a12argonaut
17.12.12, 11:59
Witam!
Prosiłabym o pomoc w poprawnej interpretacji bieżącego cyklu. Stosuję metodę Roezera, dłuuugo (głupio się przyznać, prosząc o pomoc ;-)), w chwili obecnej raczej unikamy poczęcia, choć bez nacisku, mierzę Microlifem, w ustach (zawsze tak samo) o 6 rano. Cykle mam od roku w miarę unormowane (ostatni poród 4 lata temu, nie używam antykoncepcji, wyłącznie NPR, pół roku temu odstawiłam antydepresanty typu Citabax), cykle są z owulacją (wg obserwacji), biorę antyhistaminy (Flonidan). Problem wynikł z niedawnej (10 cykli temu) zmiany termometru z rtęciowego na elektroniczny. Prowadzę obserwacje temperatury, szyjki i śluzu.
Obecny cykl:
dzień. temperatura, śluz, szyjka (uwagi dodatkowe)
8. 36.38, -
9. 36.28, -
10. 36.16, nitki śluzu, twarda
11. 36.12, biały, średniotwarda
12. 36.17, biały, średniotwarda
13. 36.15, biały/przejrzysty, raczej miękka
14. 36.27, białko jajka, miękka (krótki sen)
15. 36.15, szklisty/lejący, średniotwarda
16. 36.31, szklisty, raczej miękka
17. 36.31, białko jajka/białawy, średniotwarda
18. 36.28, białawy, średniotwarda
19. 36.39 (dzisiejsza).
Najlepszy śluz dla mnie to ten, który oznaczam jako szklisty, szklisty/lejący, więc dzień szczytu to 16. Wychodziłby mi przedwczesny skok temperatury w 16. dniu, szóstka przedwzrostowa dni 10.-15., linia podstawowa 36.27, ale... czy dzień 18. liczy się do wzrostowej trójki, czy interpretować go jako spadek na linię podstawową? Przy rtęciowym tak by mi pewnie wyszło, tu jest te +0,01 różnicy - brać to pod uwagę? Jeśli nie liczyć, to dziś mam drugą wyższą i czekam na jutrzejszą, jeśli liczyć, to dziś mam 3 wyższą, ale niespełniającą kryterium +0,2, czyli i tak czekam na jutrzejszą. Co nie zmienia faktu, że chciałabym się dowiedzieć, jak traktować takie małe różnice, typu 0,01 czy 0,02 na termometrze elektronicznym.
Oczywiście, może być tak, że dzień 14. jest zaburzony - pomiar był po 3,5h snu (mąż miał dyżur, a ja zawsze wtedy gorzej śpię, no i dziecko kasłało) i linia podstawowa da się wyznaczyć na poziomie 36,17... Nie jestem pewna, czy traktować to jako zaburzenie, bo nie zawsze krótszy sen wpływa mi na pomiar.
Będę wdzięczna za parę słów komentarza.