Dodaj do ulubionych

phytic acid

01.02.13, 17:46
Wlasciwie tak na szybko zakladam watek po krotkiej lekturze starego posta na blogu marii
mariahealth.blogspot.co.uk/2011/09/granola-and-oatmeal-cavities.html
Wspomniany tam jest eksperyment z dieta. Dzieic podzielono na 3 grupy pierwsza grupa jadla duzo owsianki bogatej w kwas fitowy, druga grupa normalna diete trzecia grupa bezzbozowa. Nie chodzi mi o sam eksperyment i wplyw diety na uzebienie ile o podkreslenie pozniej jeszcze w artykule, zeby nie jadac orzechow nie moczonych, ze powinny byc najpierw namoczone zeby obnizyc zawartos kwasu fitowego. W proponowanej przez nia diecie jednak jest bardzo duzo orzechow. Wiem miwah, ze juz o tym byla mowa i wspominalas, ze jednak tych orzechow nie wychodzi tak duzo, bo na tej diecie je sie wogole duzo mniej itd. Jednak orzechy i tak sa duzo bogatsze w kwas fitowy od ziaren czy zboz z tego co kiedys sprawdzalam. Nie widzialam nigdzie w przepisach marii (tych nowszych) aby kiedykolwiek wspominala o moczeniu orzechow czy podkreslala, ze zawiraja ten kwas fitowy, natomiast widzialam, ze wspominala o tym przy okazji zboz. Troche mnie to pomimo wszystko zastanawia poniewaz mielone migdaly czy orzechy, ktore wykorzystuje do wypiekow nie sa moczone na ile to moze rzeczywiscie utrudniac wchlanianie mineralow.
Jak wspomnialam, pisze na szybko i nie mam teraz czasu szperac po internecie, ale czy ktos robil takie badania? Badania ludzi ktorzy sa ta tej grain free diecie juz przez jakis czas czy nie maja przypadkiem brakow jesli chodzi o mineraly?
Tak mnie to tylko zastanawia.
Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • miwah Re: phytic acid 01.02.13, 18:23
      ja mysle ze mimo wszystko przeceniasz te ilosc orzechow ;)
      Maria ( ja zreszta tez)podaje przepisy ktore modyfikuje z celu zastapienia maki orzechami.
      Na oko obserwatora z boku wydaje sie ze jest tego duzo. Gdyby natomiast podawala dzienne, czy, jeszcze lepiej, tygodniowe menu, przekonalabys sie ze w sumie tych orzechow nie jest tam wiecej niz powiedzmy zalecana ilosc jedzonych na surowo w diecie przecietnego zbozowca.
      W tej sytuacji trzeba by pewnie zrobic tez badania osobom ktore ogolnie sie zdrowo odzywiaja i np maja w swojej diecie garsc orzechow dziennie ( a pewnie tez i olej orzechowy by sie pod to podciagnelo, rozne masla orzechowe, migdalowe, nerkowce do dan tajskich i inne tym podobne)

      Oczywiscie mozna moczyc i miec tym samym dylemat z glowy. :)
      Ja nie mocze bo nie widze specjalnie zagrozenia zwazywszy na ilosc.
      Natomiast takie np prazone orzechy arachidowe i tak sa przed prazeniem moczone. Podobnie, podejrzewam, migdaly. Maka migdalowa tez jest zwykle ze zblanszowanych migdalow. Poszukam w wolnej chwili ale, to bodajze tez sie wiaze z jakims tam kontaktem z woda a wiec i czesciowa eliminacja ew toksyn.
      Zreszta robiac domowe mleko migdalowe, nalezy najpierw je wymoczyc i zalac woda, nastepnie rozdrobnic i znowu zalac woda. Ta druga woda po odcedzeniu jest wlasnie mlekiem, a reszta zuzywana jako maka
      (po dokladnym odcedzeniu)
      Wielu producentow typowej maki migdalowej traktuje ja jak produkt uboczny produkcji mleka migdalowego.

    • miwah Re: phytic acid 01.02.13, 18:41
      a tak poza tym, to mysle ze najlepiej do zrodla uderzyc :)
      Maria ma strone na facebooku czy przez jej bloga wrzuc to pytanie. Podejrzewam ze sie ustosunkuje :) bo sporo tam pytan i zawsze odpowiada.
      BTW, przez fb zauwazylam ze jej panienskie nazwisko to swojsko brzmiace Wojcik :)
    • miwah Re: phytic acid 01.02.13, 18:49
      i na szybko znalezione ale mysle ze tlumaczy dlaczego maka migdalowa nie wymaga moczenia ;)
      www.paleobread.com/paleo-bread-almond-why-we-use-blanched-almonds-in-our-paleo-bread/
      przy czym doedukowalam sie rowniez odrobinie w temacie ww kwasu
      M in obrobka cieplna czesciowo do eliminuje a w przyp migdalow zawiera go glownie luska
    • miwah Re: phytic acid 01.02.13, 19:48
      i jeszcze ;-)

      www.marksdailyapple.com/nuts-and-phytic-acid/#axzz2JffjDRRC
      m in wyjasnienie dlaczego, choc orzechy zawieraja wiecej tego kwasu, to ciezko z iloscia przesadzic.

