misia303 Re: Praktyczny przewodnik do usług 16.10.03, 08:38 Witam! Czy mogłabyś mi przyblizyć metody naturalnego planowania (wykonanie wykresu, mierzenie temperatury). Przyznam się szczerze że nigdy nie stosowałam tej metody, bo zabezpieczałam się pigułkami. Odstawiłam je 2 miesiące temu, bo chcielibyśmy mieć dziecko. Pozdrawiam Misia Odpowiedz Link
praktycznyprzewodnik Re: Praktyczny przewodnik do usług 16.10.03, 21:53 Mysle, ze to temat na prace przynajmniej magisterską. Zajrzyj na www.npr pl lub www.lmm. pl. Zorientujesz się i Twoje wątpliwosci beda juz na wyzszym poziomie. Ogolnie: jest wiele metod opartych na mierzeniu temperatury, obserwacji sluzu, badaniu stanu szyjki macicy, mierzeniu poziomu LH w moczu lub krwi. Kazda z metod ma swoją dobrze podparta lieratura naukowa skuteczność. Kazda wystepuje w wersji scisłej (współzycie tylko w dni niepłodności poowulacyjnej) i rozszerzonej (współzycie w dni niepłodności przed i po owulacyjnej). Wybór metody zalezy od sytuacji zyciowej, planów prokreacyjnych, wieku, czestotliwości współzycia, gotowosci ponoszenia kosztów (Persona czy Bioself). Trudności są: - natury intelektualnej - natury charakterologicvznej ( bałaganiarz ) - natury "abstynencyjnej". Aby nie wystapiły wszystkie trzy na raz ! ;-)) Nauka (intelektualne pojmowanie)trwa około 2-3 miesiące. Zazwyczaj wystarcza miesiąc dla nauki, czasem dwa-trzy. Zaleca się 1-3 miesiace odstapienia od współzycia. Okres wdrazania (wyrobienia nawyków) trwa tez około trzy miesiace. NPR nalezy do metod o najwyzszym wskazniku "zadowolenia z metody", tj. najnizszym procencie uzytkowników, którzy po nauczeniu i przyswojeniu z niej rezygnują dla innej. Skutecznośc metody wielowskaznikowej w wersji scisłej jest własciwie stuprocentowa. i zapytasz już Odpowiedz Link
lula11 Re: Praktyczny przewodnik do usług 02.11.03, 19:14 Witam, mam pytanie, gdzie najlepiej badać śluz? ja robię to przy badaniu szyjki, bo tam jest go najwięcej. Nie wiem tylko, czy postępuję prawidłowo. Proszę o odpowiedź. Agata. Odpowiedz Link
praktycznyprzewodnik Re: Praktyczny przewodnik do usług 02.11.03, 20:00 Billing uważa ze najistotniejsze jest "odczucie", a nie "to co sie widzi". A jeśli zaleca ogladanie, to tylko to co na bieliźnie, papierze, palcach lub wargach sromowych sie znajdzie. Nie zaleca penetracji,bo: - nie zawsze jest to higieniczne (szczególnie w krajaach ubogich) - bo sprawia,ze zawsze zapiszemy "wilgotno". Jego zdaniem odczucie jest ważniejsze, bo dni niepłodności przed jajeczkowaniem kończą się w momencie gdy nastapi JAKAKOLWIEK ZMIANA (ilościowa czy jakościowa) a nie "widze sluż o cechach sluzu "płodnego". Metody wielowskaźnikowe zalecaja osobno zapisywać odczucie a osobno wygląd sluzu według podanego na dole karty kodu (słów do wyboru). Nalezy sie zdecydować na jeden konsekwentny sposób pobierania. Ja pobierałam i dalej pobieram zawsze z szyjki. Oczywiscie pamietałam, ze wnetrze pochwy jest zawsze wilgotne i w konsekwencji zawsze jako odczucie zapiszę "wilgotno" Ale można ostatecznie jako odczucie zapisywać to co sie czuje bez penetracji do pochwy,a jako wyglad - to co sie widzi na palcach - aby tylko czynic do konsekwentnie. Zauważyłam, ze jesli nawet na szyjce znalazłam już niewielka ilośc sluzu ciagnącego sie, nie było to nigdy dla mnie niespodzianką, bo już dzień dwa wczesniej miałam odczucie, ze jest zmiana (wieksza wilgotność w pochwie i na wargach). A wiec mogłam zapisac sobie osobno "dzień zmiany" i osobno nieco później "dzień pojawienia sie sluzu o cechach płodnych". Rozróznienie tych terminów ma wazny cel dydaktyczny. Wbija do głowy, zeby nie czekac na klasyczne objawy z fotografii, ale zaprzestac współzycia, gdy tylko cos się zmieniło. Dlatego oczywiscie współzycie "nie częściej niż co drugi dzień wieczorem" i tylko do "kreski" czyli dnia poczatku płodności wynikajacego z kalkulacji. Te procedury sa ważne dla kobiet, które chca korzystać z dni niepłodności przed jajeczkowaniem (szczególnie gdy mają długie cykle i szkoda im tych dni), ale jeszcze wazniejsze w okresie karmienia, po porodzie i oczywiscie w okresie premenopauzy. To wtedy własnie cykle ciągną sie i ciągną, dni mijają a symptomów zblizającego sie jajeczkowania jakoś nie widać. Odpowiedz Link
calico Re: Praktyczny przewodnik do usług 03.11.03, 09:43 Droga Przewodniczko!!! Przeczytałam w jednym z Twoich postów, że co miesiąc zmieniamy bazę danych, czyli dopisujemy nowy cykl, wykreślając kolejno stary. Może się popisuję ignorancją, ale w metodzie Roetzera nigdzie tego nie znalazłam. Słyszałam natomiast, że jeżeli kobieta miała cykl np. 24 dni (zwykle ma dłuższe) to już nigdy nie będzie mogła oznaczyć dni niepłodnych przed jajeczkowaniem. Bardzo bym chciała wiedzieć jak to jest NAPRAWDĘ. Stosuję npr od ponad dwóch lat, z czego uczyłam się rok przed ślubem. Wtedy (08.2001 i 09.2001) miałam dwa cykle trwające 29 dni. Były one, jak na mnie ewenementem, bo moje cykle z reguły trwają min ok.32 dni. Najwcześniej owulacja miała miejsce 16 dc (ostatnia niższa temp.-wiem, że nie jest to równoznaczne z momentem samej owu) i 17 dc-właśnie w tych cyklach 29dniowych. Były wtedy wakacje, byłam bardzo wypoczęta itd. Aż do teraz tak krótkie cykle nie powtórzyły się. Raz jeszcze ost. niższa temp. była 19 dc (ponad rok temu). Później nie wcześniej niż 20, 21 dc. Dlatego też do dziś stosuję regułę Doringa 29-20=9. Daje ona tylko 9 dni w fazie przedowulacyjnej, w moim przypadku nie jest to wiele. Z reguły zmianę podstawowego modelu niepłodności zauważm ok.12 dc. Potrafię rozpoznać, kiedy różne czynniki, przede wszystkim stres, wpływają na mój cykl. Wiem, kiedy bez stresów, wypoczęta, będę mogła się spodziewać "książkowego" cyklu. Proszę uprzejmie o wskazówki. Dziękuję calico Odpowiedz Link
calico Re: Praktyczny przewodnik do usług 03.11.03, 12:12 Przepraszam za zamieszanie:) Oczywiście pomyliłam regułę Doringa (najwcześniejsza z 12 cykli najniższa temp.-7 dni), czyli w moim przypadku 16-7=9. A tę regułę, którą podałam to reguła najkrótszy cykl - 20dni, czyli 29-20=9. pzdr calico Odpowiedz Link
lula11 Re: Praktyczny przewodnik do usług 03.11.03, 14:39 Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Agata. Odpowiedz Link
praktycznyprzewodnik Re: Praktyczny przewodnik do usług 03.11.03, 15:44 Nie ma "naprawdę". Jest kilka podejść do metody objawowo-termicznej: nieco inne zasady i wzór karty obowiązują u Rotzera, inne w metodzie z Kolonii jeszcze inne w angielskiej która egzystuje w dwóch wersjach (bardziej i mniej restrykcyjnej). inne u Kippleyów; inne wg. pani dr Teresy Kramarek; inne w mało znanej u nas metodzie SERENA francuskiej; Ja moje odpowiedzi opieram na angielskiej, bo jest najbardziej skuteczna choc stawia, szczególnie z poczatku, surowe reguły. Ponadto kazda z metod istnieje w wariancie scisłym i rozszerzonym. Wybierając wariant metody (scisła czy rozszerzona ) kierujemy sie sytuacją zyciowa i swymi planami - wiadomo przecież,ze w wersji rozszerzonej metoda jest mniej skuteczna. Angielska w wersji rozszerzonej jest rzadko kiedy, z racji tego,ze sie odejmuje -21 (-20), do zastosowania jesli chce sie współzyć przed jajeczkowaniem. Chyba, ze cykle sa dość długie i długie. ANGIELSKA "OSTRA" Poczatek fazy niepłodności: mozna liczyc od pierwszego dnia cyklu po półrocznej obserwacji cyklu (ale w wersji bardziej przyjaznej - już od 2 cyklu jesli mamy zapisane długosci ostatnich dwunastu cykli); Koniec fazy niepłodności przedowulacyjnej: - najpierw nalezy dokonac kalkulacji -21 (cykle 7,8,9,10,11,12) -a w dalszych cyklach od 13 juz -20: Odejmujemy od najkrótszego z OSTATNICH 12 cykli. Dzien uzyskany z obliczeń jest jest ostatnim dniem niepłodności względnej; Rysujemy na nowej karcie "kreskę". Jesli przed ta kreską pojawi sie zmiana podstawowego modelu niepłodności - kreska jest nieważna - nie mozna współzyć; jesli zmiana pmn sie nie pojawi, za kreską sie nie współzyje nawet jesli nie ma zadnych objawów płodności. METODA NIEMIECKA Z KOLONII: - pierwsze 5 dni cyklu uwaza się za niepłodne: - kalkulacji dokonuje sie odejmujac -20 bazując na najkrótszym z OSTATNICH 12 cykli: - albo - odejmujemy -8 od najwczesniejszego pomiaru temperatury wyższej z OSTATNICH 12 cykli Tak, czy siak - ostatnie 12 cykli jest lepszym sposobem niz bazowanie na długości wszystkich cykli jakie miało sie w życiu. Cykle mają tendencje do skracania sie czy wydłużania (np. w premenopauzie) i takie postepowanie prowadziłoby do absurdów (dlatego ze 15 lat temu trafił mi sie krótki cykl 23 dniowy, to nie korzystam z niepłodności przedowulacyjnej choc mogłabym !). Ale jesli ktos jest w sytuacji, ze pragnie metody o skuteczności praktycznie 100%, to oczywiscie zamiast żmudnych obliczeń i zbierania danych po prostu współzyje tylko po zdiagnozowaniu jajeczkowania czyli stosuje metode w wersji ścisłej. Pytanie jeszcze - dlaczego cykl sie skrócił. Czy przyczyna jest szybsze dojrzewanie pecherzyka czy skracanie fazy ciałka zółtego. W tym drugim przypadku stosowanie z uporem -20 (czy nawet ostrożniej -21) daje niepotrzebne skracanie okresu niepłodności przed jajeczkowaniem. Dlatego w metodzie niemieckiej (z Kolonii) wyżej ceni sie regułę (-8) uważając ją za bardziej "ludzką". Ja sie z tym zgadzam, ale uważam, ze "ostrożniejsza" jest zasada -21(-20). -8 poleciłabym tylko osobie, która skarzy się na krótkie scykle i mało dni do współzycia po jajeczkowaniu z uwagi na krótką fazę ciałka zółtego. Odpowiedz Link
praktycznyprzewodnik Re: Praktyczny przewodnik do usług 07.11.03, 21:13 Zajrzałam na strony metody Rotzera. Oni polecają brac pod uwagę wszystkie cykle. Wynika z tego,ze metoda jest bardzo "ostrożna".Bo w praktyce w wiekszości przypadków bedzie to po prostu współzycie po jajeczkowaniu (prawa statystyki). Odpowiedz Link
mrufkaa Re: Praktyczny przewodnik do usług 07.11.03, 22:57 droga PP! czy mozna jakos zaprenumerowac czasopismo NPR, o ktorym pisalas w innym watku? Dodam, ze mieszkam w Londynie... Odpowiedz Link
praktycznyprzewodnik Re: Praktyczny przewodnik do usług 11.11.03, 18:59 Tak, można. Adres redakcji 31-014 Kraków ul. Sławkowska 1/4 e- mail:szczepanowicz@poczta.wp.pl Odpowiedz Link
praktycznyprzewodnik Re: Praktyczny przewodnik do usług 05.12.03, 18:57 Zajrzałam do podrecznika Kippleya - on uwaza, ze powinno sie brac pod uwagę nie wiecej niż kilkanaście cykli, góra z ostatnich dwóch lat. I na tej bazie dokonać kalkulacji. Odpowiedz Link
sabina74 Re: Praktyczny przewodnik do usług 24.11.03, 11:18 Czy do pomiarów temperatury można użyć termometru elektronicznego (bo w domu mam tylko ten), czy też musi być to termometr zwykły rtęciowy? I, w którym miejscu najlepiej dokonywać pomiarów? Dodam że jestem 2 miesiące po porodzie i stosuję tzw. ekologiczne karmienie. Po przeczytaniu paru listów zrozumiałam, że mogę bezpiecznie współżyć do momentu pojawienia się jakiejś zmiany w śluzie lub wyglądzie szyjki przy wciąż niskiej temperaturze, a w momencie pojawienia się zmiany odczekać cztery dni po ustaniu tej zmiany? Czy dobrze zrozumiałam? Muszę przyznać, że przed ciążą wszystko wydawało mi się takie proste przy stosowaniu metody objawowo-termicznej, a teraz się boję. Odpowiedz Link
praktycznyprzewodnik Re: Praktyczny przewodnik do usług 24.11.03, 14:00 Można mierzyc elektronicznym, aby tylko dobrej jakosci, czyli precyzyjnym. Miejsce nie ma wiekszego znaczenia,choć wiele osób twierdzi, ze jesli mierzy sie temperaturę w trakcie pierwszego (drugiego) rannnego karmienia, to najlepiej w ustach. Po prostu pozycja nie sprzyja mierzeniu w pochwie czy odbycie.Ale pochwa i odbyt też mają swoje zalety. Można rozmawiać! Mierzyć najlepiej codziennie, choć dziury w niebie nie bedzie, jesli czasem się nie zmierzy. Co prawda najistotniejsze jest by wyłapać skok, a ten spodziewany jest, gdy "dzieje się coś ze sluzem", ale nie ma to jak postanowić, ze codziennie. Po prostu łatwo wypada się z nawyku, po dziewięciu miesacach ciązy i w zupełnie nowej sytuacji, w obliczu nowych obowiązków łatwo nawyk sie gubi. Mierzyć nawet jesli wydaje sie to bez sensu, bo wykres wydaje się "dziwny", jakieś skoki... gdy przyjdzie skok znamienny nie przyoczymy go na pewno.Wazne jest wiedzieć,czy to była "fałszywka"czy naprawdę było jajeczkowanie. I ile trwała II faza - ta do miesiączki. Po porodzie, gdy wróci już krwawienie, nie współzyjem,y w okresie niepłodnosci przed jajeczkowaniem dopoki nie wyłapiemy sześciu cykli z prawidłową drugą fazą ( minimum 1o dni podwyzszonej temperatury). Czyli około pół roku jesli nie dłużej - tylko po jajeczkowaniu. A te stwierdzić można w domu tylko pomiarem ptc. Po porodzie decyduje wnikliwa obserwacja i współzycie NIE CZESCIEJ niż co drugi dzień wieczorem. Chodzi o to, by nie przeoczyć zmiany. Pierwszy da znać o sobie sluz, bo jest nerwus i wydziela się nawet gdy tylko troche wzrośnie poziom estrogenów. Szyjka reaguje leniwiej Najważniejsze, zeby rozumieć, ze nie wolno czekać na sluz "jak białko jajka", znany z fotografii w książkach, ale na jakakolwiek ZMIANE Podstawowego Modelu Niepłodności. A ten nalezy ustalić po dwutygodniowej obserwacji bez współzycia ale nie wczesniej niż jakiś miesiąc po porodzie. Zmiany PMN bedą się pojawiały wtedy, gdy nastąpi zaburzenie interakcji matka - dziecko (choroby dziecka, słabe ssanie,rozstanie z dzieckiem, dodatkowy posiłek...). Odpowiedz Link
kiitek Re: Praktyczny przewodniku !!! 25.11.03, 12:10 O czym świadczy niewystępowanie żadnego śluzu podczas cyklu,ani tego nieplodnego,ani plodnego.Czy to oznacza cykl bezowulacyjny?Czy może ciążę o ktorej nie wiem????? Odpowiedz Link
praktycznyprzewodnik Re: Praktyczny przewodniku !!! 25.11.03, 23:42 Jakaś wydzielina w głębi pochwy na pewno jest stwierdzalna, ale chodzi Ci prawdopodobnie o odczucia na wargach sromowych. Jesli rzeczywiscie masz cały cykl odczucie "sucho" i w zadnym dniu cyklu nie masz wrazenia "mokro", "slisko" (bo śluzu "płodnego" może byc tak mało, ze nie da się go zobaczyć - najwazniejsze jest odczucie) i sprawa ciągnie sie od kilku cykli, warto skontaktować się z lekarzem, specjalistą od leczenia zaburzeń płodności. Notatki bedą dla niego wielka pomocą, ale postaraj sie zrobić je czytelnie. Może rzeczywiscie szyjka nie wytwarza sluzu estrogenozaleznego z przyczyn zaburzeń hormonalnych albo dlatego, ze gruczoły sluz wydzielające zostały uszkodzone w skutek np. "wypalanki" czy "wymrazania nazerki" (to się czasem zdarza). Al;e może problem polega na tym,ze nie potrafisz własciwie obserwować. Nie czekaj na sluz jak z fotografii podrecznika fizjologii płodnosci. Wystarczy odczucie "mokro", slisko". A może sluz jest zauważalny nawet oczami, ale wydziela sie krótko, tylko kilka godzin i po prostu przeoczyłaś te objawy (przespałaś)? Brak sluzu niekoniecznie oznacza cykl bezowulacyjny.Może dochodzić do jajeczkowania, ale sluzu "płodnego"nie ma, albo jest go bardzo mało. W czasie ciązy bywa różnie, zazwyczaj obserwuje się stałą wydzielinę lepką, metna, kleistą, ale trafiaja sie dni, kiedy wydzielina przypomina sluz "płodny". Odpowiedz Link
kiitek Re: Praktyczny przewodniku !!! 26.11.03, 08:39 praktycznyprzewodnik napisała: > Jesli rzeczywiscie masz cały cykl odczucie "sucho" i w zadnym dniu cyklu nie > masz wrazenia "mokro", "slisko" (bo śluzu "płodnego" może byc tak mało, ze nie > da się go zobaczyć - najwazniejsze jest odczucie) i sprawa ciągnie sie od kilku > > cykli, warto skontaktować się z lekarzem, specjalistą od leczenia zaburzeń > płodności. Notatki bedą dla niego wielka pomocą, ale postaraj sie zrobić je > czytelnie. Może rzeczywiscie szyjka nie wytwarza sluzu estrogenozaleznego z > przyczyn zaburzeń hormonalnych albo dlatego, ze gruczoły sluz wydzielające > zostały uszkodzone w skutek np. "wypalanki" czy "wymrazania nazerki" (to się > czasem zdarza). > Al;e może problem polega na tym,ze nie potrafisz własciwie obserwować. Nie > czekaj na sluz jak z fotografii podrecznika fizjologii płodnosci. Wystarczy > odczucie "mokro", slisko". > A może sluz jest zauważalny nawet oczami, ale wydziela sie krótko, tylko kilka > godzin i po prostu przeoczyłaś te objawy (przespałaś)? > > Brak sluzu niekoniecznie oznacza cykl bezowulacyjny.Może dochodzić do > jajeczkowania, ale sluzu "płodnego"nie ma, albo jest go bardzo mało. > W czasie ciązy bywa różnie, zazwyczaj obserwuje się stałą wydzielinę lepką, > metna, kleistą, ale trafiaja sie dni, kiedy wydzielina przypomina sluz "płodny" Dzisiaj mam 23 dzin cyklu,właściwie przez cały cykl(az do wczoraj)nie miałam żadnego śluzu,wczoraj natomiast pojawił się właśnie taki jak opisałaś- lepki,przypominający niepłodny,nie chciałabym żeby okazał się śluzem występującym w ciąży... Odpowiedz Link
kim11 Re: Praktyczny przewodnik do usług 25.11.03, 12:54 Ja tez mam pytanie, czy przecgezryk pekajacy przy wielkosci 27,28 mm to jeszcze norma? Poza tym cykle wydaja sie byc normalne, prawidlowy skok temperatury, faza lutealna 13 dni. Odpowiedz Link
kim11 Re: Praktyczny przewodnik do usług 28.11.03, 11:09 Przewodniku, a odpowiedz na moje pytanie? Odpowiedz Link
batylda Re: Praktyczny przewodnik do usług 27.11.03, 00:38 Szanowny Praktyczny Przewodniku, z gory dziekuje za chec pomocy i wyjasnien. Chcialabym prosic o informacje dotyczace stosowania NPR podczas karmienia piersia. Z gory zaznaczam, ze nie jest to karmienie ekologiczne, poniewaz przynajmniej 1 dzien w tygodniu mam zajecia prawie przez caly dzien i dziecko jest wtedy dokarmiane butelka z mlekiem z proszku. Poza tym karmie malego (4- miesiecznego) piersia. Kiedy moge zaczac stosowac NPR? Czy musze czekac na pojawienie sie pierwszej owulacji? Przyznam sie szczerze, ze jestem nowicjuszka jezeli chodzi o NPR, wprawdzie czytalam broszure i przez pewien czas mierzylam temperature i obserwowalam sluz i szyjke, ale nie doszlam w tym do takiej wprawy, zeby moc w pelni odpowiedzialnie "wypatrzyc" pierwsza owulacje po porodzie. W pierwszej ciazy owulacja nastapila ok. 8 miesiaca, kiedy karmilam piersia tylko czesciowo. Czy powinnam zatem czekac na pojawienie sie pierwszej miesiaczki po porodzie? I dopiero wtedy rozpoczac obserwacje? Czy jezeli planuje karmic dziecko do ok. 1 roku, czy karmienie wplywa na nieregularnosc cykli? I jeszcze pytanie dotyczace Bioselfu i Persony: czy jezeli nie mam wiekszego doswiadczenia z NPR-em, owe urzadzenia beda mi pomocne? Bioself, jak mi sie wydaje, pelni funkcje termometru i moze byc przez niego zastapiony, ale czy Persona moze stanowic jedyna metode obserwacji? Dziekuje, Batylda Odpowiedz Link
praktycznyprzewodnik Re: Praktyczny przewodnik do usług 27.11.03, 16:54 Najlepiej zrobisz jak dokładnie przeczytasz informacje zawarte na www.npr.prolife.pl. A jesli jeszcze czegoś nie zrozumiesz - pytaj. Jesli nie karmisz ekologicznie musisz się liczyć z tym, ze płodność wróci szybciej. To jest,ze to statystyczne 1% szansy na dziecko do trzech miesięcy, a 2% do pół roku Ciebie juz nie dotyczy. Ale może zdarzyć sie, ze to niepełne karmienie jakie praktykujesz wystarczy, by niepłodność utrzymywała się jeszcze wiele miesięcy. Bo wszystko zalezy od intensywności i częstotliwosci karmienia. Zasada jest prosta. Obserwujemy wydzieline pochwową przez dwa tygodnie bez współzycia i ustalamy Podstawowy ModelNiepłodności (PMN). - I - zawsze sucho (rzadko); - II - stałam niezmieniająca sie wydzielina (najczesciej); Mozna obserwować sluz pobierajć go bezpośrednio z szyjki i okolic (raz dziennie - najlepiej podczas wieczornych zabiegów higienicznych). Współzyjemy nie częściej niż co drugi dzień wieczorem. To dlatego, by pozostałości nasienia i ew. zeli intymnych nie zakłócały obserwacji. Za powrót płodności uważamy każde odchylenie od ustalonego PMN. Jest czegoś więcej lub jest inaczej (coś nas zasakakuje !). Za płodne uznajemy też dni plamienia i krwawienia. Taki dzień zmiany i ewentualne nastepne uznajemy za płodne i jeszcze cztery doby po. To znaczy, ze jesli stwierdziłaś jaką zmianę i utrzymała się ona az do dajmy na to piatku, to sobota, niedziela, poiniedziałek i wtorek do wieczora sa dniami płodnymi. Tak samo odczekac nalezy po każdym plamieniu lub krwawieniu nawet nikłym. Cała sprawa, by nie czekac na sluz "jak z obrazka" ale nastawić się na : JAKAKOLWIEK ZMIANA w odczuwaniu ( to co widzimy, jest ważne, ale do zauważenia zazwyczaj póżniej). Chodzi o odczucie "wilgotno", "już nie sucho" dla IPMN i "mokro", "slisko" dla II PMN. Co do szyjki - sprawdzamy twardość, rozwarcie i połozenie. Masz za trzy rzeczy do zauważenia i wystarczy, ze zmiana pojawi się w jednym (np. szyjka tylko zmieknie) a już uznamy to za zmianę PMN. Temperature mierz, w ustach podczas pierwszego (drugiego) karmienia), tylko pozornie nie da sie nic wyczytać, przekonasz się, ze wykres będzie dobrym pomocnikiem, by ocenić, czy miało miejsce jajeczkowanie, czy była to tylko "fałszywka". A także pomoze Ci ustalić, jak długa jest faza temperatur wyzszych w cyklach poporodowych. Bo musisz mieć az szesc typowych by móc interpretować cykle na zasadach ogólnych. Pierwsze cykle (bedzie ich najmniej szesc) - współzycie tylko w fazie niepłodności poowulacyjnej. Nie ma kalkulacji ! Oczywiście, możesz - skoro nie masz pewności - czekać do pierwszej miesiączki. Problem polega tylko na tym,zebyś była pewna,ze jest to na pewno miesiączka, a więc czy był skok temperatury. I w następnych cyklach (jak wyzej) tylko niepłodnośc poowulacyjna az do stwierdzenia najmniej szesci typowych cykli. DLa mnie, a karmiłam 5 razy,najtrudniejsze do interpretacji były dni bezposrednio przed powrotem płodności, gdy odstawiałam dziecko. Wtedy dni z falszywkami sluzu