Dodaj do ulubionych

mam pracę ale boję się że jestem w...

04.05.06, 20:42
własnie od dwóch lat jesteśmy małżeństwem npr od początku jedno dzieicatko 9
miesięcy od 6 mieisecy mam okres co 24-26 dni ten cykl oszlał:
9 dzień cyklu 36.7
10 36.7.5 Bj śluz wysoce płodny
11 36.7.5 ----II----
12 36.8 ----II----
13 36.8 ----II----
14 36.9 ostatni dzin obecności śluzu wysoce płodnego
15 36.9.5 Smbż śluz mętny białawy i zółtawy lepki
16 36.9.5 --------------II----------------
17 37.1.5 --------------II----------------
18 37.1 --------------II---------------
i nagle nie rozumiem czemu po 4 dniu wyższej temp. opadniecie
19 36.7śluz gęsty lepki biały
20 36.9-------------II-----------
21 37.0,5-----------II---------
Obserwuj wątek
    • mamalgosia Re: mam pracę ale boję się że jestem w... 05.05.06, 13:39
      współzycie było tylko w 21 i 22 dc? Na moje oko szans na ciążę żadnych
    • malpolid Re: mam pracę ale boję się że jestem w... 05.05.06, 17:51
      Jeżeli temperatura w dniach 22 i 23 to rzeczywiście 37,9 i 37,8 to jak
      najbardziej ciąża jest możliwa. To jest już stan podgorączkowy, więc czy dobrze
      napisałaś?
      Jeżeli to 38,9 i 38,8 to tez możliwa bo ogólnie wygląda, że jesteś przed owulacją.
      Rozumiem, że 36.7.5 to zapisana temperatura 36,75 ?
      gdzie mierzysz temperaturę i jakim termometrem?
    • burczykowa Re: mam pracę ale boję się że jestem w... 06.05.06, 14:15
      Misiu, czy Ty czasami nie masz takiej troche postawy,
      hmmm..., "kalendarzykowej"? Bo uważasz, ze ten cykl jest dziwny, a do tego
      temperaturę zaczynasz mierzyć stosunkowo póxno (przy tak krótkich cyklach, jak
      podajesz, to już jest bardzo, bardzo ryzykowna postawa).
      Rozpisałam ten Twój cykl i wyszło mi, ze okres płodności powinien się skończyć
      21 dnia wieczorem- wynika to z wykresu temperatury, gdzie pierwszą wyższą
      miałaś dopiero 17 dc; tę z 19 dc omijam, bo był spadek, a ta z 20 dc nie była
      wyższa o przynajmniej 0,2 stopnia od najwyższych z fazy sprzed skoku- stąd ta
      czwarta wyższa, czyli 21 dc. Wg śluzu płodnośc skonczyłaby się 17 dc, ale w
      metodzie podwójnego sprawdzenia (taką analizuje ten cykl) czeka sie na ostatni
      objaw, czyli w tym wypadku- własnie temperaturę.
      Napisałaś:
      > 18 37.1 --------------II---------------
      > i nagle nie rozumiem czemu po 4 dniu wyższej temp. opadniecie
      > 19 36.7śluz gęsty lepki biały

      Co oznacza, że nie stosujesz zasad metody, a to może być, hmmm..., brzemienne w
      skutkach. Gdzie miałaś te 4 wyższe temperatury, o których pisałaś? Przeciez
      przed skokiem MUSI byc przynajmniej 6 niezakłóconych pomiarów! A Ty w takim
      wypadku, kiedy skok traktujesz w 13 dniu, nie spełniasz tego warunku! Jesli do
      tego dodac, ze masz rozpoczete późne pomiary temperatury w cyklu i krótkie
      cykle do tej pory, to o wpadkę bardzo nietrudno. Zauważ, że jesli masz cykle 24
      dniowe i fazę lutealna 14 dniową, to nie masz szans na uzbieranie tych 6
      temperatur sprzed skoku, bo naliczysz ich raptem 4, a to za mało, by wiedziec,
      na jakim poziomie jest Twoja temperatura najwyższa sprzed skoku (to jest
      konieczne do interpretacji skoku!).
      Co do tego spadku, który tak Cie zaskoczył- jakiś wypadek przy pracy- cos na
      kształt zaburzeń w pracy wydzielniczej ciałka zółtego (może byłas wcześniej
      chora? Chocby 1-2 miesiące wcześniej? Może podjełaś jakiś wiekszy wysiłek
      fizyczny w fazie okołoowulacyjnej lub przedowulacyjnej? W każdym razie- nie ma
      się tym co przejmować- przynajmniej na razie.)
      W kazdym razie,jeśli w tym cyklu Twoja faza lutealna bedzie takiej samej
      długości, jak zwykle, to cykl ten będzie dłuższy, niż 26 dni.
      Moje rady:
      - jeśli chcesz efektywnie stosować nadal NPR, bez nieoczekiwanych wpadek, to
      przestrzegaj wszystkich zasad interpretacji - nieplanowane dzieci najczęściej
      biora się własnie z niedokładności :)))
      - koniecznie zaczynaj pomiary PTC znacznie wczesniej, tj. przynajmniej od 4-5
      dnia cyklu
      - nie kieruj się zasada, ze kazdy nastepny cykl ma być taki sam, jak
      poprzednie :))) Gdyby tak było, wystarczyłby nam kalendarzyk

      No i odetchnij głeboko :) Jesli prawidłowo zinterpretowałaś sluz płodny
      (ostatni dzień w 14 dc), to ciąża nie jest możliwa choćby z tego powodu, że w
      momencie współżycia już tego śluzu nie było.

      Co z tą temperaturą w 22 i 23 dc? czemu taka wysoka? Co prawda nie ma ona juz
      wpływu na interpretację wykresu PTC, ale jest dziwnie wysoka. Zawsze takie
      miewasz?
      • misia97 Dziękuję za porady.... 07.05.06, 12:05
        gdzie dwie osoby tam 3 zdania ,trochę się nie moge połapać w waszych poradach
        tak jak w moim cyklu.Po pierwsze temp.zaczynam mierzyć od 6 dnia cyklu tj.po
        ustaniu krwawienai miesie.cznego(napisałam temp.tylko od poczatku obecności
        śluzu wysoce płodnego nigdy bym nie ryzykowała taką niefrasobliwością mierzę od
        6 aż do następnej miesiączki codziennie o 5:00 rektalnie)Co jest obecnie,24 dc
        temp wyniosła 36.6 a zaraz następnego dnia dostałam okres.Z moich obserwacji
        wynika,że pierwszą wyższa po dniu szczytu miałam 15dc.zaś 3 wyższa spełniała
        wymogi metody bo była jużo dwie i pół kreski wyższ,czwarta o dwie dopiero 5 po
        dniu szczytu tak opadła.Nigdy nie współżyjemy po okresie nie zostawiajac sobie
        furtki zaczynamy współżycie dopiero 20,21 dnai cyklu co wiąże sie z krótkim
        okresem uciech bo jedynie 4-5 dni i to ciurkiem.A jak jest u ciebie
        Burczykowa?Też podobnie jak ja tak przeżywasz jaKIES NAGłE NIE WYTłUMACZALNE
        SPADKI TEMP.?pOZDRAWEIAM I DZIęKUJę wAM ZA ZAINTERESOWANIE MOJą SPRAWA.
        • burczykowa Re: Dziękuję za porady.... 07.05.06, 15:32
          misia97 napisała:

          > gdzie dwie osoby tam 3 zdania ,trochę się nie moge połapać w waszych poradach
          > tak jak w moim cyklu.

          Nie dziwię Ci się, bo kiedy ponownie rozpisałam Twój cykl, to wyszło na to, że
          wczoraj źle zaznaczyłam jedną z temperatur i tak mi wyszło, jak napsałam.
          Jednak po dokładnym rozpisaniu, wyszło mi, że faktycznie pierwsza wyższa
          temperatura była 15 dc, no i teraz widac niemal od razu, że coś z ciałkiem
          żółtym już od poczatku nie było najlepiej (taki mały i powolny wzrost
          temperatury).

          Po pierwsze temp.zaczynam mierzyć od 6 dnia cyklu tj.po
          > ustaniu krwawienai miesie.cznego(napisałam temp.tylko od poczatku obecności
          > śluzu wysoce płodnego

          No to kamień z serca mi spadł. Mam jeszcze tylko nadzieje, że okres ze sluzem
          mniej płodnym, przed tym sluzem wysoce płodnym, tez uważasz za okres płodności.

          nigdy bym nie ryzykowała taką niefrasobliwością mierzę od
          > 6 aż do następnej miesiączki codziennie o 5:00 rektalnie)

          I tak wczesnie z rana masz aż taką wysoke PTC??? Kurczę, czy tarczycę masz w
          porządku? Stosunkowo wysoka temperatura i do tego niewydolność fazy lutealnej
          (zbyt krótka ta faza w tym cyklu i w dodatku nieadekwatna, tzn. sa spadki
          poniżej linii pokrywającej) może sugerować problemy tego typu.

          Co jest obecnie,24 dc
          > temp wyniosła 36.6 a zaraz następnego dnia dostałam okres.

          Czy zawszemiewasz tak krótkie fazy lutealne? to tylko 9 dni w tym cyklu-
          zdecydowanie za mało. Jesli jeszcze karmisz piersią, to nie ma znaczenia. Jesli
          krótkie fazy już wystepowały u Ciebie i nie karmisz piersią, to trzeba się
          bardziej zastanowić, co to za przyczyna.

          Z moich obserwacji
          > wynika,że pierwszą wyższa po dniu szczytu miałam 15dc.

          Z mojej rozpiski tych temperatur tez wynika dokładnie to samo.
          :)

          zaś 3 wyższa spełniała
          > wymogi metody bo była jużo dwie i pół kreski wyższ,czwarta o dwie dopiero 5 po
          > dniu szczytu tak opadła.
          Racja.

          Nigdy nie współżyjemy po okresie nie zostawiajac sobie
          > furtki zaczynamy współżycie dopiero 20,21 dnai cyklu co wiąże sie z krótkim
          > okresem uciech bo jedynie 4-5 dni i to ciurkiem.

          A to dlaczego? Przeciez w tym cyklu w okres niepłodności weszłaś 17 dc. jeśli
          jesteś pewna swoich obserwacji i interpretacji, to nie masz co powiekszać
          marginesu bezpieczeństwa :)

          A jak jest u ciebie
          > Burczykowa?Też podobnie jak ja tak przeżywasz jaKIES NAGłE NIE WYTłUMACZALNE
          > SPADKI TEMP.

          Spadki temperatur zdarzają się czasami, ale nie utrudniaja mi interpretacji
          cykli- na szczęście :)


          ================
          - Synku, zegarmistrz naprawia zegary, a kto naprawia buty?
          - Przecież butomistrz, mamo.
          • misia97 Do Burczykowa.... 08.05.06, 10:45
            Zawsze tak wcześnie mierzę temp.bo niestety na 8 pędze do pracy,córcia w nocy
            śpi także pomiar zadaje się być nie zakłócony co do dł.fazy lutealnej zawsze
            taka była.Mój gin.nie uznał tego za patologie stwierdził,ze taka moja
            uroda.Jeśli chodzi o współżycie to rzeczywiscie 17dc wskazywał na mozliwość jego
            rozpoczęcia,wolimy jednak jeszcze poczekać a nóż widelec pomiar mógł być czymś
            zafałszowany(hipotetycznie)i do tego ci żywotni panowie(czyt.plemniczki)podobno
            w ostatnim cyklu przed ciążą przeżyli 5 dni by móc spotkać sie z krągłą
            panią:).Oczywiście wówczas spotkaliśmy sie tuż po okresie stąd nasza kochana
            kruszyna.Czyli jak widzisz moja dola taka,ze dopóki nie planujemy następnnej
            pociechy nie ma radości na początku cyklu dopiero na końcu trochę szleństwa,ale
            moze to i lepiej bo co za dużo to nie zdrowo pozdrawiam.
            • burczykowa Re: Do Burczykowa.... 08.05.06, 15:40
              Krótka faza lutealna to taka uroda?
              No, super.
              nie ma to jak gin-profesjonalista :/
              • misia97 Re: Do Burczykowa.... 09.05.06, 07:52
                Amyślisz,że ta faza lutealna zakrawa na patologię?Ja sie tym nie przejmuję bo
                zawsze tak było cykl trwał od24 do 26 dni bez zmiany długości fazy lut.Zwróciłaś
                uwagę na możliwość problemów z tarczyca badanie hormonalne miałam jakiś czas
                temu wszystko ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka