Dodaj do ulubionych

kiedy owulacja

27.06.10, 22:33
Mam pewnien problem.
W ustalaniu dni plodnych biore pod uwage sluz oraz testy owulacyjne (z powodu
pracy zmianowej pomiar temperatury odpada, no chyba ze czegos nie wiem...)

Cykle mam regularne, 28 dniowe.
Sluz plodny pojawia sie 10dc i jest do okolo 13dc (sluz dosc obfity, mam
wrazenie ze wszystko OK)
14dc po sluzie ani sladu,uczucie suchosci itd

testy owulacyjne wychodza dodatnie dopiero 15-16 dc kiedy po sluzie pozostaly
juz tylko "wspomnienia"...

Co o tym myslicie, kiedy mam dni plodne?
Obserwuj wątek
    • ania19821 Re: kiedy owulacja 27.06.10, 22:47
      Dni najbardziej płodne są wtedy kiedy jest śluz płodny czyli w Twoim przypadku
      od 10dc.
      Jeśli się starasz o ciążę to na pewno powinnaś już od 10 dc i chociaż co 2 dzień
      do 16 dc.
      • betsi77 Re: kiedy owulacja 27.06.10, 22:55
        Tak tez wlasnie myslalam ale po prostu te testy mnie zmylily...myslalam ze mam
        owulacje 13-14dc ale nie sadzilam ze 16-17 po trzech dniach zupelnie bez sluzu?
        Troche mnie to po prostu martwi...
    • bystra_26 nieco mijacie się z prawdą 28.06.10, 10:45
      forum.gazeta.pl/forum/w,14906,113495027,113495027,termin_owulacji.html
      • betsi77 o mijaniu sie z prawda... 28.06.10, 17:42
        A ja mysle ze tak wlasciwie ta "prawda" to lezy posrodku....Nie mozna slepo
        wierzyc NPR, nie mozna do konca ufac technice...Niestety, chocbysmy sie nie wiem
        jak staraly czasem nie przechytrzymy przeznaczenia i natury.
        A "post factum" to w zasadzie wszystko mozna logicznie wytlumaczyc. Nie na darmo
        mowi sie ze najmadrzejszy lekarz to ten, co badal ostatni (patomorfolog)...
        • bystra_26 dnia owulacji nie określisz, kropka 28.06.10, 18:07
          Męczą mnie wątki pt. kiedy miałam dzień owulacji. Wiesz dlaczego?
          Bo świadczą najczęściej o zafiksowaniu na zachodzenie w ciążę i... to w tym
          cyklu koniecznie... i zwykle braku podstawowej wiedzy o swojej fizjologii i
          lenistwie w kwestii poszukania tej wiedzy.

          Potem następuje część dalsza użalania się nad tym, że ciąża w kalendarz nie chce
          się wpasować i płakanie nad "strasznym nieszczęściem" pt. miesiączka.

          Nic nie poradzę na to, że z jakiegoś powodu owulacja u gatunku homo sapiens jest
          UKRYTA, że faza przedowulacyjna jest podatna na zakłócenia, że nawet celując
          przy monitoringu USG w dzień owulacji szanse na ciąże nie będą większe niż 25-40%.

          NMRP to są naukowo i empirycznie sprawdzone metody. Jak ktoś rzetelnie prowadzi
          samoobserwację, to PO FAKCIE (inaczej się nie da) może ustalić tygodniowe
          okienko, w którym owulacja na 99,9% była i kiedy zaczęła się fizjologiczna
          niepłodność. To nie jest walka z naturą, tylko odczytywanie sygnałów, które nam
          wysyła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka