mysza009
26.11.09, 11:46
Dziewczyny temp mierzę od dawna i wydawało mi się że wszystko jest ok i
wszystko z grubsza wiem ba nawet siostrze tłumaczyłam co i jak... ale niedawno
miałam ciążę pozamaciczną i znów staramy się o dziecko. W związku z tym że cp
była w lewym jajowodzie teraz chcę celować w prawy i dlatego zaczęłam chodzić
do lekarza, żeby zobaczyć z której str. jest pęcherzyk dominujący i tu moje
ogromne zaskoczenie: temp. pięknie skoczyła w górę i dla mnie był to zawsze
znak że nastąpiła owu ale na USG nic nie widać żadnego dominującego pęcherzyka
czyli miałam cykl bezowulacyjny-o co chodzi? to po co w takim razie całe moje
mierzenie temp. jeśli mimio skoku temp. nie miałam owu?Dodam że USG miałam
robione w 8, 12 i 20 dnia cyklu a skok miałam 17 dnia(tzn.1 wyższą temp.) a na
USG bez zmian =, żadnego dominującego pęcherzyka, nie było też możliwości żeby
przeoczyć pęknięcie pęcherzyka w międzyczasie bo lekarz tłumaczył mi(i
pokazywał)że wtedy widać "bliznę" na jajniku. Wytłumaczcie mi po czym poznać
że cykl jest bezowulacyjny?