Dodaj do ulubionych

nadal pytam...

06.12.07, 19:12


właśnie dziś mi nie wyszło mierzenie temp., bo czekałam aż się
trochę prześpię, ale mały ząbkuje i co chwilę mnie budzi, ale
łóżeczko mam przy łóżku i żeby go wyjąć to muszę tylko na chwilę
usiąść na łózku, a czasem zasypiam z nim w łóżku i nie wkładam go do
łóżeczka. Tylko całą noc jest ze mną, budzi mnie na karmienie i
wogóle nie wstaję z łóżka, karmię zawsze na leżąco. To jak tylko na
chwilę siadam, to mogę wtedy mierzyć?
I czy mogę to robić podczas karmienia? Dziś zmierzyłam o 9:30, byłam
w łóżku od 6 rano bez przerwy, tylko miałam przerwy w spaniu na
karmienie, na leżąco. Mały był od 6 ze mną w łóżku.
ZAstanawiam się gdzie mierzyć. Gdzie jest najłatwiej? i najbardziej
precyzyjnie? Czytałam, że np. w pochwie ma znaczenie jak głęboko
będzie termometr. Ja mierzyłam w ustach, pod językiem,ale nie wiem,
czy np. jak trochę inaczej będę trzymać nie zafauszuje to wyników?
Proszę opiszcie, albo wklejcie jakiś link na ten temat. Żeby była
precyzyjnie opisana technika mierzenia! jak głęboko itp...
(Sprawdzałam linki i archiwum- najczęściej zadawane pytania i nie
znalazłąm precyzyjnego tłumaczenia). Proszę pomóżcie!!! Dziś chyba
zmierzę około 6, bo od 3 to raczej mały jest w łóżku, bo zasypiam i
nie mam siły go odkładać.
Obserwuj wątek
    • pierniczyca Re: nadal pytam... 06.12.07, 21:21
      Nie czuję Się Ekspertką, ale. Wydaje mi Się, że niestety będziesz
      musiała po prostu prowadzić obserwacje i sprawdzić na Sobie Samej,
      czy to, że siedzisz czy wstajesz na moment, wpływa na pomiar. Może
      Się okazać, że wykres mimo wstawania/karmienia jest czytelny. Każdy
      organizm jest trochę inny. (Właśnie zajrzałam na inne Twoje wątki i
      widzę, że już Ci o tym wspominano :) O samych wykresach poporodowych
      mam pojęcie nader mętne, ale są tu Osoby z wiedzą :)

      Co do rzetelności pomiaru: czytałam, że najdokładniejszy jest
      rektalny (doodbytniczy). Ja zaczynałam od mierzenia w ustach, ale
      tam oprócz tego, że na pomiar może wpłynąć miejsce mierzenia, może
      też wpłynąć to, że np. śpisz z otwartymi ustami. Czyli w moim
      przypadku ta opcja odpada, bo jestem Alergiczką i często mam katar
      lub coś podobnego do kataru, co jednak utrudnia oddychanie. Teraz
      mierzę w pochwie. Trzymam Się jednej strony :) a głębokość... hmm.
      Intuicja, odczucie + ogranicza mnie kształt termometru, więc
      podejrzewam, że pomiar jest w mniej-więcej w jednym miejscu.
      • s_biela Re: nadal pytam... 07.12.07, 10:53
        ja bym Ci radziła zainwestowac w termometr microlife MT1622 lub MT
        16C2. Zmierzy Ci temperaturkę szybciutko, więc zdążysz przed
        karmieniem, a kosztuje około 20 zł...
        • madziuchna23 Re: nadal pytam... 07.12.07, 15:58
          Mam microlife Mt 16C2 i faktycznie mierzy szybciutko, i lepiej o 6
          rano niż 9:30
          pozdrawiam
    • fiamma75 Re: nadal pytam... 07.12.07, 22:50
      Mi się zdarzało mierzyć podczas karmienia, ale teraz to za trudne,
      bo młoda próbuje wyjąć mi termometr z ust :-)
    • visenna2 pytanie - mierzenie temparatury a wstawanie 09.12.07, 20:01
      Witam, od dłuższego czasu podczytuję to forum, ale nie znalazłam
      odpowiedzi na moje wątpliwości, albo nie umiem jej wyszukać :)

