26.01.07, 14:34
Pocztowe. Zbieracie, zbieraliście?
Ja krótko w dzieciństwie zbierałem. Głównym źródłem zaopatrzenia były dla
mnie wyszydzone przez Guruę paczuszki z kiosku Ruchusmile O Jej stosunek do tych
walorów nie mam absolutnie pretensji, bo mnie się znaczek tym bardziej
podobał im był większy i bardziej kolorowysmile Odleżała się kolekcja, aż ktoś z
rodziny ją wycyganił dla swojego dziecięcia.
Macie jakieś mrożące krew w żyłach przygody z filatelistyką?
Obserwuj wątek
    • edyta95 Re: Znaczki 26.01.07, 14:48
      znaczki zbierałam i owszem, ale takie w mate wpinane, mata wisiała przy łóżku.
      Ciekawe czy młode pokolenie zrozumie. Ech to były czasy. Aha, i jeszcze
      pocztówki z malarstwem Muszyńskiej zbierałam
      • zack_o2 Re: Znaczki 27.11.13, 10:34
        kiedyś zbierałem, aktualnie mój teść zbiera ponad 20 lat i ma bardzo dużą kolekcję, jakby ktoś był zainteresowany to mam kilka sztuk i chętnie sprzedam znaczki, te które mi zostały
    • mzrr21 Re: Znaczki 26.01.07, 14:55
      Owszem miałam ile razy sobie przypomne to mnie od razu cztery litery bola.
      Zachciało mi się zbierać znaczki, będąc raz z wizytą u kuzynki mojej mamy, na
      kórą mówiłam ciotka, bo niby jak miałam mówić, zabrałam jej z półki garść
      kopert z listami z Ameryki. Przyszłam do domu wycięłam pieknie znaczki z kopert
      wsadziłam do wody coby się odmoczyły, a resztę papieru wrzuciłam do pieca i
      podpaliłam. Dwa dni później wpadła ciotka i zadała pytanie co zrobiłaś z
      kopertami, więc odpowiedziałam grzecznie i dokładnie co zrobiłam. Nie zostałam
      zabita tylko dlatego, że ona była moja matką chrzestną i te 500 dolarów które
      były w którejś kopercie i tak były dla mnie na komunię. Ciotka odpusciła, ale
      matka mało mnie ne zabiła, własnym pantoflem, który miał drewniany dosyć wysoki
      koturn, i porwanym babci sznurem od żelazka. Pamiętam, że dziadkowie wyrywali
      furii zmaltretowane dziecko. Od tej poy sprawdzam każda kopertę, czy nie w niej
      jakiegos ważnego papierka, niekocznie dolarów.
      • 36krzysiek Re: Znaczki 26.01.07, 15:11
        Pewnie, że zbierałem. Klasery leżą u rodziców, może to ma jakąś wartość nawet,
        bo część dostałem od dziadka i ciotek. Poza tym oczywiście zbierałem znaczki
        metalowe na szpilce jak Edyta na mate. Lenin tam był i okazjonalne na
        okoliczność zjazdów PZPR smile Z pocztówek to głównie zbierałem z Izabelą
        Trojanowską- moją miłością z lat wczesnomłodzieńczych. Leżały na biurku pod
        szybą. Dodatkowo puszki po napojach i kartonowe opakowania po fajkach -
        zdobywane krwią i potem.
        • edyta95 Re: Znaczki 26.01.07, 15:13
          o tak tak, puszki po napojach, a jak się trafiła 5 litrowa beczka po piwie to
          byłam dumna i blada
        • g0p0s Re: Znaczki 26.01.07, 15:17
          A plastikowe opakowanie po fajkach miałeś? Nie wiem po jakich, ale takowe
          miałem. Nie klejone, tylko wydmuchane w prostopadłościan. Bo były też w
          plastikowych tulejkach z wieczkiem - takie coś jak słoiksmile
          • 36krzysiek Re: Znaczki 26.01.07, 15:31
            Metalowe, jak puszczka, zamknięta bialym denkiem! Byly kiedyś takie papierosy
            brązowe, cienkie i długie - nie pamiętam nazwy, ale własnie po nich takie
            miałem. A za paczkę "25" Marlboro to mnie prawie chcieli zabić ! Plastikowych
            nie mialem. Ale coś mi się kołacze metalowa papierośnica Cammela.
          • dorka_31 Re: Znaczki 26.01.07, 15:38
            Nooo, kiedyś to prawie wszyscy zbierali! smile)
            Ja swoje skłonności kolekcjonerskie przejęłam od taty. On zbierał monety,
            kapsle od piwa i takie właśnie znaczki na szpilce.
            Ja przez jakiś czas znaczki pocztowe (mam kilka klaserów), takie małe
            plastikowe zwierzątka (miałam tego całą półkę, ku utrapieniu mamy, bo nijak
            odkurzyć się tego nie dało), no i oczywiście plakaty! A, jeszcze przez jakiś
            czas opakowania od czekolad. Co ciekawe - nie wyrzuciłam tego (bo ja z reguły
            niczego nie wyrzucam), tylko miałam schowane w teczce. Niedawno zdadałam się ze
            znajomą kolekcjonerką, że jej koleżanka takowe zbiera, więc obiecałam, że po
            trochu przekażę (po trochu, bo pocztą). I wiecie, jak zajrzałam to
            stwierdziłam, że tam są niesamowite rarytasy! To był początek lat 80-tych, te
            wszystkie "opakowania zastępcze", druki w jednym kolorze i jeszcze zamazane,
            albo wyrób czekoladopodobny Wedla... Wspaniale się to oglądało! smile))
            Teraz zbieram pocztówki oraz pieski we wszelakiej postaci (figurki, magnesy,
