vivianna_82
03.12.07, 12:22
Witajcie!
zostałam tu przysłana z forum "w oczekiwaniu" przez dziewczynki,
które poleciły mi Was jako ekspertki :)
chciałabym się zwrócić do Was z takim pytankiem.
Wcześniej nie mirzyłam temperatury, przez 1 miesiąc robiłam to mało
dokładnie, więc rózne dziwne rzeczy mi wtedy powychodziły, a tak
bardziej dokładnie, to robię to dopierow tym cyklu.
średnio utrzymywała mi sie dotychczas na poziomie 36,2 36,3, czasem
36,4. Wczoraj miałam
z rana 36,5 - na wykresie wygląda to jak mały skok w górę, ale na
owulację chyba za wcześnie, no a to mogło byc po sobotniej imprezie
jeszcze, po której poszliśmy spać ok 3, a mierzę temp o 6:30, więc
ten pomiar mógł być mało wiarygodny. Ale nie o wczoraj chodzi, tylko
o dzisiaj bo nagle spadła mi do 36,0. Myślałam, że może źle widzę po
ciemku na termometrze i zmierzyłam jeszcze raz, i wyszło 35,9. Tak
niskiej jeszcze nie miałam. Dziś mam 13 dc. Wy tez tak może macie?
od czego to zależy i czym może być spowodowane takie obniżenie? czy
to moze oznaka zbliżającej się owulacji, albo że juz jest? niestety
jeśli chodzi o kwestie śluzu, to nie jestem zbyt dobra w jego
obserwacji, więc skupilam się bardziej na temp...
z góry dzięki za odpowiedź :)