Dodaj do ulubionych

Interpretacja objawów śluzu - mam wątpliwości

21.10.10, 22:32
Proszę o pomoc. Czy śluz o konsystencji daleko odbiegającej od kurzego białka, przejrzysty, przed skokiem, nadal jest śluzem płodnym? Niby da się go rozciągnąć >1cm, ale sam z siebie jest taki spoisty, nie płynie, jak zastygnięta galaretka. Do tego nieznaczne uczucie wilgoci.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Interpretacja objawów śluzu - mam wątpliwości 22.10.10, 07:58
      Śluz bywa różny i zazwyczaj jego wygląd jest cechą osobniczą. Najlepiej oceniać go samej, po kilku obserwowanych cyklach. Wtedy wiadomo wszystko.

      To, co opisujesz, ma cechy śluzu, więc należy uznać go za płodny. Podczas niepłodności poowulacyjnej jest wydzielina, ale nie śluz. Też bywa róźna, ale nie rozciąga się i nie jest śliska. Raczej taka drobna kaszka na mleku.
      • raszefka Re: Interpretacja objawów śluzu - mam wątpliwości 22.10.10, 12:13
        Dzięki za odpowiedź. Nerwy mam, bo wciąż mokro, jest 19dc bez skoku, a zazywczaj skok 13-14. A śluzu cały dzień nie ma, tylko raz kiedyś zechce się pojawić... i znów się dzień szczytu przesuwa :(
        • horpyna4 Re: Interpretacja objawów śluzu - mam wątpliwości 22.10.10, 15:09
          A czym tu się denerwować? Owulacja może opóźnić się z bardzo wielu powodów i o dowolną ilość dni - nawet kilkadziesiąt. Ważne, że mierzysz temperaturę - dziewczyny, które tego nie robią, świrują, że są na pewno w ciąży, a testy pewnie się mylą.
          • raszefka Re: Interpretacja objawów śluzu - mam wątpliwości 22.10.10, 17:17
            Eee, o ciążę nie mam szans się bać, nawety jakbym była wiatropylna ;)

            Jeszcze jedna wątpliwość - czy uczucie mokrości nadal odsuwa mi szczyt śluzu? Śluzu nie ma od dwóch dni, wczoraj jakby sucho, dziś zdecydowanie wilgotno. Skoku nie było, ból zdecydowanie owulacyjny dziś. Gdyby skok nastąpił jutro, miałoby to znaczenie dla wyznaczenia końca II fazy. A może powinnam dla rozjaśnienia wklepać temperatury? Bo linka na 28 dni nie mogę podać, prawda?
            I w ogóle dziękuję za zainteresowanie.
            • bystra_26 rzeczowo 22.10.10, 18:36
              1. Jaką metodę stosujesz? Po co? O której mierzysz, czym i jak?

              2. Dzień szczytu różnie określają różne metody. Ważne jest czy śluz ma cechy płodne i jak się zmienia w czasie.

              3. Linka możesz umieścić, ale do swojego wykresu i tylko raz, a nie w każdym poście.
              • raszefka Re: rzeczowo 25.10.10, 11:00
                Stosuję metodę Kippley'ów, w chwili obecnej wyłącznie obserwacyjnie, w przyszłości - raczej celem odłożenia niż przyspieszenia poczęcia. Mierzę termometrem elektronicznym, w ustach.

                Śluz miał cechy płodne jednak. Nie był ani trochę mętny, a i uczucie wilgotności też mi się nie przyśniło - teraz go nie ma. Tylko ten śluz był INNY, taki glut, a nie płynący, jak dotychczas. Poza tym nie było go przez cały dzień, a pojawiał się raz czy dwa na dobę. I dlatego mnie zastanawiał, jak go sklasyfikować.

                Nie będę Wam już zawracać głowy linkiem do wykresu. Brak dwóch ostatnich pomiarów, a akurat w tych dniach spodziewałam się skoku. Cała interpretacja będzie rozjechana. Mam nauczkę na przyszłośc, żeby cierpliwie czekać na rozwój wypadków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka