Dodaj do ulubionych

interpretacja wykresu

14.10.04, 17:49
Witam serdecznie.
Mam problem z interpretacją wykresu. FF dwukrotnie zmieniał dzień owulacji
(poniekąd z moją pomocą).

Za pierwszym razem zaznaczył 12dc - wyraźny skok temperatury, 13 i 14 dnia
wystąpiło ledwie zauważalne plamienie, poza tym bardzo późnym wieczorem śluz
wodnisty (ponieważ z moich obserwacji wynika, że ten cykl powinien być
dłuższy niż 30 dni, na obecnym wykresie nie jest zaznaczony w tym dniu. Poza
tym objawy śluzu w późniejszych dniach pchnęły mnie do takiego posunięcia).

Za drugim razem zaznaczył 17dc – (15, 16dc „popołudniowe mdłości”), śluz
konsystencji kurzego białka, do tego 19 i 20 dc odczuwałam silny ból jajnika
(wynika z tego, że ból wystąpił drugiego dnia po owulacji). Dodatkowo od 19dc
pojawił się ból piersi trwający do dziś.

Ja mam trzecią teorię: owulacja mogła wystąpić 20dc – drugi dzień z bólem
jajnika, zmiana śluzu z przezroczystego, rozciągliwego na białawy,
rozciągliwy (dzień szczytu śluzu?), no ale jest to drugi dzień, kiedy bolą
piersi (przeczytałam, że ból piersi zaczyna się prawie natychmiast PO
owulacji (woda, hormony)).

We wszystkich tych przypadkach wystąpiły syndromy okołoowulacyjne, dlatego
jestem zdezorientowana. Proszę się nie sugerować oznaczeniem dnia owu przez
FF. Wszelkie konstruktywne przemyślenia mile widziane.
Dziękuję i pozdrawiam.

www2.fertilityfriend.com/home/6551f
Obserwuj wątek
    • praktycznyprzewodnik Re: interpretacja wykresu 15.10.04, 20:21
      Nie da sie za pomoca NPR ustalic ani momentu ani dnia owulacji, a tylko dni
      potencjalnej płodnosci.

      Program FF zaznacza automatycznie jako dzień jajeczkowania dzień przed skokiem,
      bo tak zdarza sie najczęściej.

      Gdybys jednak chciała okreslic dni płodne, to w Twoim wypadku wystapiły dwie
      podwyzszone temperatury w dni, kiedy zaznaczyłaś jeszcze E (sluz szyjkowy).
      Takich temperatur najczęściej nie bierze sie pod uwagę w odliczaniu, uwaza sie
      je za przedwczesnie podwyzszone.
      Uwaza sie, ze takie zjawisko może wystapic na skutek róznych czynników
      zewnetrznych (przeziebienie itp) ale równie dobrze wewnetrznych, poniewaz
      czasem niepekniety pecherzyk jest w stanie wydzielić z osłonki niewielka
      porcje progesteronu, która daje efekt podwyzszenia temperatury zanim nastapi
      pekniecie (jesli w ogóle nastapi, bo czasem przeciez do peknięcia nie
      dochodzi).
      Skoro metoda nazywa sie objawowo-termiczna to znaczy, ze objawy ze strony sluzu
      i szyjki sa wazniejsze. Temperatura tylko weryfikuje te objawy.
      Sposoby "odlicznia" dni płodnych w stosunku do skoku temperatury i szczytu
      sluzu sa w kazdej autorskiej metodzie nieco inne.Rotzer odlicza tylko
      temperatury od szczytu sluzu, inni - osobno odliczaja temperatury, osobno sluz
      (szyjke) i decyduje to, co późniejsze.

      Powtarzajacy się objaw sluzu nasuwa przypuszczenie, ze dochodziło do kolejnych
      prób pekniecia pecherzyka, z których ostatnia była udana, skoro utrzymuje sie
      wyzsza temperatura.

      Z bólem jest bardzo róznie, to objaw pomocniczy, dopiero co pisalismy o tym.

      Zmiana z przezroczystego na biały z zachowaniem cechy rozciagliwosci -po
      prostu sluz ma "cechy pośrednie". Dopóki sluz wykazuje cechy sliskosci,
      rozciagliwosci, utrzymuje się wrazenie naoliwienia - trwają dni płodne + 3(4)
      doby.
      Na stan sluzu wpływa praca trzech rodzajów gruczołów szyjki. Gruczoły te
      stopniowo 'właczają się' do pracy, a potem 'wyłączają', stad powolne zmiany.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka