niki27
02.12.03, 15:39
Dziś stałem się zadeklarowanym zwolennikiem płatnego parkowania w dużych
miastach.
Zanim rzucicie we mnie ostrym słowem, wysłuchajcie dlaczego: dziś był Sajgon
w Wa-wie. Próbowałem zaparkowac w okolicach Pl. Powstańców Warszawy (ścisłe
centrum).
30 minut jeździłem jak ten baran, zanim mi się nie przyfarciło - i ktoś
wreszcie przede mną postanowił opuścić swoje cenne 4 mb przestrzeni...
Przez te 30 min wielokrotnie mijałem się z kierowcami, którzy - tak jak ja -
z obłędem w oczach próbowlai znaleźć skrawek wolnej przestrzeni.
Szczerze powiedziawszy, to ja już wolę zapłacić te 2 - 3 zł i mieć miejsce,
niż tracić 30 - 40 minut.
pozdrawiam
niki