kwiat_paproci5
21.08.05, 16:00
Niby najprostsza rzecz pod słońcem zaobserwować pierwszy dzień krwawienia. I
tak było u mnie przez wiele lat - w jednej chwili następował
charakterystyczny skurcz w dole brzucha, krwawienie i za parę minut
specyficzna ocieżałość nóg, które przez kilkanaście godzin pozostawały jaby
ścierpnięte, chyba z powodu jakiś kłopotów krążeniowych. To był zespół bardzo
łatwo zauważalnych objawów bez cienia wątpliwości oddzielających granicę
cykli. Ale kilka miesięcy temu wystąpił u mnie bardzo długi, dłuższy o 10 dni
niż normalnie cykl zakończony dziwnym krwawieniem. Myślałam nawet, że mogło
to być wczesne poronienie. Od tamtego czasu każdy "normalny" dzień miesiączki
poprzedzają dwa dni leciutkiego krwawienia w trakcie oddawania moczu bez
absolutnie żadnych plam na bieliźnie pomiędzy wizytami w toalecie. Z
ciekawości sprawdziłam, że wewnątrz pochwy są już ślady krwi ale nie tylko
nie pojawia się klasyczne krwawienie ale opisywany "zespół objawów
początkowych" pojawia się dopiero po dwóch dniach.
Moje pytanie - który dzień mam uznać za 1dc???