej fabryce skladane z tych
      samych OEM czesci, wiec co kupisz to bedzie jedno to samo g.

      Apple sa niezle pod wzgledem wykonania i niezawodnosci choc tez
      chinskie no i w cenie pewnie bys sie nie zmiescil.

      Zonce kupilem prawie rok temu jakiegos pol-metalowego Sony VAIO (za
      $599!) i jak na razie to najlepszy laptop domowy z jakim sie
      spotkalem (montowany w USA)

      W pracy jade na Dell Latitude D820 od dluzszego juz czasu i bardzo
      dobrze sie spisuje. Matryce 1920x1200 uwielbiam choc sniper by sie
      przerazil :-)
      • krakus.b6 Przeczytałem i pomału wyciągam wnioski 17.11.08, 18:42
        Dzięki za już i proszę o jeszcze.:)
    • ernest_linnhoff Re: Laptop-proszę o radę 17.11.08, 19:07
      Dla studenta 1 roku w zupelnosci sprzet do 3.5 tysiaka wystarczy. Nazwa handlowa w obecnych czasach to sprawa wtorna, czesto oparta na subiektywnych odczuciach "a bo chlopaki na miescie gadali, ze" :)
      Od 3 roku studiow przyda sie mu jakis sprzet coby mogl dzwignac acada/inventora/solidworska etc. i MES.
      Ja na ten przyklad uzywalem jako pierwszego - toshibe. Obecnie mam dell'a precision'a do zastosowan "komercyjnych" i na obie marki przy dosc intensywnej eksploatacji nie moge powiedziec zlego slowa:)
      • frax1 Re: Laptop-proszę o radę 17.11.08, 20:41
        Ja używałem 2 HP. Pierwszy to był HP dv2000 - chyba jeden z pierwszych kupionych
        w Irlandii po ich wprowadzeniu - jakieś ciut ponad 2 lata temu. Ciągle służy bez
        zarzutu a że jest w nim dual core, 2gb ram, 160gb hdd i nvidia go7150 to ciągle
        nie jest przeżytkiem. Teraz mam dv6xxx bo tamten dostał się Rodzicom i też nie
        narzekam, był bardzo atrakcyjny cenowo w USA. HP są świetnie wykonane - w chwili
        gdy kupowałem laptop (szczególnie ten pierwszy) to było to dużo lepsze wykonanie
        niż całej konkurencji... do tej pory nawet nie zatrzeszczy.
        Pozdrawiam
        • cracovian Re: Laptop-proszę o radę 17.11.08, 23:00
          A w moim HP DV6xxx Wi-Fi siadlo tuz po rocznej gwarancji i literka P
          slabo dziala.
    • rickky Re: Laptop-proszę o radę 18.11.08, 21:45
      Ja od ponad 6 lat używam jakąś Toshibę, dośc intensywnie do celów, nazwijmy to, służbowych.
      Pomimo wieku i starej technologii, laptop jest bardzo dobrze wypasiony, m. in. IrDa, stacja dyskietek, DVD, i wszystko jeszcze bardzo dobrze funkcjonuje. Nigdy się nie zepsuł.
      Przed 4 laty stwierdziłem, że potrzebuję drugiego laptopa do użytku "prywatnego", kupiłem więc jakiegoś HP. Też nie można się przyczepić do jego działania, wszystko jest nadal "super", ale laptop nieco słabiej wypasiony od Toshiby i wyraźnie gorzej wykonany.
      Następnie laptopa zapotrzebował syn, od 3 lat student informatyki. Sam wypatrzył sobie super wypasionego IBM, jeszcze przed rebrandingiem na Lenovo.
      Komputerek był koszmarnie drogi, ale pomimo sposobu w jaki jest przez syna traktowany i w jakich warunkach działa, do dziś nie popsuło się w nim nic. Syn jest bardzo zadowolony.
      Następnie moja żona zapotrzebowała nagle laptopa do pracy. Za nawową syna i z jego rekomendacji kupiła w znajomym sklepie średnio wypasionego (dla kobiety) Fujitsu-Siemensa. Na początku bylo dobrze, dośc ergonomiczzna klawiatura, łatwy sposób obsługi wszystkim się podobał. Niestety, po kilku miesiącach padł wyświetlacz, i jego naprawa to była gehenna, najpierw z zalatwianiem odbioru maszyny z domu (na gwarancji) a potem chyba 2 tygodniowe oczekiwanie na przywóz, bez żadnego zamiennika w międzyczasie.
      Nastepnie mama zapragnęła nauczyć sie pracy z komputerem, więc za pomocą syna, przy naszej niewiedzy i z zupełnym dla nas zaskoczeniem, kupiła sobie jeden z nowych, ale dośc tanich modeli HP, z dwurdzeniowym procesorem oczywiście. Wiem, że jest bardzo zadowolona, chociaż dla niej to nawet Commodore byłby w sam raz ...
      I ostatnio ja po powrocie z tegorocznych wakacji stwierdziłem, ze mój stary HP jest zbyt archaiczny, a dysk stanowczo za mały, więc sam, bez niczyjej pomocy zdecydowałem się na Toshibę A300-1EH.
      www.komputronik.pl/Notebooki/Toshiba_Satellite_A300_1EH/pelny,id,58775/ (w Komputroniku wlaśnie).
      I podobnie jak z pierwszej Toshiby, tak i z tej jestem bardzo zadowolony ...
      Tak więc w podsumowaniu moich doświadczeń laptopowych mogę stwierdzić:

      TAK: Toshiba i IBM (ale czy w wersji Lenovo?)
      TAK SOBIE: HP
      RACZEJ NIE: Fujitsu Siemens Computer.

      Dziękuję za uwagę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka