Słuchajcie, bo to ważne. Włoski mam słabe, zwłaszcza na czubku głowy (na
tyłach mam prawdziwe krze). Jak widzę Guruę w perukach, to mnie zatyka z
zachwytu. Nosiłyście/nosiliście kiedyś peruki?
Bo faktem jest, ze w Polsce ciągle jeszcze "peruka" kojarzy się z koszmarnie
sztuczną bułą nienaturalnego kształtu, której sztuczność łatwo rozpoznac na
pierwszy rzut oka. A przecież i ta sztuka poszła mocno do przodu, i jak
widać, można zdobyć super ekstra peruki. Macie jakieś doświadczenia? gdzie, u
kogo, jak często nosić, na jakie okazje?

)