Dodaj do ulubionych

Nowa powiesc

14.01.06, 01:10
Magdajeden zaczela nowa powiesc, ktora przenioslem do tego watku


Dzwonek telefonu przeraźliwie wwiercał się w mój mózg. Nieprzytomna podniosłam
słuchawkę.
- Halo - wyszeptałam jeszcze przez sen.
- Za kwadrans jestem u ciebie, ale chryja! - męski głos wrzasnął mi do ucha.
Coś chrupnęło i połączenie zostało przerwane. Wygramoliłam się z poduszek,
zdjęłam z siebie pochrapującego psa, odsunęłam z twarzy koci ogon i zamyśliłam
sie. Sniło mi się czy ktoś dzwonił? Kto do cholery dzwoni do mnie o trzeciej
nad ranem? Nie miałam pojęcia. W otchłani świadomości majaczyła mi wizja
zapowiedzianej wizyty. Ki diabeł?!
Obserwuj wątek
    • woloduch1 Re: Nowa powiesc - ostani odcinek 14.01.06, 01:11
      Dzwonek telefonu przeraźliwie wwiercał się w mój mózg. Nieprzytomna podniosłam
      słuchawkę.
      - Halo - wyszeptałam jeszcze przez sen.
      - Za kwadrans jestem u ciebie, ale chryja! - męski głos wrzasnął mi do ucha.
      Coś chrupnęło i połączenie zostało przerwane. Wygramoliłam się z poduszek,
      zdjęłam z siebie pochrapującego psa, odsunęłam z twarzy koci ogon i zamyśliłam
      sie. Sniło mi się czy ktoś dzwonił? Kto do cholery dzwoni do mnie o trzeciej
      nad ranem? Nie miałam pojęcia. W otchłani świadomości majaczyła mi wizja
      zapowiedzianej wizyty. Ki diabeł?!

      Ale to juz zupelnie inna historia...
      • marrtawu Re: Nowa powiesc - ostani odcinek 14.01.06, 01:32
        Nie za bardzo mi się to wszystko podobało. Że niby był trup i nie ma trupka, a
        policja nic z tym nie robi? Przymyka oko na ożywające zwłoki? Nie przymyka
        oszustów i wyłudzaczy? Co mi po tym, że beknął za to finansowo...?!
        Swoje niezadowolenie wyraziłam na głos już po wyjściu komisarza Śnieżana. Całe
        zgromadzone w ogrodzie Dorotki towarzystwo zamarło na krótką chwilę,
        zaprzestając przeżuwania grillowanej kiełbasy, potem zaś, zakrzyczeli mnie
        wściekłym jazgotem. Rozróżniałam tylko niektóre kwestie i udało mi się wyłapać,
        że cała moja była klasa ma dość ryzykowania swojego szczęśliwego życia
        rodzinnego rozwiązując kryminalne afery, teraz życzą sobie każde następne
        rocznice matury spędzać wyłącznie na plotkowaniu. I przystąpili do dzieła,
        powodując tym samym mój coraz bliższy związek z butelką martini, stojącą przed
        moim nosem...
        kilka godzin później ktoś - Hubcio chyba - zamówił mi taksówkę i wróciłam do
        swojego M-3, natychmiast waląc się na tapczan.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka