marekatlanta71
24.07.09, 14:51
Wiec ludzie na innym forum motoryzacyjnym zjechali mnie od dusigroszy itp. za
to ze kupuje zawsze najtansza benzyne. Pomimo ze oba samochody wyraznie
wymagaja tej drozszej. Przez dlugi czas to oolewalem ale w koncu kilka
miesiecy temu postanowilem dokonac dlugofalowego eksperymentu i zaczac do obu
lac najdrozsza i obserwowac jakie beda zmiany. I oto efenty mojego wysoce
nie-naukowego eksperymentu
- oba samochody zaczely zuzywac znaczaco wiecej benzyny. Saab prawie 2 mile na
galon a Lexus jedna. Potwierdzone zarowno w miescie jak i na trasie (choc na
trasie nie ma tak radykalnych roznic)
- Lexus dostal niesamowitego kopa i widac wyraznie ze mu benzyna sluzy.
Poczatkowo myslalem ze wzrosc zuzycia zwiazany jest z tym ze troche szaleje
bardziej, ale po pewnym czasie przestalem szalec a pali nadal wiecej
- Saab poza znaczaco wiekszym zuzyciem paliwa nie wykazuje zadnych innych
objawow.
Wiec moje wysoce nie-naukowe wnioski sa takie:
- mam podejrzenia ze ta wyzsza liczbe oktanowa osiaga sie przez dodawanie
wiecej etanolu. Co powoduje ze paliwo jest mniej kaloryczne. Gdyby zalozyc ze
w najtanszej jest 1% etanolu a w najdrozszej 10%, to pokrywaloby sie to z
moimi wynikami zuzycia spalania.
- w samochodzie z doladowaniem najbardziej sie oplaca lac najtansze
dopuszczalne paliwo, bo roznicy nie widac.
- w wolnossacym pojezdzie przystosowanym do lepszego mozna wybierac czy sie
chce palic wiecej i miec wiecej mocy czy palic mniej, ale wyraznie czuc
ograniczenie osiagow.
- w wolnossacym pojezdzie przystosowanym do najgorszego paliwa (patrz moja
dawna Honda Accord) lanie lepszego to wyrzucanie pieniedzy w bloto.