misia97
01.10.05, 12:13
witam serdecznie jestem po raz pierwszy na tym forum i jest mi bardzo miło że
takie forum tematyczne istnieje.jesteśmy małżeństwem od ponad roku.od początku
stosowaliśmy NPR metoda prof.Rotzera.przez pierwsze trzy miesiące wszystko
przebiegało wzorcowo mierzenie temp.obserwacja śluzu i badanie szyjki
macicy,jednak po trzech m-cach stosowania tej metody zaszłam w ciążę...nie
ukrywam że nie planowaliśmy dziecka-ze względu na dość trudną
syt.materialną.ale radość była wieksza niż potencjalne problemy.nasze
dzieciątko jest już na świecie i nie wyobrażamy sobie życia bez niego cieszymy
się że ta metoda wtedy zawiodła bo marysiajest wśród nas.a może nie zawiodła
moze to nasze niedopatrzenie.teraz gdy możemy zacząć współżycie boimy
się-chcemy mieć jeszcze dzieci jednak wolelibyśmy odczekać parę lat az
ustabilizujemy się finansowo-mąż pracuje ja odchowam córeczkę i też chcę
zacząc pracować.problem polega na tym czy ta metoda zda teraz u nas
egzamin.wykluczamy wszelką antykoncepcję chcemy byc odpowiedzialnymi i
świadomymi rdzicasmi dlatego pomimo wcześniejszej "błogosławionej
porażki"chcemy nadal pozostać przy NPR.wiadomo że metoda opiera się na
codziennym rannym mierzeniu temp.nasze dzieciątko nie daje mi jednak w nocy
spać śpię ok 3 godzin już ponad 2 miesiące jestem przemęczona pomimo tego że
razem z męzem dzielimy opiekę nad córeczką.wydaje mi śię że temp.nie będzie
miarodajna w moim przypadku.odpoczynek musi trwać przecież niepzrerwanie6
godzin a to będzie jeszcze długo niemożliwe.powstrzymujemy się od współżycia
do momentu az będziemy mieli całkowitą pewność że możemy sterować naszą
płodnością.karmię piersią nie wiem jak to się ma do NPR jak mierzyć temp.kiedy
by była miarodajna i prawdziwa.mienięło 2 miesiące nie mam jeszcze okresu
jakimi wytycznymi mamy się sugerować odnośnie do określenia dni
płodnych?bardzo prosze o podpowiedź te osoby które mogą doradzić będę
niezmiernie wdzieczna.