      Zwlaszcza to:
      So what’s the deal? Why do nuts get a pass, while grains and legumes get condemned?

      First of all, grains and legumes are generally seen as dietary staples. They form the foundation of meals. People don’t have a “small handful” of refried pinto beans (and not just because that’s an incredibly messy way to eat them) or “one or two” grains of brown rice. They eat plates of this stuff, they rely on them for protein and calories, and sure enough, cultures whose diets are based on (improperly prepared) grains and legumes often suffer the symptoms of widespread mineral deficiencies, like nutritional rickets.

      Nuts, on the other hand, are an adornment to a meal or a snack in between. A condiment. They are not meals themselves. And though I hear stories of people going Primal and subsequently going crazy with nuts, eating almond flour bread with every meal and downing a pound of pecans each day, I just don’t see it. I could be mistaken, of course. If I am wrong, and you guys are indeed eating large quantities of phytate-rich nuts every day, don’t do that. Keep it to about a handful (which is between one and two ounces, depending on the hand) per day. But my general sense is that people aren’t eating copious amounts of nuts. They’re eating some nuts in between meals, on those days when they just need a snack. They’re making almond meal pancakes once or twice a month (cause let’s face it – they’re kind of a drag to make and clean up after).

      It’s quite telling that all the studies looking at the effect of phytate on mineral bioavailability focus on grains and legumes, not nuts, because grains and legumes are what people are actually eating and relying on for nutrients. In 2007, the average American ate 610 grain calories and just 89 nut calories per day. I strongly suspect those numbers would look a little different for a Primal eater, but my point stands: you don’t see any studies examining the effect of almond intake on mineral bioavailability because nobody’s relying on almonds for their nutrition.

      Second, those figures are for “phytate per 100 grams dry weight.” 100 grams of almonds is a little different than 100 grams of brown rice in the real world, on your plate, and in your mouth. The brown rice is about 362 calories, while the almonds are 575 calories. You’re far more likely to plop 362 calories of brown rice onto a plate and go back for seconds than you are to eat almost an entire cup of almonds in a sitting. 100 grams of rice is a standard meal; 100 grams of almonds is veering out of “snack” and into “meal” territory.

      Dalszy ciag tez ciekawy ale juz calosci nie bede kopiowac

      Read more: www.marksdailyapple.com/nuts-and-phytic-acid/#ixzz2Jfrt7xUA


      Z mojej strony jeszcze:
      orzechy sa dosc bogatym zrodlem bialka i tluszczu a przy tych wlacza sie naturalna bariera, w pzreciwienstwie do weglowodanow gdzie wrecz przeciwnie- apetyt rosnie w miare jedzenia.
      M in dlatego nie sposob sie nimi przejesc czy jesc 3x dziennie ( nawet gdyby liczyc te zblanszowane migdaly czy inne maki orzechowe.
      Mysle ze dlatego m in te porcje sa mniejsze niz porcje chleba , pizzy, makaronu czy ryzu.
      Po prostu zaspokaja sie zapotrzebowanie na bialko, tluszcz, energie i dziekujemy.. wiecej nie wejdzie. Wiec to jest np 1 gofr migdalowy vs 3-4 pszenne ( jako konkretny posilek ) czy 1/8 pizzy na bazie z migdalow( zblanszowanych, odtluszczonych, bez lusek) , babki, jajek i parmezanu vs cala czy polowa pszennej ( gdzie pszenica to w sumie glowny skladnik - acz zwykle rafinowana)

      I a propos maki orzechowej

      Nuts are completely different than grains in their preparation. Nuts are soaked in salted water, then drained and dehydrated and then ground into flour (if you desire) whereas grains are ground into flour first and then soaked in water with an acidic medium like whey, lemon juice, or cider vinegar (assuming wheat or spelt).


      • wiwi1 Re: phytic acid 02.02.13, 14:39
        Miwah jestes chodzaca encyklopedia wiedzy:) Dziekuje Ci bardzo za rozjasnienie tego problemu.
        Espionka ma racje powinnas ksiazke napisac. Jak sie zdecydujesz ja na pewno kupie:) I jeszcze o autograf poprosze;)
        Pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka