Dodaj do ulubionych

34dc i brak wzrostu temp.

11.02.13, 07:56
Witajcie!
Piszę tu pierwszy raz bo się martwię o siebie. mam dziś 34 dc i temperatura jest ciągle na niskim poziomie. Bezdyskusyjnie, bez nawet najmniejszego odchylenia. Nie zaobserwowałam też śluzu płodnego. Moje cykle były zawsze długie (32 do 42 nawet), ale byłam zawsze w stanie zauważyć owu. Od kilku miesięcy żyję w okropnym stresie, przez który też troszkę (3-4 kg) schudłam, bardzo dużo pracuję, nie mam czasu na relaks czy sport.
Moje pytanie brzmi co powinnam/mogę zrobić domowymi sposobami, czy powinnam się bardzo martwić i co z bezpieczeństwem współżycia w takim wypadku?
Bardzo wam dziekuję za pomoc, bo się martwie.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: 34dc i brak wzrostu temp. 11.02.13, 08:30
      Sama sobie już odpowiedziałaś - takie wstrzymywanie owulacji przez organizm jest właśnie wynikiem stresu i schudnięcia. I nie ma na to żadnych ograniczeń czasowych, może być i kilka miesięcy.

      Domowe sposoby na przywrócenie dawnego stanu to dobre odżywianie, relaks i nieprzejmowanie się problemami. Może jakieś łagodne ziołowe preparaty uspokajające?

      Co do współżycia, to jeżeli chcesz uniknąć ciąży, musisz dość restrykcyjnie przestrzegać obserwacji śluzu - współżycie tylko wieczorem i co drugi dzień, żeby pozostałości nasienia nie zafałszowywały obrazu śluzu. A i tak nie masz pewności na 100%, jak zresztą zwykle w fazie przedowulacyjnej.
      • skarbonka-bez-dna Re: 34dc i brak wzrostu temp. 11.02.13, 08:45
        Dzięki! tego się obawiałam. O problemach od tak nie zapomnę, bo są raczej spore i to właśnie przez nie tak dużo pracuje, muszę oszczędzać, w efekcie na talerzu wiele śmieciowych zapychaczy...

        zapomniałam jeszcze napisać, że stosowałam jakieś dwa tygodnie iladian. Mogło to mieć jakiś wpływ?

        ja nigdy nie ufalam samemu objawi śluzu... naprawdę myślicie, że w moim przypadku to dobry pomysł?
        • skarbonka-bez-dna Re: 34dc i brak wzrostu temp. 11.02.13, 08:51
          Jeszcze jedno - słyszałam, że czasem występują cykle bezowulacyjne - nie ma owulacji, ale jest miesiączka (i najczęściej owulacja i wszystko normalnie w kolejnym cyklu). Czy możliwe, żeby tak zdarzyło się u mnie? czy to tak wygląda?
          • horpyna4 Re: 34dc i brak wzrostu temp. 11.02.13, 10:47
            Oprócz śluzu możesz jeszcze badać szyjkę. A cykle bezowulacyjne są chyba przereklamowane, ten Twój wygląda na razie na normalny. I ciesz się, że Twój organizm działa prawidłowo i sam zabezpiecza się przed ciążą w niekorzystnym czasie. Bo to tak wygląda.

          • bystra_26 cykle bezowulacyjne 11.02.13, 14:25
            1. Już Ci horpryna4 dobrze wytłumaczyła, że widać przyczyny przez które w tym cyklu organizm przesuwa termin owulacji na później. Dopiero jak cykl ma 90 dni i nie widać owulacji, to jest sens sztucznie go zakończyć.

            2. Patrząc od strony biologii, to miesiączka kończy cykl, w którym była owulacja, ale nie doszło do ciąży. Nie każde krwawienie, które się obserwuje, jest taką poowulacyjną miesiączką.

            Owulacja nie jest przypięta do jakiegoś tam dnia cyklu, organizm może ją dowolnie opóźnić. I jeśli owulacja będzie 50dc, to cykl będzie miał w sumie jakieś 64dni i będzie owulacyjny choć długi. Błędem jest uznawanie cyklu za bezowulacyjny tylko dlatego, że trwa ponadstandardowo długo i jeszcze nie było w nim owulacji, JESZCZE...
      • bystra_26 sprostowanie! zero seksu! 11.02.13, 14:07
        horpyna4 napisała:

        > Co do współżycia, to jeżeli chcesz uniknąć ciąży, musisz dość restrykcyjnie prz
        > estrzegać obserwacji śluzu - współżycie tylko wieczorem i co drugi dzień, żeby
        > pozostałości nasienia nie zafałszowywały obrazu śluzu. A i tak nie masz pewnośc
        > i na 100%, jak zresztą zwykle w fazie przedowulacyjnej.

        Zero seksu! W 34dc już dawno się zaczął okres płodności (przynajmniej z wyliczeń, choć podejrzewam, że jakieś objawy płodności były) i tu nie ma mowy o żadnym bezpiecznym współżyciu. Faza płodna trwa od dnia z wyliczeń lub pierwszego objawu płodności AŻ DO wieczora, który rozpocznie niepłodność bezwzględną. Dopóki nie masz wyższych, dopóty "grozi" Ci owulacja.

        Poza tym dla metody Roetzera już dawno w niepłodności przedowulacyjnej można współżyć codziennie wieczorem po całym dniu obserwacji objawów niepłodności.
        • skarbonka-bez-dna Re: sprostowanie! zero seksu! 11.02.13, 14:53
          Dziekuję Wam obydwu bo się trochę uspokoiłam. Ostatnio mam naprawdę trudny czas życiowo i jeszcze martwienie się, że coś z moim zdrowiem jest nie tak to już za dużo. Muszę chyba wygospodarować jakiś czas na odpoczynek... tylko jak:(
          Bardzo dziękuję za informację o tych 90 dniach, po których zgłosić się do lekarza, choć mam nadzieję, że nie będzie trzeba:)

          Co do objawów płodności - obserwuję się od ok. 2 lat (z hakiem), czuję się w tym coraz pewniej, znam siebie coraz lepiej i jasne, że mogłam coś przeoczyć, ale nie zaobserwowałam ani krzytyny śluzu płodnego, ba! w ogóle susza, co mi się żadko zdarza. Szyjka twarda, zamknieta (choć z szyjkę jeszcze ciągle traktuje tak pobocznie, gdy nie mam pewności na niej się nie opieram, uczę sie). Zawsze bazą była dla mnie temperatura i śluz.

          Napisałaś bystra_26:

          "Poza tym dla metody Roetzera już dawno w niepłodności przedowulacyjnej można współżyć codziennie wieczorem po całym dniu obserwacji objawów niepłodności".

          Naprawdę?? To znaczy, że jeśli nie zaobserwowałam tych objawów to mogę współzyć czy jednak"zero seksu"?

          Bardzo dziekuję za odpowiedzi i chęć pomocy i uspokojenie! A no i ten iladian direct - co o tym myślisz?
          • bystra_26 Re: sprostowanie! zero seksu! 11.02.13, 17:44
            > Napisałaś bystra_26:
            >
            > "Poza tym dla metody Roetzera już dawno w niepłodności przedowulacyjnej można
            > spółżyć codziennie wieczorem po całym dniu obserwacji objawów niepłodności".
            >w
            > Naprawdę?? To znaczy, że jeśli nie zaobserwowałam tych objawów to mogę współzyć
            > czy jednak"zero seksu"?

            Zero seksu, bo jesteś już dawno w fazie płodnej, a to, co napisałam, odnosi się do fazy niepłodności PRZEDowulacyjnej, która już dawno w tym cyklu minęła. Minęła - bo mimo braku objawów płodności zakończył ją dzień z wyliczeń, a teraz trwa faza płodności i potrwa aż do po owulacji, która nie wiemy, kiedy będzie.
    • skarbonka-bez-dna Re: 34dc i brak wzrostu temp. 12.02.13, 14:08
      Bardzo Wam dziękuję!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka