Dodaj do ulubionych

anegdota o Piprztyckim

11.03.06, 12:26
W "Tajemnicy" występuje motyw wymieniony w tytule. Z kontekstu (rozmowa z Guciem) wynika, że Piprztycki to taki osobnik, co zna wszędzie wszystkich. Ale czy jest faktycznie jakaś konkretna anegdota? Ja nie znam sad
Obserwuj wątek
    • groha Re: anegdota o Piprztyckim 11.03.06, 16:47
      Piprztycki... Piprztycki... A nie Feluś mu było? smile)
      • asia.sthm Re: anegdota o Piprztyckim 13.03.06, 13:46
        groha napisała:
        > Piprztycki... Piprztycki... A nie Feluś mu było? smile)

        Musi Felus i cos przeskrobal, bo wypowiedz o nim byla niecenzuralna.
        cyt z Google:

        "PREZES kibiców FELUS PIPRZTYCKI. To też powinno zostać bez komentaża ale
        odpowiem! Mają, OWIES ! mj. Nie ma odpowiedzi na tę Wiadomość. ..."

        Nie wiem co z tym owsem, ide szukac dalej.
        • asia.sthm Re: anegdota o Piprztyckim 13.03.06, 13:48
          Tez z Google:

          "... Poniewaz lubie poslugiwac sie anologiami ..... Pan Piprztycki jest
          chirurgiem plastycznym w Pcimiu Dolnym. Nie narzeka na klientele. ..."

          Piprztyckich jest sporo.
    • vivictoria Re: anegdota o Piprztyckim 11.03.06, 19:13
      Jakoś mnie ominęła ta wiedza także, o ile pamietam u Grodzieńskiej to miało
      być? Nie dotarłam ...
      • autumna Re: anegdota o Piprztyckim 13.03.06, 09:08
        Z Grodzieńskiej to był "Wenclów pies". Psa wydębiłam na forum "Książki" smile)):

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=29522183&a=29522183
    • groha Re: anegdota o Piprztyckim 13.03.06, 14:05
      Wychodzi na to, że nikt nie zna anegdoty. Za to każdy zna jakiegoś
      Piprztyckiegosmile
      • the_dzidka Ja znam 10.10.06, 21:07
        Ja znam tę anegdotę, z tym że o Wasiaku, nie o Piprztyckim. Jest ktoś jeszcze
        zainteresowany, po pół roku? smile
        • asia.sthm Re: Ja znam 10.10.06, 22:56
          Dawaj, niech bedzie Wasiak !
        • lylika Re: Ja znam 10.10.06, 22:59
          Jest. Ciekawam bardzo czy to ta sama anegdota, którą kiedyś słyszałam. Moja była o Łuczaku.smile
          • the_dzidka Przytaczam :) 10.10.06, 23:29
            Sądzę, że tak naprawdę większość zna tę anegdotę - o Piprztyckim, Łuczaku,
            Wasiaku, Masztalskim itd. smile Ale dla porządku przytaczam, i to w takiej wersji,
            w jakiej to usłyszałam w latach 90-tych - bez politycznego uwspółcześniania
            typu: dawniej milicjant - potem blondynka - teraz Lepper.

            Wasiak był robotnikiem w fabryce. Pewnego dnia przyjechał do fabryki wojewoda
            na wizytę - zobaczył Wasiaka i szeroko rozłożył ręce: - Wasiak!!!!
            Padli sobie w objęcia, ucałowali się... Dyrekcja nieco się zdziwiła.
            Miesiąc potem do fabryki przyjechał Prezydent, bo otwierali nową linię. Pełna
            gala, wszyscy wymyci, przemówienia, kwiaty - a Prezydent, ledwo wszedł - od
            razu w krzyk: - Wasiak!!!!! Druhu!!!!!!!!!!
            Dyrektor zacukany, no ale dzięki temu atmosfera super, więc nic tylko się
            cieszyć.
            Parę miesięcy minęło, do Polski przyjeżdża prezydent Bush senior. Ponieważ
            fabryka działa na amerykańskim kapitale, na Okęcie jedzie delegacja. Prezydent
            Bush po wyjściu z samolotu rozgląda się z miną rozczarowaną i pyta: - A nie ma
            tu Wasiaka?
            Dyrektor zwątpił!!! No ale delegacja fabryki ma lecieć do Londynu, na jakiś
            ważny zjazd delegatów fabryk, i tu cwany dyrektor na wszelki wypadek zabiera
            Wasiaka. I oto królowa Elżbieta, wita wszystkich we właściwy sobie, chłodny
            sposób, uściskiem dłoni i skinięciem głowy - a dochodząc do Wasiaka zaszczyca
            go uśmiechem monarchini i mówi do niego: - Jesteśmy szczęśliwi znowu pana
            widząc, Mr Wasiak!!
            Dyrektor - prawie mdleje. Woła do siebie Wasiaka i mówi: - Wasiak, jak się
            okaże, że ty i papieża znasz!...
            Lecą do Watykanu. Plac św. Piotra. Dyrektor stoi w tłumie wiernych, obok niego
            dwaj Eskimosi - widać, że dopiero co z Grenlandii przylecieli, harpuny,
            oszczepy, ubranka ze skór zwierząt.
            Na balkonie papież ściska Wasiaka: - No, Wasiak, chłopie, nareszcie
            przyjechałeś!!
            A Eskimos, stojący obok dyrektora, trąca go w bok i pyta:
            - Najmocniej przepraszam... ale ten w białym, obok Wasiaka - to kto?...
            • asia.sthm Re: Przytaczam :) 10.10.06, 23:40
              Aaaa! to ten Wasiak. Ja tez go znam. Przy nim zawsze jakies dziwne typy sie
              kreca.
              Wystarczy gazete otworzyc i juz Wasiak jest.
            • lylika Re: Przytaczam :) 10.10.06, 23:42
              Trochę inny w szczegółach ale dokładnie o to chodzi.smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka