amfs
26.11.08, 22:14
od porodu mineło ponad 8 miesięcy, do tej pory miałam jeden okres po
którym zaczełam mierzyć temp. miałam skok w 20 dc z 36,7 do 37,00
potem temp nie spadła poniżej 36,8 więc odczekałam trzy dni i
czwartego się kochaliśmy z mężem, byłam pewna, że jest ok a tu 38 dc
a miesiączki dalej nie ma :( test robiłam dwa dni temu (negatywny)
przyznam, że po skoku nie mierzyłam temp dopiero jak się
zaniepokoiłam, że nie ma okresu to zmierzyłam w 35 i 36 dc za każdym
razem powyżej 37
gupieję - test, gdybym była w ciąży, chyba wyszedłby już pozytywny w
13 dniu nie? jestem ciągle przeziębiona, kiedy był skok akurat
zaczynałam brać antybiotyk ale nie miałam temperatury (tj takiej
normalnej pod pachą) łudzę się, że albo skok był później albo, że
może jednak po porodzie może organizm płatać figle ale czy to
możliwe by wydłużyła się druga faza???
bardzo ale to bardzo nie chciałabym być w ciąży
nie wiem co myśleć o tym wszystkim :(
a.