Wczoraj widziałam się z panem Tadeuszem, oto czego się dowiedziałam:
-Gurua pisze nową książkę, która ukaże się na jesieni
-Jest już wydany "Pech" po niemiecku, miałam go wczoraj w ręku
-Pan Tadeusz obiecał zorganizować dla chętnych pokaz filmu "Wszystko
czerwone", ale film jest po rosyjsku. Dla wtajemniczonych

-Na jesieni ukaże się też książka pana Tadeusza - wywiad rzeka z Guruą. To
będzie coś!
- Ma byc wydany niedługo zbiór opowiadań kryminalnych, a w nim opowiadanie
autorstwa Guruy
- Pan Tadeusz poparł nasz pomysł zorganizowania wystawy przedmiotów
związanych z Guruą i jej książkami. Zanosi się na sporą imprezę, z
eksponatami, zdjęciami, sprzedażą książek i..... Guruą, jako Gościem
Honorowym. Jako, że nie będzie łatwo urządzić to wszystko, najbardziej
prawdopodobny termin, to późna jesień. Wtedy można by połączyć wystawę z
promocją nowej książki.
-Przekazałam przez p. Tadeusza książkę dla Guruy i prosiłam, żeby zapytał się
czym różni się zakończenie w tym wydaniu i w nowszych. Oraz, żeby zapytał o
inne ksiązki w stylu "Wakacji".
-Jest jeszcze sprawa maszyny do pisania. Gurua podarowała swoją starą
maszynę, na której napisała "Klin" i która wcześniej była własnością Lucyny.
Dochód ze sprzedaży maszyny ma być przekazany na szczytny cel, np. schronisko
dla zwierząt. Maszyna jest dość droga, pan Tadeusz uważa, że jest ona warta
około 2000 zł. Zgodził się z tym, że prawo pierwokupu należy się TWCh i my
mamy największe do niej prawo. Ale tu się zaczyna problem, nasz statut
zabrania nam przyjmowania darowizn pieniężnych, a nasze składki są
symboliczne i nie dysponujemy taką gotówką. Nie mam pomysłu co robić. Znaleźć
sponsora, który kupi maszynę i nam ją da? Tylko gdzie on jest?

Jakaś
licytacja? Ale z czyim udziałem?
- I jeszcze jedna sprawa. Czy chcemy, żeby na oficjalnej stronie Guruy
pojawiła się wiadomośc o nas?