Dodaj do ulubionych

kiedy zacząć???

01.10.05, 12:13
witam serdecznie jestem po raz pierwszy na tym forum i jest mi bardzo miło że
takie forum tematyczne istnieje.jesteśmy małżeństwem od ponad roku.od początku
stosowaliśmy NPR metoda prof.Rotzera.przez pierwsze trzy miesiące wszystko
przebiegało wzorcowo mierzenie temp.obserwacja śluzu i badanie szyjki
macicy,jednak po trzech m-cach stosowania tej metody zaszłam w ciążę...nie
ukrywam że nie planowaliśmy dziecka-ze względu na dość trudną
syt.materialną.ale radość była wieksza niż potencjalne problemy.nasze
dzieciątko jest już na świecie i nie wyobrażamy sobie życia bez niego cieszymy
się że ta metoda wtedy zawiodła bo marysiajest wśród nas.a może nie zawiodła
moze to nasze niedopatrzenie.teraz gdy możemy zacząć współżycie boimy
się-chcemy mieć jeszcze dzieci jednak wolelibyśmy odczekać parę lat az
ustabilizujemy się finansowo-mąż pracuje ja odchowam córeczkę i też chcę
zacząc pracować.problem polega na tym czy ta metoda zda teraz u nas
egzamin.wykluczamy wszelką antykoncepcję chcemy byc odpowiedzialnymi i
świadomymi rdzicasmi dlatego pomimo wcześniejszej "błogosławionej
porażki"chcemy nadal pozostać przy NPR.wiadomo że metoda opiera się na
codziennym rannym mierzeniu temp.nasze dzieciątko nie daje mi jednak w nocy
spać śpię ok 3 godzin już ponad 2 miesiące jestem przemęczona pomimo tego że
razem z męzem dzielimy opiekę nad córeczką.wydaje mi śię że temp.nie będzie
miarodajna w moim przypadku.odpoczynek musi trwać przecież niepzrerwanie6
godzin a to będzie jeszcze długo niemożliwe.powstrzymujemy się od współżycia
do momentu az będziemy mieli całkowitą pewność że możemy sterować naszą
płodnością.karmię piersią nie wiem jak to się ma do NPR jak mierzyć temp.kiedy
by była miarodajna i prawdziwa.mienięło 2 miesiące nie mam jeszcze okresu
jakimi wytycznymi mamy się sugerować odnośnie do określenia dni
płodnych?bardzo prosze o podpowiedź te osoby które mogą doradzić będę
niezmiernie wdzieczna.
Obserwuj wątek
    • zamia1 Re: kiedy zacząć??? 03.10.05, 08:02
      Stronkę Rotzera masz tu: www.iner.pl/
      Tu jest okres poporodowy: www.iner.pl/?x=1&s=7
      a tu podręcznik Rotzera do kupienia: www.medbook.com.pl/towar/4456.htm
    • lilith76 Re: kiedy zacząć??? 03.10.05, 11:19
      może napisz, co wtedy - w interpretacjach - poszło nie tak. przyda się
      reszcie :)
      • misia97 do lilith76 04.10.05, 11:51
        odpowiadam lilith76-do współżycia doszło 2 dni po mieisączce,nie było jeszcze
        śluzu okresu płodności a wg.moich obliczeń jajeczkowanie miało nastąpic za ok.6
        dni,szyjka macicy była twarda i zamknięta a temp.wskazywała na okres
        niepłodny.mimo to nie mogłam doczekać się miesiączki a temp.która wzrosłą po
        jajeczkowaniu ciągle utrzymywała się na poziomie wskazującym na obecność
        ciaży,byłam pewna.z moimi wykresami poszłam do ginekologa stwierdził ze wykresy
        są bardzo skrupulatne i nie ma błędu w obliczeniach nie wzięliśmy jednak pod
        uwagę żywotności plemników które to potrafią czekać ukryte na jajeczko nawet 7
        dni a przy moich krótkich acz regularnych cyklach (24dni) z łatwością doszło do
        zapłodnienia.tak nam wyjaśnił pan doktor.no i staliśmy się rodziną...
        • lilith76 Re: do lilith76 04.10.05, 12:03
          czyli jednak długowieczny, wytrwały, uparty plemnik :)
          nigdy nie wiadomo, w którym rzucie się taki trafi :)
          • fiamma75 Re: do lilith76 04.10.05, 12:12
            No tak, ale przy tak krótkich cyklach (<26 dni) uznaje się, że nie ma w ogóle niepłodności przedowulacyjnej.
        • violla7 Re: do lilith76 04.10.05, 12:20
          mnie przytrafiła się identyczna wpadka;też faza niepłodnoście przedowulacyjnej
          (8dc,cykle 29-30),zero śluzu,szyjka nisko twarda.Skok temp.18 dc,szczyt śluzu
          17 dc i ciąża.A mówiono mi,że NPR (metoda wieloobjawowa)jest bardziej skuteczna
          niż prezerwatywa a tak samo jak pigułka a przy tym nieszkodliwa(szkoda tylko,że
          przez 5 lat brania pigułek i 5 lat stosowania prezerwatyw w ciążę nie zaszłam)
          oraz,że wystarczy stosować się do zasad,żeby ciąży uniknąć-widać nie zawsze.
          Prowadzę obserwacje(temp.,śluz-trudno go u mnie nie zauważyć,szyjka),ale i tak
          używamy prezerwatyw przez większość cyklu.Nigdy już nie zaufam metodom
          naturalnym.
    • aga_ww Re: kiedy zacząć??? 11.10.05, 11:37
      Do Violli-
      Tez mam cykle 29-30 dniowe, ale w takim przypadku w celu unikniecia ciazy nie
      wspolzyjemy w 7 i 8 dc, bo uwazam to za bardzo ryzykowne(najkrotszy cykl z
      ostatnich 6 mialam 27 dni i stosuje zasade "najkrotszy minus 20/21"),do tej
      pory w ciaze nie zaszlam.
      • misia97 do aga_ww 12.10.05, 11:59
        a ile już stosujesz tę metodę można wiedzieć?bo nam sie udało przez 3 m-ce...
        • bel.canto Re: do aga_ww 12.10.05, 13:29
          no wlasnie ja sie tak zastanawialam nad tym zajsciem w ciaze w okresie niepl.
          przedowulacyjnym. Powiedz ze mam 6 dni niepl od poczatku cyklu. Wspolzyje 6tego
          dnia, a na nastepny dzien obserwuje sluz. Przeciez wlasnie w takim przypadku
          plemniki moga przezyc i doczekac owulacji i co wtedy?? nie wiem co juz mam
          myslec.
          • skrzynka3 Re: do aga_ww 12.10.05, 16:23
            Wazne czy w tym szostym dniu byly jakies oznaki plodnosci (zmiany w odczuciu
            sluzu, szyjka). Jesli nie to plemniki bez sluzu zyja tylko kilka godzin. Jesli
            naprawde nie bylo go 6 dnia to nie doczekaly do jego pojawienia sie w dniu 7.

            Osobiscie wole regule najwczesniejszy skok minus 7(6) bo uwzglednia
            idnywidualne roznice w dlugosci fazy wyzszej. Ja mam krotka faze wyzsza i przy
            krotkich cyklach (najkrotszy 24 dni) wychodzi mi 6 dni nieplodnosci
            przedowulacyjnej bo najwczesniejszy skok byl w 13 dniu!

            Tego szostego dnia sprawdzam sluz z szyjki a nie na zewnatrz -tam jest
            wczesniej!
            Jak sie troche poobserwujecie to zauwazycie ze sluz nie wyskakuje jak Filip z
            konopii tak ze jednego dnia zero, sucho a nastepnego juz bialko, w koncu
            stezenie hormonow we krwi zmienia sie stopniowo a nie na zasadzie wszystko albo
            nic a sluz i szyjka to tylko odpowiedz na gre hormonow. U mnie jako pierwsza
            jest zmiana odczucia w czasie badania szyjki pojawia sie gladkosc, sliskosc,
            sluz pobrany z szyjki jeszcze wyciagnac w nitke sie nie da ale wyraznie jest
            juz sliski.
            To jest faza nieplodnosci wzglednej i o tym trzeba pamietac. Doring ma
            skutecznosc porownywalna do pigulki - mnie to wystarcza,jak dotad nie zwiodl
            mnie przez 11 ponad lat :) natomiast nie dokladam juz dni PO tych 6 ktore mnie
            wychodza nawet jesli nie obserwuje zadnych objawow plodnosci.
            Skrzynka
            • jagandra do Skrzynki 12.10.05, 21:17
              > Osobiscie wole regule najwczesniejszy skok minus 7(6) bo uwzglednia
              > idnywidualne roznice w dlugosci fazy wyzszej. Ja mam krotka faze wyzsza i
              przy
              > krotkich cyklach (najkrotszy 24 dni) wychodzi mi 6 dni nieplodnosci
              > przedowulacyjnej bo najwczesniejszy skok byl w 13 dniu!

              Skrzynko!
              Co ja się tak do Ciebie przyczepiłam? ;)))
              Rozumiem, że chodzi tu o skok temperatury. Czy te 6 (7) dni odlicza się od
              pierwszego dnia wyższej temperatury?
              No i rozumiem, że można stosować tę regułę najwcześniej po kilku miesiącach
              obserwacji?
              • skrzynka3 Re: do Skrzynki 12.10.05, 21:41
                Zeby stosowac ta regule trzeba miec co najmniej 12 cykli (z zanotowana tempka i
                sluzem), szukamy w nich najwczesniejszego pomiaru wyzszego (oczywiscie licza
                sie tylko te po dniu szczytu)i od niego numerujemy wstecznie poprzedzajace go
                dni- 7 (a jesli najwczesniejszy pomiar wyzszy byl 13 dnia lub wczesniej 6 -
                krotkie cykle maja tez krotsza faze plodna i dlatego wystarczy 6)

                Przyklad 1-pierwszy pomiar wyzszy 15 dzien, numerujemy wstecznie 14-1, 13-2, 12-
                3, 11-4, 10-5, 9-6, 8-7 wychodzi czas nieplodnosci wzglednej do 7 dnia wlacznie*

                Przyklad 2 pierwszy pomiar wyzszy 13 dzien, numerujemy wstecznie 12-1, 11-2, 10-
                3, 9-4, 8-5, 7-6 czas nieplodnosci wzglednej do 6 dnia wlacznie*

                * o ile nie wystapia zadne objawy plodnosci

                Pozdrawiam :))) Skrzynka
            • violla7 do skrzynki 14.10.05, 12:39
              u mnie NAPRAWDĘ 8dc nie było żadnych objawów płodności-sprawdzałam właśnie
              wewnątrz-jak piszesz-dla pewności.Nie naciągałam ,bo bardzo zależało mi na
              tym,żeby uniknąć ciąży.Śluz pojawił się 9 dc-i ten cykl zakończył się ciążą.
              A u mnie jest tak,że śluz pojawia się jednak jak Filip z konopii-np 7 dc nie ma
              nic a już 8 dc białko.Każdy organizm jest inny.

              • skrzynka3 Re: do skrzynki 14.10.05, 18:19
                Nie neguje Viollu ze tak Ci sie zdarzylo. W koncu dlatego jest to okres
                nieplodnosci wzglednej,ze zajscie w ciaze jest mozliwe choc malo prawdopodobne
                (na pigulkach dziewczyny tez zachodza). Ale generalnie najwiecej wpadek w tym
                czasie bierze sie z przeoczenia pierwszych, subtelnych objawow
                plodnosci.Zauwazania zmiany odczucia wewnatrz a nie samego sluzu. Dla mnie jest
                to na tyle subtelne i na tyle nie ufam wnikliwosci swoich obserwacji ze nie
                czekam na te pierwsze objawy plodnosci zeby uznac ze weszlam w okres plodny.
                Dla statystycznej ciekawosci i wiedzy :), mozesz powiedziec czy ten 8 dzien
                wychodzil Ci z reguly Doringa (na podstawie 12 ostatnich cykli) a jesli tak to
                liczonej od dlugosci cyklu czy od skoku? Pozdrawiam :) Skrzynka
            • monjan Skrzynko? 14.10.05, 12:51
              a co to jest Doring?
              • skrzynka3 Re: Skrzynko? 14.10.05, 18:01
                Regula Doringa pozwala wyznaczyc dni nieplodnosci wzglednej na poczatku cyklu.
                Albo jest to najkrotszy cykl minus 21(20) albo opisane wyzej odliczanie dni od
                pierwszej wyzszej tempki. Skrzynka
    • annagabriela Czy NPR jest skuteczne? 14.10.05, 15:05
      Czy metody naturalnego planowania rodziny są skuteczne?
      www.kosciol.pl/article.php/20050304122353120
      Zapraszam do lektury.
      Trzeba trzymać się reguł, aby były skuteczne.
      Chociaż... nietrzymanie się reguł może dac wiele szczęścia, prawda? :)
    • niebieskaosmiornica Re: kiedy zacząć??? 21.10.05, 13:00
      Misia, i co? Radzisz sobie jakoś?
      Jeśli karmisz piersią to miesiączki możesz dostać nawet po kilkunastu
      miesiącach. Polecam regułę szczytu wg Rotzera, najlepeiej zaopatrz się w
      podręcznik. A swoją drogą to chyba jeszcze możesz liczyć na niepłodność
      laktacyjną na razie? Co do temeratury, to krótkotrwałe wstawanie nic nie
      przeszkadza, bylebys nie wstawała z łóżka godzinę przed pomiarem. A jeśli
      karmienie wypadnie krócej niż godzinę przed pomiarem, to poproś męża żeby Ci
      przyniósł dzieciaczka na karmienie do łóżka i wtedy mozesz mierzyć nawet w
      czasie karmienia. Ale nie zdziw się, że wykresy będą skaczące. To nie błędne
      pomiary tylko brak owulacji. W pewnym momencie (za pare lub parenaście miesięcy
      prwdopodobnie dopiero) zobaczysz skok temperatury...........a póki co obserwuj
      sluz, wsłuchuj sie w odczucia, badaj szyjkę i stosuj Rotzera. Powodzenia i
      cierpliwości (do obserwacji, nie do abstynencji:)) Jeszce się zdziwisz kiedys
      jak mogłaś tęsknic za miesiączką:)
      • misia97 DO niebieskaośmiornica 22.10.05, 14:39
        dzięki jakoś sobie radzę choć współżycia nie podjęliśmy jeszcze.córcia coraz
        gorzej sypia ostatni tydzień śpię sumiętylko po 2 godz per 24h.byłam poradzić
        saię ginekol.ten powiedział ze hipotetycznie jestem niepłodna przez cały okres
        karmienia i powiedział że mozemy zaryzykować współ.ale to słowo zaryzykować
        zupełnie nas wystraszyło.zaopatrzyliśmy się w podr."sztuka planowania rodz"prof
        rotzera,na razie jednak nie mam siły mierzyć temp.i skupiać się na obs.śluzu
        jestem tak ogromnie zmęczona.ale chyba zacznę szkoda nie skorzystać z miejmy
        nadzieję tylu mieś.niepłodności.jak myślisz jak długo powinnam prowadzić
        obs.abym mogła zacząc współ,bez lęku przed niechcianą ciążą?czy ty w okresie po
        porodzie prowadziłaś obs.skad wiesz że mogą być miarodajne?dziekuję!!!
        • niebieskaosmiornica Re: DO niebieskaośmiornica 24.10.05, 14:08
          Prowadziłam obserwacje, ale niezbyt regularnie, czasem nie mierzyłam tempki,
          starałam się zwracac uwage na śluz i badałam szyjkę (tez róznie to z tym
          bywało), no i reguła szczytu, chociaz ja prawie w ogóle nie miałam sluzu, z raz
          plamienie. Az tu rok po porodzie plamienie, sluz i skok tempki, ale tez z
          bezpiecznymi dniami niewesolo - tylko 8 dni wyzszej temperatury, nastepny cykl
          bezowulacyjny, za to sluz tuz po miesiączce sie zaczyna, wiec ani wzglednej, ani
          bezwzglednej nieplodnosci nie ma......... No i wtym cyklu sluz znow po
          miesiaczce, a skoku sie doczekalam w 24 dc...........nie jest lekko.
          Wiem, że reguła szcytu jest bardzo pewna po piszą o tym na stronie ineru - jest
          w 100% skuteczna. Ale uwaga, mozna ja stosowac tylko do wystapienia prawdziwej
          miesiączki, czyli takiej po skoku tempki.
          A co do bezpieczenstwa - to zadna dlugosc obserwacji nie da Ci pewnosci, nikt
          nie wie, kiedy wroci Ci plodnosc.na pewno warto sie obserwowac. I wyluzuj
          troche, jak nie spisz w nocy, to idz spac w dzien, razem z dzieckiem. I maz i
          dziecko na pewno beda woleli miec wyspana, w dobrym humorze zone/mame niz
          czysciutkie mieszkanko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka