sherlock_holmes
12.08.09, 19:19
Znaczy, że japończyki się nie psują. Coś mam nadwątloną opinie na
ten temat. Najpier w Maździe padł mi czujnik ABS, teraz druga
awaria - na łącznym dystansie 10 tys.km.
W poniedziałek rano odpalam auto i czuje wyraźnie, że nie chodzi na
jeden cylinder. Paliwo nie śmierdzi, zresztą muszę dojechać do
pracy, więc jadę. Po pracy sprawdzam: nie robi 3. cylinder. Świeca -
przekłądka, nic sie nie zmienia, kabel zapłonowy - nic, cewka -
dalej nic. Kompresja idealna. Świeca sucha, zero osadu - nie
dochodzi paliwo. Padło podejrzenie na komputer od gazu - zdechła
emulacja wtrysku. Mostkowanie kabli do wtrysku - nic. Zamiana kabli
wtrysk 2 i 3 - wtrysk 3 wstaje, czyli wtryskiwacz ok, komp nie
zakłóca pracy.
Dobieramy się do komputera silnika - zasilanie wtryskiwacza jest,
nie wychodzi sygnał strujący na 3. wtrysk. Przejście na kablu od
komputera do wtrysku jest. Mostkujemy sygnałz wtrysku 2 na 3 -
silnik zaczyna pracować równo.
Diagnoza: zdechła końcówka mocy, sterująca 3. wtryskiwaczem. Mam w
pracy elektronika - magika, który naprawia sterowniki. Wziął do domu
i kupa, bo końcówka mocy jest japońska i dostępność w internecie
jest, ale trzeba kupić ...4000 sztuk ...na Tajwanie :)
Rzut na Allegro i eBay i ...jest komp do mojego auta! Całe 200zł.
Szybki telefon, ekspresowa wysyłka i w chwili obecnej elektronik
przekopiowuje dane immobilizera ze starego kompa do "nowego" i jutro
powinno być OK.
Clou programu: nikt nie wierzy, że coś takiego mogło się stać w
aucie japońskim, kolega dobrze obeznany z tematem od początku
obstawiał końcówkę mocy, bo to jedyna, bardzo rzadka awaria w
sterownikach Denso. I akurat ja miałem to szczęście...
PS. Inny znajomy elektronik szuka po starcy sterownikach Hondy
takiej końcówki mocy - będę miał drugi komputer "na zapas" ;)