przeplatały sie z krótkimi dwu-trzy dniowymi dniami niepłodności i było to ( w przypadku na szczęscie tylko jednego dziecka) tak dla mnie męczące, ze za jakiś niecały miesiąc zrezygnowalismy ze współzycia. Bioself nie bedzie pomocny, bo on ma wprowadzona zasadę metody termicznej rozszerzonej. Tojest ustalakoniec fazy płodnej na podstawie pomiarów,a początek na podstawie kalkulacji na bazie 12 ostatnich cykli. Pojemność dla jednego cyklu wynosi 49 pomiarów. Persona - w zalozeniu tak, ale jak na razie doniesienia co do stosowania tego urzadzenia w fazie niepłodności przedowulacyjnej są niezachęcające. Persona wykrywa pik LH, po tym piku nastepuje nie dłuzej niż 46 godzin (przecietnie kilkanascie). Toteż Persona w twoim przypadku sprawdzic by się mogła tylko dla ustalenia jajeczkowania i fazy niepłodności poowulacyjnej. No i koszty - do Persony potrzsebne sa paseczki. W typowym cyklu potrzeba ich kilka - kilkanascie, bo nie ma sensu uzywac ich w dni, gdy nic nie dzieje sie ze sluzem. A u Ciebie ? Tych dni byłoby dość dużo, nie da się przewidzieć ile. Decyzja zalezy, czy od tego,czy akceptujesz tak długą abstynencję i koszty paseczków. Aparat kosztuje kilkaset złotych. Odpowiedz Link
li_lu007 Re: Praktyczny przewodnik do usług 27.11.03, 19:05 Mam nadzieje, ze moge wykorzystac ten watek do malego uzupelnienia slow praktycznego przewodnika odnosnie Persony: Nie mozna uzywac Persony w okresie karmienia, po zakonczeniu karmienia nalezy zaczekac " aż będziesz po przynajmniej dwóch naturalnych, kolejnych cyklach, z których każdy będzie trwał od 23 do 35 dni, a Twoja trzecia miesiączka rozpocznie się przed zastosowaniem PERSONY". Aparat sam wskazuje, kiedy nalezy wykonac test(paseczek)-tak wiec nie jest to zalezne kiedy ja obserwuje sluz-choc najczesciej sie pokrywa.W pierwszym cyklu jest to 16 (aparat uczy sie zmian w poziomie hormonow), a pozniej niezmiennie zawsze 8 testow w kazdym cyklu. Zawsze tez 1 test wykonywany jest szostego dnia, po to by okreslic kiedy wykonac nastepnych 7 testow dla pelnego obrazu przebiegu zmian w hormonach. Co do ceny-to faktycznie... li_lu Odpowiedz Link
batylda Re: Praktyczny przewodnik do usług 29.11.03, 00:22 Szanowy Praktyczny Przewodniku oraz Li Lu, dziekuje za odpowiedzi. W razie watpliwosci, bede sie zglaszac. Pozdrawiam, Batylda Odpowiedz Link
kiitek Re: Jeszcze raz - Praktyczny przewodniku !!! 03.12.03, 10:10 Mam jeszcze dwa pytanka, otóż,co to oznacza,jeżeli przez cały cykl był śluz niepłody,czyli bialy,nierozciagliwy,albo nie było go wcale, i gdzie mozna dokonywac pomiaru termometrem Microlife MT 1622? Głupio mi trochę pytac przy tlumie ludzi w aptece, czy pomiaru można dokonywac w pochwie ;) Dzieki z gory za odpowiedzi :-)) Odpowiedz Link
praktycznyprzewodnik Re: Jeszcze raz - Praktyczny przewodniku !!! 05.12.03, 18:55 Ale gapa ze mnie ! Pytanie było, nie o to, gdzie mozna kupic ten termometr, tylko gdzie mozna mierzyć. Wszędzie tam,gdzie stykają się dwie sluzówki tj. w pochwie, odbycie lub ustach. Każde miejsce ma swoje wady i zalety. Proponuję otworzyć nową liste dyskusyjną. Cykle bezowulacyjne zdarzają się od czasu do czasu, po prostu jajnik robi sobie urlop. Nie należy sie tym przesadnie niepokoić. Niepokój wzbudza kilka - kilkanascie takich cykli bez wyraznej (odchudzanie, rekonwalescencja itp) przyczyny. Podobnie od czasu do czasu zdarzy sie cykl ze skrócona faza ciałka zółtego. czasem łatwo sie domyslić przyczyny np. operacja, a czasem nie wiadomo czemu tak się stało. Nasz organizm jakby sam wiedział, kiedy czas na dziecko i potrafi za nas podejmowac decyzje. Odpowiedz Link
praktycznyprzewodnik Re: Praktyczny przewodnik do usług 05.12.03, 18:50 Zrobiłam kilkudniową rundke po aptekach. Co sie okazało ? Otóż firma MICROLIFE produkuje kilka rodzajów termometrów, a między innymi ten płodnościowy, o który nam w dyskusji chodzi. Demonstrowano mi termometry elektroniczne kilku typów, ale ja nie chciałam takiego, tylko rteciowy z rozszerzoną skalą. Niestety w zadnej z odwiedzonych aptek takiego nie sprzedawano. Pozostaje spokojnie czekać. Nie jest to sprawa zycia czy smierci raczej wygody. Ale fachowiec od termometrów zwrócił mi uwagę, ze taki termometr o ograniczonej skali uzyty w czasie choroby mógłby się podobno popsuc,bo by rtęć sie "rozdwoiła". Może ktos ma meza specjalistę termometrologa ? Odpowiedz Link
kotpsot Re: Praktyczny przewodnik do usług 10.12.03, 13:35 Praktyczny przewodniku, Napisz proszę o "wróżeniu ze śluzu", nie odnosząc się do mierzenia temperatury. W szczególności chciałabym wiedzieć, od którego dnia po szczycie śluzu (czy jak to się tam fachowo nazywa) przyjmujecie, że zaczyna się faza niepłodności poowulacyjnej (trzeci czy czwarty "suchy" dzień wieczorem?, czy jeszcze jakoś inaczej?). Na stronach, do których linki podane są na tym forum trudno mi znaleźć tę informację; zawsze za to w tym miejscu pojawia się odnośnik o 6 niższych i 3 wyższych temperaturach. A ja i tak na razie nie zaprzyjaźnię się z termometrem... Chcę siebie trochę poobserwować i poznać. Może przy okazji ta informacja przyda mi się do spokojniejszego planowania (tzn. odkładania poczęcia na później)... Kotpsot PS. Dziewczyny, bardzo sympatyczne to Wasze forum. Niezależnie od tego, co sądzi się o jego zawartości merytorycznej, tzn. skuteczności i uciążliwości (lub jej braku) NPR jako metody, szybko można na tym forum odczuć życzliwą atmosferę, okraszoną humorem i chęcią pomocy, a to na ogół rzadkość. Odpowiedz Link
praktycznyprzewodnik Re: Praktyczny przewodnik do usług 10.12.03, 18:43 W róznych wersjach metod objawowo-termicznych rózne sa zasady interpretacji,ale generalnie sluz ma wieksza wagę niż temperatura. Rotzer zaleca odliczanie trzech wyzszych temperatur po szczycie objawu. Pozostali róznie: generalnie przyjmuje się trzeci dzień wieczorem, ale angielska "ostra" mówi o czwartym dniu wieczorem. Oczywiście jeszcze dochodzi temperatura ! Kippleyowie mają swoeje reguły w kilku wersjach, nie dam rady ich teraz z pamięci zacytować. Natomiast jeśli ktoś stosuje TYLKO obserwację sluzu, czyli metodę owulacyjną (Billingsa): okres płodności kończy się czwartego dnia wieczorem liczac od szczytu płodności. A jesli jest to okres po odstawieniu antykoncepcji hormonalnej lub spirali albo poporodowy, albo po "operacji kobiecej" - PIATEGO wieczorem az do szesciu kolejnych typowych cykli (czyli z najmniej dziesieciodniowa fazą temperatur wyższych). Jesli decydujesz się na Billingsa, to moim prywatnym zdaniem: poleciłabym te metodę tylko osobie, która ma bardzo wyraziste objawy jajeczkowania (ból owulacyjny, obrzmienie sromu, ból dźgajacy w pachwinie...). I ta osoba musi mieć swiadomość, ze zdarzają sie "fałszywki" sluzu. Czyli jesli pojawił sie sluz, a nastepnie zniknął, a nie było charakterystycznych objawów drugorzednych, trzeba sie liczyć z tym, ze jesteśmy najprawdopodobniej w fazie niepłodności przedowulacyjnej. Jesli w tej fazie zdecydujemy sie na współzycie (czyli stosujemy metodę w wersji nie scisłej, tylko rozszerzonej), to współzyjemy nie częściej niż co drugi dzień i koniecznie wieczorem, by nie przeoczyć ewentualnego powrotu sluzu "płodnego". A więc wniosek - nie warto nie mierzyć. Mierzyc, nawet jesli będą luki, nawet jesli wykres wydaje sie jakiś dziwny, to sie po prostu opłaca. Odpowiedz Link
sabina74 Re: Praktyczny przewodnik do usług 12.12.03, 14:54 Dzień dobry! Mam pytanie, czy jest to możliwe, że po porodzie (3 mie.) nie mając miesiączki mogę mieć owulację. Otóż około 18 listopada odczuwałam ból prawego jajnika, a dziś odczuwam ból lewego. Przed ciążą również miałam podobnie i zawsze wiedziałam kiedy jajeczkuję. Odpowiedz Link
praktycznyprzewodnik Re: Praktyczny przewodnik do usług 16.12.03, 15:22 Oczywiście, mogła mieć miejsce owulacja. Jesli chcesz stosować NPR, musisz podjac obserwację sluzu i temperatury. Najpierw bez współzycia około dwa tygodnie, by ustalić tzw. podstawowy model niepłodności (PMN). Potem mozna współzyć nie częściej niż co drugi dzień wieczorem . szczególowe dane znajdziesz na stronach NPR. Odpowiedz Link
sunny7 Re: Praktyczny przewodnik do usług 31.12.03, 11:33 Witam Czy to mozliwe aby owulacja wystapiła mimo braku sluzu. W tym miesiącu miałam wyjatkowo sucho w ogóle śluz się nie pojawił. Pytam bo sie zastanawiam czy mogłbym być w ciąży. Odpowiedz Link
praktycznyprzewodnik Re: Praktyczny przewodnik do usług 31.12.03, 14:34 Oczywiscie, ze jest to mozliwe. Ale skoro nie było, według Ciebie, sluzu, to nie mogło dojść do poczęcia dziecka, choc było wspołzycie w dni, kiedy komórka jajowa była zdolna do przyjecia plemnika. Odpowiedz Link
goska_mama_kasi_i_gabrysi Re: Praktyczny przewodnik do usług 31.12.03, 15:17 A ja chciałabym spytać o związek owulacji ze skokiem temperatury. Jeśli była owulacja - to skok jest. Jeśli nie było owulacji - skoku nie ma. A jeśli był skok - to czy zawsze "gwarantuje" to owulację? Pozdrawiam seredcznie :) Odpowiedz Link
franula Re: Praktyczny przewodnik do usług 02.01.04, 16:13 nie jestem wyrocznia, ale o ile wiem z dyskusji an roznych forach - nie. skok temperatury nie gwarantuje owulacji Odpowiedz Link
praktycznyprzewodnik Re: Praktyczny przewodnik do usług 02.01.04, 17:26 Zawsze mozna sobie poteoretyzować, ale : - jesli cykle są w miare regularne, skok wyrazisty i druga faza 12-16 (minimum 10) i taka sytuacja jest stale, to czego sie czepiać ? Prawdopodobienstwo tego, ze wszystko jest w porzadku jest bardzo duzę; - jesli JEST SKOK, ale jakis taki leniwy, faza temperatur trwa dwa-trzy dni, a potem temperatura spada, albo jest miesiączka, to uważa sie, ze świadczy to o tym, że ciałko zółte pracuje nie tak jak powinno (za póżno bierze sie do pracy, lub za wczesnie kończy), faza temperatur wyzszych musi sie utzrymac najmniej cztery doby, aby mozna było powiedzieć " istnieje bardzo duze prawdopodobieństwo, ze jajeczkowanie miało miejsce, ale cóż, nawaliło ciałko zółte") - w konsekwencji cykl jest niepłodny, choc z góry tego nie da sie przewidzieć. - skoku nie było wcale, temperatura skacze bez ładu i składu - cykl zapewne bezowulacyjny, choc byc może nawet i pęcherzyk pekł, albo starał się "pęc", tylko cos staneło na przeszkodzie, zeby odbyło sie to jak nalezy (moze sie gdzieś jajeczko "zapodziało" i uniemozliwiło pecherzykowi przeistoczyc sie w ciałko zółte. Tak,ze to sa wszystko przypuszczenie, standarty rozumowania oparte na doswiadczeniach prowadzonych głównie w celu okreslenia dni płodnych i niepłodnych celem unikniecia poczecia. Osoby pragnące potomstwa maja trudniejsza sytuacje. Współzyją w dni z wieksza iloscią sluzu, mierza temperaturę i czekaja niecierpliwie na miesiączkę. Z góry nigdy nie wiedzą, czy jajeczkowanie bedzie, po fakcie mają spore domniemania, ale do konca to nigdy nie wiadomo. Nawet jak sie zobaczy na USG zapadniety pecherzyk, to do końca nie wiadomo, ze komórka sie z niego wydostała (choc może i taki juz sprzęt gdzieś jest), a odbyte jajeczkowanie stwierdza sie na podstawie tego zapadnięcia pecherzyka własnie i badań hormonalnych. Odpowiedz Link
aniahrabi Re: Praktyczny przewodnik do usług 03.01.04, 22:55 Praktyczny Przewodniku! mam nadzieję,że coś poradzisz mojej zasmuconej osobie. Otóż jestem mamą przecudownego 7,5 miesięcznego synka, którego karmię piersią wieczorami, nocą i rano. Kiedyś, przed ślubem prowadziłam obsrewacje ale skupiam się wyłacznie na temperaturze. mam tamte cykle ale to już chyba bez znaczenia. Nie umiem sprawdzać szyjki.Przez półtora roku nie sprawdzałam już nic. I właśnie tylko tyle wiem: 1) od porodu nie wystąpiło żadne krwawienie (lepiej już żeby było!) 2) nie zaobserwowałam ani razu śluzu płodnego, raczej jest on lepki, nie ćiągliwy i w bardzo małej ilości 3) temperaturę w większości wysoką 37- 37,5 ale mierzona nieregularnie, po śniadaniu i po południu, czasem spada Czy na podstawie tych skąpych informacji możesz coś powiedzieć o mojej płodności? Co powinnam robić teraz skoro mój mąż nie chce już słyszeć o abstynencji? :-(( nie możemy mieć teraz dzidziusia a ja nie wiem jak rozsądnie postępować. A wśród tak wielu informacji,czuję się jak gąsieniczka w wielkim lesie tropikalnym. Proszę, poradź coś mądrego. Będę baaaaaardzo wdzięczna i mój mąż też :-) Ania mama Dominika Odpowiedz Link
maptysia Re: Praktyczny przewodnik do usług 12.01.04, 22:31 Praktyczny Przewodniku, proszę powiedz, czy mogłabym stosować Bioself lub Personę, jeśli moje cykle wahają się od 32 do nawet 60-70 dni (jeśli są jakieś stresowe sytuacje, typu dziecko w szpitalu), ale najczęściej są w granicach 34 - 48 dni. Przed urodzeniem drugiego dziecka (ma teraz trzy lata) badałam poziomy hormonów i były w normie. Stosuję metodę naturalną od 8 lat, ale chciałabym móc lepiej określić dni niepłodności przedowulacyjnej. Do tej pory stosuję 32- 20=12, ale po 12 dniu cyklu czasami jeszcze długo nie ma objawów płodności. Czy któryś z aparatów mógłby mi pomóc ? Dziekuję za odpowiedź Odpowiedz Link