mam_to_w_nosie
09.09.08, 10:56
Witam i proszę o radę. Sytuacja wygląda następująco:
Dni cyklu 1 – 10 temp nie przekracza 36,4; 9 i 10 dnia śluz płodny
10. 36,6 śluz płodny
11. 36,6 śluz płodny
12. 36,6 śluz płodny – szczyt objawu śluzu
13. 36,7
14. 36,7
15. brak pomiaru
16. 36,6
17. 36,6 (dzisiaj)
No i nie wiem co z tym fantem zrobić, niby jest skok ale przed szczytem objawu
śluzu, no to niby metoda angielska mówi, że bierzemy objaw najpóźniejszy, ale
jakoś mam wątpliwości, nigdy takiej sytuacji nie miałam. Brak pomiaru wynika z
tego, że spałam 3 godziny, wstawałam o drugiej, żeby zdążyć na lotnisko.
Dodam, że ten cykl może być zakłócony bo przez tydzień byłam za granicą, nieco
inny tryb dnia, aczkolwiek temperatura mierzona o stałej porze. Nie chciałabym
zaciążyć i nie wiem jak to interpretować. Dodam jeszcze (chociaż każdy cykl
jest indywidualny), ale przez ostatnich kilkanaście cykli nie zdarzył mi się
skok wcześniej niż 15 dnia cyklu, zawsze po szczycie śluzu, potem faza
lutealna 10-11 dni, krótkie ok. 26 dniowe cykle.
Ktoś pomoże, zaczęła się niepłodność?