bystra_26
06.10.10, 13:58
Zakładam ten wątek, by nie śmiecić w tym o śmierci prof. Roetzera.
jeszcze_lisbon_story napisała:
> Ma swój ważny wkład w naukę.
> Szkoda, że kościół przekazuje jego osiągnięcia, metodę czasami w sposób cieżkos
> trawny, siermiężny, mechaniczny, pozbawiony finezji...
> Powinno być w tym wszystkim wiecej lekkości i szczypta humoru...
>
> Ciekawe, jak sam profesor o tym mówił :) Niech spoczywa w pokoju.
Kościół Katolicki NIE MA NA CELU propagowania metody Roetzera, która nota bene powstała z intencją pomocy w poczęciu parom mającym z tym problem.
Kościół ma swoją etykę katolicką z mylnym założeniem, że katolicy mają "otwartość na życie". Kościół jest przeciwko jakimkolwiek zachowaniom antykoncepcyjnym, a metody rozpoznawania płodności pozwala stosować w celu "odłożenia poczęcia w czasie" tylko z ważnych powodów. NPR NIE JEST nakazane przez KK, ale jest wyjściem awaryjnym, by w dzisiejszych czasach katolicy mieli jakąś namiastkę kontroli urodzin, gdy natura już tego nie robi wobec postępu medycyny.