      Wprawdzie obecnie jestem w ciąży, ale po porodzie chciałabym przejść
      na NPR, myślałam o metodzie objawowo-termicznej i o niej najwięcej
      czytałam (stosowałam ją żeby zajść w pierwszą ciążę), i tu mam
      ogromną wątpliwość:

      mam juz dwuletnią córkę, która śpi w osobnym pokoju i często budzi
      się w nocy. Muszę do niej wstawać, nigdy nie wiem o jakiej porze się
      wybudzi - czasem to północ, czasem 4 rano, czasem 5. Wstaje zawsze
      około 6. Przypuszczam że przy kolejnym dziecku mój sen będzie
      jeszcze bardziej przerywany, do dziecka zawsze będę musiała wstać z
      łóżka, takie mam warunki mieszkaniowe.
      Czy w takich okolicznościach ma sens mierzenie temperatury?
      Bardzo proszę, oświećcie mnie:)
      • skrzynka3 Re: pytanie - mierzenie temparatury a wstawanie 09.12.07, 20:24
        Bedziesz musiala niestety po prostu sprawdzic to na sobie. Kazdy
        organizm reaguje troche inaczej. Nie ma czegos takiego jak z
        gory "mierzenie nie ma sensu". Nie wiadomo jak bedzie.
        Ja moge wstac godzine przed pomiarem do lazienki czy odbyc spacer do
        dziecka i bedzie ok ale u niektorych to zaburzy pomiar.
        Rozwiazaniem moze byc
        -termometr elektroniczny -pomiar trwa krocej i awaryjnie mozna
        najpierw zmierzyc a potem pogalopowac do dziecka jesli pobudka
        wypadnie o godzinie zblizonej do stalej.
        -notowanie wszelkich okolicznosci i analiza czy wykres ma sens
        • visenna2 Re: pytanie - mierzenie temparatury a wstawanie 10.12.07, 10:25
          Bardzo dziekuję za odpowiedź. Mam termometr elektroniczny Microlife,
          ale mierzenie nim i tak trwa za długo, niestety.
          Rzeczywiście chyba będe musiała sprawdzić jak to bedzie wyglądało,
          jak mierzyłam przed pierwszą ciążą, to pomiar zaburzało mi nawet to,
          ze usiadłam w łóżku zeby napić się wody :) ale w sumie teraz może
          być inaczej.
    • felicita33 Re: nadal pytam... 09.12.07, 22:09
      Mam już termometr microlife! I nim mierzę. Mierzę raz po raz i
      temp. różni się o np. 0,03 stopnia. Czy może to znaczy, ze inaczej
      wsadziłam termometr, czy może tak szybko temp.mi się zmienia? Mierzę
      doero od kilku dni. Nie jest możliwe o tej samej porze. Nastawiłam
      budzik na 4 rano (mierzyłam tak przez dwa dni), to dziś mały zbudził
      mnie o 3:30 no i zmierzyłam...bo cóż innego miałam zrobić? Czekanie
      do 4 było by bez sensu, bo nie była bym zaraz po spaniu, tylko pół
      godz. w ruchu...
      A kiedy będzie już coś wiadomo? Kiedy będę mogła określić co się
      dzieje w moim organiźmie? Ile mi potzrebnych tych temperatur?!
      • horpyna4 Re: nadal pytam... 09.12.07, 22:37
        Jak będziesz miała przemierzony cały cykl, to zobaczysz, co Ci
        wyszło. A odchyłki o 0,03 stopnia nie mają znaczenia, skoro skok ma
        przynajmniej 0,2 stopnia. To jest inny rząd wielkości, setne części
        stopnia nie są w stanie istotnie zmienić dziesiątych części. Zresztą
        wykres przy tej dokładności nigdy nie będzie zupełnie gładki, tylko
        w drobne ząbki. Ja nigdy nie mierzyłam z dokładnością większą, niż
        0,05 stopnia (pół działki termometru lekarskiego) i w zupełności to
        wystarczało, wykres był nawet bardziej czytelny.
      • agafrytka Re: nadal pytam... 12.12.07, 15:55
        Hej Felicita.
        Wiem,że o tym juź pisałas,ale wspomnij jeszcze raz ile jesteś po
        porodzie i ile dziecko zjada/mniej więcej ilość karmień na dobę/.
        Nie martwiłabym się na Twoim miejscu o to mierzenie temperatury.
        Spokojnie,wiadomo,że noc z przerywnikami....:)Mierzysz wtedy wówczas
        kiedy się budzisz,lub dziecko Cię budzi.Może to byc w okolicach 6-
        czy 5 rano.Pamiętaj,że temperaura po 7.30 może wskazywać wyższe
        pomiary,dlatego warto zapisywać godz mierzenia temperatury.Jeżeli
        miałaś szczególnie zarwaną noc,wtedy zapisujesz to jako zakłócenie.
        Możesz mierzyć tempkę karmiąc.Jeżeli mierzysz w ustach,staraj się
        termometr wsunąć pod język.
        Jeżeli tempkę zmierzysz o 4 rano,zapisz po prostu godz pomiaru i się
        nie przejmuj.
        Felicita,będzie dobrze i jeżeli będziesz systematycznie mierzyc
        bankowo zauważysz skok.Na razie cierpliwości,bo skoro jeszcze
        karmisz prolaktyna może skutecznie hamować owulacje.Przed skokiem
        powinna być faza kilku dni ze śluzem.
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka