magda010
17.02.09, 14:42
Przyznam, ze sie pogubilam i nie rozumiem moich cykli. Trwaja mniej
wiecej normalnie - 28 do 34 dni. Owulacje mam raz w 10-11 dc, a raz
w 17-18 dc. Faza lutealna jest nieregularna - bywa 12 dni do
miesiaczki, a bywa 18! W kazdym razie nie jest za krotka, ale zawsze
wystepuja brunatne plamienia przed okresem z takimi sorki za
wyrazenie "fusami od kawy". Mam bardzo malo sluzu plodnego, ogolnie
mam bardzo sucho, mam silne napiecie przedmiesiaczkowe, bolesne
piersi, zmiany nastroju. Sam okres trwa ok 3-4 dni, w miare obfity
jest tylko pierwszy dzien. Mialam badany progesteron 7 dni po owu -
jest ladny - ponad 18, a estradiol w tym dniu 116, co zdaniem mojego
lekarza jest troche za malo i moze swiadczyc o niepelnej owulacji.
Mialam badany tez fsh - jest niepokojaco wysoki - 9,75. Co to
wszystko znaczy? Chce sie starac o dziecko, ale wiem, ze cos nie tak
z cyklami, z dojrzewaniem jajeczka, a moze z pekaniem? Moze to
zespol LUF? Mam plamienia, ale nie mam niedomogi lutealnej, bo faza
jest dluga, czasem az za dluga, jakby okres nie mogl sie rozkrecic.
Prolaktyna niby w normie, ale mam zbadac jeszcze raz. Moze mam
przetrwale cialko zolte z niepeknietego pecherzyka? Czy moze to
estradiol za niski jakos wplywa na te cykle?