            breloczki, kubeczki i inne), ale to chyba juz wiecie...
    • groha Re: Znaczki 26.01.07, 16:29
      Matko, jak dobrze, że mi Goposie przypomniałeś! Bo ile razy czytam te opisy z
      katalogu Gibbonsa w "Legacie", to prawie pewna jestem, że coś z tego miałam. Nie
      upieram się przy Mauritiusach, ani przy Gujanie, ale jakaś taka głowa strasznie
      starożytna mi się kojarzy... smile)) Oczywiście, że zbierałam znaczki przez całą
      młodość, a jakże. Potem mi przeszło, więc przeszły na brata, a teraz na jego
      syna. I właśnie przypomniałeś mi, że muszę je zobaczyć koniecznie, bo kto wie,
      może na fortunie rodzina siedzi, nic o tym nie wiedząc, ha ha ha.
      Znaczków na szpilce mam całe pudło, gdyż nie mam już słomianki. Pocztówki
      dźwiękowe, które też maniacko zbierałam w latach 60-tych, niestety gdzieś
      przepadły w zawierusze dziejowej. Ale widokówki zbieram nadal, podobnie jak:
      listy, skrorupy szklane i porcelanowe, książki... No, prawie wszystko, jak leci smile
    • vivictoria Re: Znaczki 26.01.07, 17:56
      Otóż ze znaczkami mam zryzotę potężną!
      I to nie jest żadna literatura tylko fakty.
      Mój pradziadek był naczelnikiem poczty, jego syn a mój dziadek także...
      Zbierali te cholerne znaczki i zupełnie nie wiem czemu się do mnie
      przyczepiły!!!Mam je: stary okropnie, nieco obrzęchany klaser znaczki tu są
      powlepiane, od roku tysiąc osiemset któregoś się zaczynają, a ja się znam jak
      kura na soli, nie wiem co tam jest. Klaser jest fabrycznie podzielony na
      państwa, kolonii tam jest masa i masa pustostanów też. Dodatkowo są malutkie
      kopertki ze znaczkami, o rety, co wyglądają na pierwsze polskie???
      Napadać na mnie uprzejmie proszę, nie należy, znaczki zdeponowałam u
      starszawego, ale zaopatrzonego w dobry sejf znajomego.
      Ciekawość mnie ssie, co też jest tam naprawdę i nie mam pojęcia jak to
      sprawdzić, bo od wszelkich katalogów mnie odrzuca. W dodatku te szczegóły, te
      wygryzione czcionki i inne ....
      • groha Re: Znaczki 26.01.07, 19:16
        Sejf, sejfem, ale ja bym się jednak wolała upewnić, kogo znajomy zaprasza na
        brydżasmile A poważnie, to też nie wiedziałabym, co robić z takim skarbem, do kogo
        się zwrócić i komu zaufać. Zadzwoniłabym do Guruy chyba...
        • vivictoria Re: Znaczki 27.01.07, 14:24
          Aż takiej śmiałości nie mam... Ale czasem mi pika nadzieja, że to skarb?! Choć
          znając nieco owych przodków mocno powątpiewam... aż tacy zdolni nie byli...
          Aha! Są tam jeszcze całe arkusze z ryjem hitlera (mała celowo); dziad, chyba
          wykonywał sabotaż....? To mnie napełnia potężnym wstrętem.
    • edeka5 Re: Znaczki 26.01.07, 19:18
      Znaczki pocztowe zbierałam i "zbieram". Obecne zbieranie polega na tym, że mój tata wykupuje wszystkie serie polskich znaczków a ja co pewien czas (raz na dwa lata) wkładam je do klasera.
      Prawdziwie moją kolekcją jest kolekcja znaczków metalowych z Leninkami. Chyba już bez możliwości powiększenia. Do dziś dnia żałuję, że będąc w Moskwie nie poprosiłam w sklepie "poproszę wszystkie znaczki od nr 1 do 50", tylko wybrałam z nich 25 ciekawszych. Głupio krępowałam się, zamiast iść na całość.
      Wiele różnych rzeczy zbierałam - pocztówki, breloczki, dzbanuszki.
      Obecnie zbieram krówki i różne cosie z przezroczystego szkła.
    • jolunia01 Re: Znaczki 26.01.07, 22:11
      Znaczki zbieram od podstawówki, którą skończyłam ...dzieści lat temu. Kiedys
      abonament, teraz już tylko tematycznie. Poza tym w "pierwszej młodości"
      opakowania z czekolad (polskich i zagranicznych) oraz zagranicznych
      (zachodnich) papierosów. Poza tym podstawki pod piwo - nadal, kapsle piwne -
      nadal, książki - maniacko, guziki - im bardziej "dekoracyjne" tym lepiej.
    • lol21ndm Re: Znaczki 27.01.07, 00:53
      Znaczki zbieralam przez przedszkole i podstawowke. Od zawsze - jak sadze -
      mialam maly klaser z polskimi znaczkami... bylam z nich bardzo zadowolona (moim
      ulubionym byl taki w swietnej kondycji z tajemniczej Antigua). Troche pozniej -
      juz w podstawowce - zaczelam zbierac wiecej; wymienialismy sie z dzieciakami
      (najwiecej wymienialam sie z takim Robercikiem; jedna z ostatnich "wymian" byla
      chyba gdzies w piatej klasie, gdy za cala mase serii dostalam dwa piekne,
      kolorowe, i bardzo duze znaczki - nie pamietam skad).
      Jakby rownolegle w domu zbierala nam (Siostrze i mi) znaczki polskie-nowki
      Mama. Kupowalo sie to na Zelaznej, badz - pozniej - niedaleko placu Komuny
      Paryskiej...

      Ze znaczkami mialam jeszcze jedna przygode - tak gdzies w wieku lat jedenastu
      czy dwunastu... Pojechalismy z Rodzicami na drugi koniec Polski (do wiekszej
      wsi niedaleko Zielonej Gory, gdzie ksiedzem byl brat mojej Mamy). Wujka rzadko
      bardzo sie widywalo, bo bylo daleko. Wiec otaczala go nutka tajemniczosci
      (przynajmniej takie wtedy mialam wrazenie); nie dosc, ze ksiadz, to jeszcze
      plebanie mial taka stara, a do tego zbieral znaczki. Jego zbiory obrosly w
      rodzinie w legendy (ze niby takie wielkie, cenne, etc.). Prosilam juz na
      miejscu, by owe znaczki mi pokazal, "bo tez zbieram". Ale nie chcial.
      Poczekalam wiec, gdy pewnego dnia Rodzice z Siostra i Wujkiem pojechali do
      Zielonej Gory. Po czym z naboznym skupieniem otworzylam zakazana szafke, i
      klaser po klaserze obejrzalam sobie znaczki. Najwieksze wrazenie zrobil wowczas
      na mnie znaczek z... Izraela. Mial podpis taki inny... nie dalo sie go
      odczytac. wink
    • g0p0s Re: Znaczki 14.06.07, 16:06
      Jak widać trochę akcesoriów z epoki na spotkaniu nie wykorzystaliśmy. Ktoś
      przecież mógł mieć znaczek z Leninemsmile)
      • asia.sthm Re: Znaczki 14.06.07, 16:17
        Mam srebrny znaczek typu wpinka do klapy ze Stalinem.
        Mam caly klaser serii z UCCR.
        Caly czas mysle co by z tym zrobic. Chcialabym sie na tym wzbogacic aby sobie
        zdziebko dokladac do emerytury jak juz sie jej doczekam. Chcialabym tez ten
        klaser swiatu pokazac ...no nie wiem co zrobic.
        • g0p0s Re: Znaczki 14.06.07, 16:26
          Może w Sztokholmie mają szkołę na Grzybowskiej? smile)
          • asia.sthm Re: Znaczki 14.06.07, 16:34
            A jak mają to co , mam tam isc i pokazywac ?
          • edeka5 Re: Znaczki 14.06.07, 18:40
            g0p0s napisał:
            > Może w Sztokholmie mają szkołę na Grzybowskiej? smile)

            Aluzju nie poniała. Można prosić jaśniej?
            • g0p0s Re: Znaczki 20.06.07, 11:39
              edeka5 napisała:
              > Aluzju nie poniała. Można prosić jaśniej?
              2/3 Sukcesu, giełda filatelistyczna
          • lylika Re: Znaczki 20.06.07, 11:33
            g0p0s napisał:

            > Może w Sztokholmie mają szkołę na Grzybowskiej? smile)
            ...
            Dokładnie na Grzybowskiej 9. smile
    • g0p0s Re: Znaczki 11.02.08, 12:51
      Jak ktoś z okolic Wrocławia nas podgląda, to może się udać tam:
      polskalokalna.pl/news/pierwsze-znaczki-pocztowe-swiata-na-wystawie,1056279

      i sprawozdanie napisać.
      • ewa9717 Re: Znaczki 11.02.08, 13:50
        O, jaki śliczny wątek! Dawniej chyba wszystkie dzieciaki coś
        zbierały i maniacko się wymieniały między sobą. Ja: znaczki (metodą
        Goposa-duże i kolorowe), monety, widokówki, odznaki wszelkie,
        proporczyki klubów sportowych, monety, pieniądze papierowe, etykiety
        zapałczane, etykiety z butelek piwa, podkładki piwne, programy
        teatralne i diabli wiedzą, co jeszcze. Większość zbiorów poszła w
        świat, monety, banknoty i widokówki przekazane rodzinnemu młodemu,
        ja zostałam przy ładnych skorupkach porcelanowych i książkach.
        • minerwamcg Re: Znaczki 27.11.13, 14:13
          O, proszę, ktoś odkopał Znaczki! Coś tam zbierałam, polską masówkę, nic szczególnego. Więcej zbierał mój brat, mama wykupowała mu abonament w sklepie filatelistycznym i dostawał wszystko, co aktualnie wychodziło. Miał kilka klaserów, bardzo ładnych, choć oczywiście niezbyt cennych. Zbierał też, i zbiera do dzisiaj, etykietki zapałczane. Kiedyś, za przedpoprzedniego lodowca, zapałki były pakowane w drewniane pudełeczka z naklejonymi etykietkami. No i braciszek toto zbiera, do dzisiaj skupuje na Allegro całe serie, ma już chyba wszystkie, jakie wyszły w PRLu.
          Ja jak nastało wideo kolekcjonowałam filmy na kasetach. Lata sześćdziesiąte, które moim zdaniem były złotym okresem kina - wszystkie te "Co słychać kotku" i "Śniadania u Tiffany'ego", wczesne Bondy, uwielbiałam to. Z przygód pamiętam tylko jedną: nagrywałam na kasetę "Parszywą dwunastkę", która leciała w telewizji - i mój braciszek, niech go zaraza, włączył komputer. Były to, przypomnę, wczesne lata 90 i technika była jaka była... no i do piętnastej minuty nagrało się z zakłóceniami. Od bratobójstwa uratowało mnie już nie pamiętam co, coś jednak bez wątpienia uratowało, bo Jędrek żyje do dziś.
          • czekolada72 Re: Znaczki 27.11.13, 16:15
            I tym razem tym odkopywaczem nie bylam ja!

            Znmaczki i etykiety zapalczane zbierali moi rodzice, pokazne klasery tego sa. Mama dodatkowo przez lata "swiete obrazki".
            Ja w sumie... w sumie to chyba najbardziej obfita kolekcje z dziecinstwa to mam opakowan po czekoladach, tak - mam do dzis kilka kartonow na strychu.
            Jak zas doroslam i podzialalam w Klubie Kolekcjonera to ocenilam realia - jak sie nie ma pozadnej kasy na pozadne kolekcjonowanie, to... to mozna sovie pogromadzic ksiazki, ksiazki kucharskie, dziecki kubki.... A przy tym nie ma zadnych mrozacych krew dzialan wink
    • gat45 Re: Znaczki 27.11.13, 15:13
      g0p0s napisał:

      > Pocztowe. Zbieracie, zbieraliście?
      > Ja krótko w dzieciństwie zbierałem. Głównym źródłem zaopatrzenia były dla
      > mnie wyszydzone przez Guruę paczuszki z kiosku Ruchusmile [...]

      Paczuszki ! Na tekturce, pod celofanem, z napisem na ten przykład "rumuńskie, pięćdziesiąt, każdy inny"
      Kupowałam bratu na różnorakie okazje. Sama nie mam duszy kolekcjonera (książki i różne zapisy muzyczne się nie liczą)
      • balamuk Re: Znaczki 27.11.13, 19:52
        Gatu, znaczki cię zaktywizowały! smile))
        W kioskach też kupowałam, abonament miałam w filatelistyce do momentu, kiedy przeszłam na własne utrzymanie i stwierdziłam z niesmakiem, że kasy jakoś mało, ze trzy porządne klasery leżą w Polsce, tu ma porównywalnie ociec moich dzieci. A dzieci jakoś średnio zainteresowane, jedno numizmatyką i tyle.
        Do tej pory znaczki bardzo lubię, na wyobraźnię mi działały...
        • kocio_pierzaczek Re: Znaczki 27.11.13, 20:36
          Znaczki najdawniej, malutko, tata mnie zraził, ale i jemu przeszło. Moja o kilka lat starsza koleżanka, wówczas chyba 13letnia, zbierała serwetki. Takie papierowe. Po jednej sztuce, miała je posegregowane w takiej jakby walizce z paskiem na szyję i na ramię, walizki zazdrościłam jej najbardziej. Potem wsiąkłam w muszle i surowe minerały. Potem dużo nic, aż do długopisów. Reklamowych. Usiłowałam dziś jeden w kadrach podwędzić, ekhm, tzn. zamienić na zwykły, bez logo (zawsze mam przy sobie coś piszącego na wymianę), ale kadrówka gapiła mi się na ręce.
          • papuga_ara Re: Znaczki 28.11.13, 01:37
            Znaczki tak. Kupowane i w kiosku "Ruch", i z sklepach filatelistycznych, oraz nawet takie odlepiane pracowicie z kopert. Wszystkie trafiały razem do jednego klasera, filatelista prawdziwy złapałby się za głowę ze zgrozy. Najbardziej pamiętam takie serie z motylami i z kwiatami. Jeden. zaś znaczek został mi w pamięci szczególnie-"Święto trąbek" Chełmońskiego. Dlaczego? Nie mam pojęcia, coś musiało dziecku na wyobraźnię mocno zadziałać najwidoczniej.
            Miałam też odziedziczony po Ojcu zbiór kapsli, korków i zakrętek od butelek po dobrych alkoholach. Nie rozwijałam tego- tylko bardziej się tym opiekowałam, oglądając z upodobaniem "eksponaty"-pachniało mi "wielkim światem". W końcu oddałam zbiór ulubionemu podówczas koledze, pamiętam, że miał na imię Adamsmile
            Zwierzątka plastikowe. Całe rodziny, stada i serie, to był jakiś obłęd, w szczytowym momencie mialy własną szafkę z półkami. Bardzo poważnie wybierałam się przez dużą część wczesnej młodości na weterynarię.
            No i delfiny. To nawet jeszcze trochę trwa, choć poważnie zredukowałam. Najwięcej było ich około setki, apogeum w czasach studenckich. Kryształowe, drewniane, ceramiczne, plastikowe-wszelkie. Trochę tak jak sowy Mężydła Lylikowego. Może jeszcze kiedyś znajdę im miejsce i odtworzę to szaleństwowink
            • embepe Re: Znaczki 28.11.13, 09:37
              Hm.. chyba mocno odstaję, bo w życiu ani pół znaczka nie zebrałam! smile Nie interesowało mnie zbieranie, aczkolwiek znaczkom na listach i kartkach przyglądałam się z zainteresowaniem, szczególnie tym zza granic różnych. Bezbłędnie umiałam też wskazać lokalizację sklepu filatelistycznego najbliższego mojemu miejscu zamieszkania. smile

              Tak jak Papuga do delfinów, tak ja miałam wielką namiętność do słoni, ale preferowałam przedmioty o walorach użytkowych, a nie figurki jako takie. Wielką namiętność wzbudzało wszystko ozdobione słoniem, w słoniowy wzór, bądź w kształcie słonia. Ale figurki też były, a jakże! Zbieractwo mi przeszło, mogę spokojnie przechodzić obok różnych słoniowych przedmiotów, bez konieczności natychmiastowego wejścia w posiadanie, ale nadal z radością używam np. deski do krojenia o kształcie słonia. smile
              • papuga_ara Re: Znaczki 28.11.13, 19:46
                embepe napisała:

                >ale nadal z radością używam np. deski do krojenia o kształcie słonia. smile

                Ja mam delfinowy otwieracz do butelekwink
                • kocio_pierzaczek Re: Znaczki 28.11.13, 23:33
                  Nie ja. Moja znajoma. żyrafy zbiera(ła). Nie wiem, czy nadal, ale w każdej postaci - od figurki poprzez skarpetki do cudzoręcznych obrazków.
                  • p.aulinka Re: Znaczki 30.11.13, 12:24
                    Znaczków nigdy. Dużo osób w moim otoczeniu zbierało w tym mój ojczym, ale mnie jakoś szaleństwo omineło. Ja zbierałam wyłacznie pocztówki - ale niestety mi się wszytko szybko nudzi (i leń jestem) to i kolekcja miałą jakieś 50 sztuk i tyle.
                    Teraz zbieram figurki kotów - chociaż "zbieram" - to zdecydowanie za dużo powiedziane - po prostu dużo znajomych więdząc że mam kilkanascie figurek często - gęsto kupuje mi nastepną . Najcenniejsze są te nie made in china przywiezione z Karpacza czy Darłóka - a z konkretnych częsci świata (Egipt, Meksyko, mam jednego z Japonii - maneki neko- jest cudny, jest kot góralski smile, jest chiński, jest jeden z Finlandii i z USA)
                    W sumie może mogłabym zbierać znaczki z kotami?smilesmilesmile
                    • felis2 Re: Znaczki 02.12.13, 14:59
                      U mnie zbierają się koty. Same. Planowo miały być dwa, a już zarazy dobiły do czwórki. W dodatku kolekcja nie do pozbycia się. Liczę tylko na to, że aktualne eksponaty będą na tyle energicznie protestować przeciwko kolejnym, że zdołam nie powiększać zbioru.
    • minerwamcg Re: Znaczki 28.11.13, 23:46
      No trudno, nie da rady, nie powstrzymam się - "Kwiaty polskie" kocham miłością wielką i koniec.

      Weź duży szklany słój pamięci
      I nasyp chciwych wpatrzeń swoich
      W żywy za szybą sen dziecięcy,
      Gdy przed Matiatki sklepem stoisz
      (Obok Baptystów, na Andrzeja,
      Tam gdzie przecina ją Aleja):
      Gdzie kordelasy, strzelby, flasze,
      Jelenie rogi, patrontasze
      I głowa dzika, który kłami
      Ściska kopertę z celofanu...
      W niej - tysiąc Sjamów, Kong, Tasmanij,
      Boliwij, Sumatr i Sudanów.
      Zamyśl się sypką mieszaniną
      Marzeń o markach i wyprawach
      Myśliwskich - pstrych jak dźwięki imion
      Onych Gwatemal i Nikaragw.
      Wrzuć ją do słoja. Potem dodaj
      Zmrużonych spojrzeń przez krysztalik
      Żyrandolowy, gdzie się pali
      Bengalska i spektralna woda.
      ściągnij oczyma blask z motyli
      I z "beija-florów" tej Brazylii
      (Tak zwą kolibry: "całuj-kwiatki",
      Bo dziobkiem włażą między płatki).
      Wstrząśnij - i napuść w szkło pamięci
      Iluminację Barwistanu,
      • balamuk Re: Znaczki 29.11.13, 16:19
        Ech, nie jesteś sama w tej miłości... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka