tiges_wiz
20.11.08, 15:08
sorki ze troche zasmiecam, ale historia jak w kinie ...
12 lat temu ukradziono mi zegarek marki Delbana ... strasznie to
przezylem, bo to byla taka nasza rodzinna tradycja i bylem strasznie
dumny jak go dostalem.
Dzis chcialem pokazac komus jak wygladaja Delbany i znalazlem to:
www.ezegary.pl/pliki/Zegarek_Delbana_007.jpg
i szok ...
w latach 70 tych ojciec uszkodzil szklo i przez to powyginaly sie
wskazowki. Sekundnik byl zielony i dobieral je wroclawski
zegarmistrz. Tu sa takie same.
Tez zegarek jest po renowacji.
Dzwonie wiec do goscia i sie pytam ze chce go kupic ... na poczatku
terefere, sprawdzimy ... mowie, ze podobny do mojego i nagle zmiana
frontu: zegarek klienta, my tylko renowacja .. mysle ok ... trudno ..
Pokazalem zdjecie ojcu, ten tam zadzwonil i sie pochwalil ze zna
numer seryjny (kazdy ma na tylnej sciance swoj numer) i ...
ktos sie wlamal na moje konto i wystawil :O ...
ze co ???
Tak naprawde mam wrazenie, ze sie boi ze to paserka .. moze go kupil
od jakiegos pijaczka albo co ... w kazdym razie kreci .. zobaczymy co
dalej ..