rokitka00
13.06.10, 13:40
Temperaturę mierzę od niedawna, ale ten cykl wydaje mi się bardzo dziwny. Mam
potwierdzoną przez usg owulację ok 10-11 dc (usg w 12 dc wykazało że jestem
już po owulacji), wydaje mi się że mogło to być 10 dc bo wtedy czułam nagły
ból podbrzusza i kłucie jajnika.
Robiłam wszelkie badania hormonów i właściwie wszystko poza progesteronem jest
w porządku. Biorę clo od 5-9 dc, oraz duphaston od 16-25 dc.
W tym cyklu duphaston wzięłam już 13 dc bo podobno tak można jeśli się wie że
owulacja była - mam nadzieję że ta samowolka nie wpłynęła na moje tempki.
1dc-36,47 - @
2dc-36,52 - @
3dc-36,56 - @
4dc-36,35
5dc-36,69
6dc-36,56
7dc-36,49
8dc-36,45
9dc-36,44
10dc-36,20 owulacja? (temp. mierz. godz. wcześniej)
11dc-36,41 - śl. przejrzysty i rozciągliwy
12dc-36,38
13dc-36,46 - od tego dnia duphaston 1x1, śluz nieprzejrz., rozciągl.
14dc-36,53 - śl. nieprz, rozciągl
15dc-36,59 - śl. nieprz, rozciągl
16dc-36,52 - śl. nieprz. rozciągl
17dc-36,32 - śl. nieprz. nierozc.
18dc-36,34 - śl. nieprz. nierozc.
W poprzednim cyklu owulację mogłam mieć w 18 dc (na podstawie temperatur), f.
lutealna - 12 dni. Cykl 30 dniowy. Faza wyższych temperatur oscylowała od 21
dc w granicach 36,80 - 36,98, od 18-21 dc 36,49-36,66.
tempka mierzona o 6:00 waginalnie, termometr elektroniczny, cykle 29-30 dniowe.
Wiem, że cykl jest nie pełny, ale mnie niepokoi
Jeszcze jedno pytanko:
Zdarza mi się czasami obudzić np godzinę wcześniej, ale nie wstaję z łóżka,
tylko staram się dosypiać do 6:00, czy ma to znaczący wpływ na temperaturę?
Co może oznaczać tak niska temperatura w fazie lutealnej? Hormony tarczycy i
prolaktynę mam w porządku (a przynajmniej miałam z pół roku temu).