Dodaj do ulubionych

CHMIELEWSKA

IP: *.rcb.vectranet.pl / 10.4.1.* 11.04.02, 18:42
Uwielbiam jej książki, ale każdy kto przeczyta ich więcej niż 15 może zacząć
się denerwować... właściwie każda książka jest podobna:
- wyścigi konne
- kasyno
- różne potrawy
- Dania
praktycznie w każdej książce znajdziecie te same elementy :(
ale to tylko tak na marginesie, bo i tak będe czytał jej ksiąki, a (nie)
boszczyka zostało mi kilka stron
Obserwuj wątek
    • Gość: MAT Re: CHMIELEWSKA IP: *.lubin.dialog.net.pl 11.04.02, 19:25
      Czy ta Chmielewska ma imię?
      Może ktoś nie w temacie chciałby poznać jej książki...
      :-)
      • isabelle Re: CHMIELEWSKA 11.04.02, 19:32
        Gość portalu: MAT napisał(a):

        > Czy ta Chmielewska ma imię?
        > Może ktoś nie w temacie chciałby poznać jej książki...
        > :-)

        :)Mat, ma na imie Joasia..tylko uwazaj! wsrod ksiazek tej pani dla
        mlodziezy/doroslych jest wiele pozycji dla dzieci ;)Dobierz sobie cos do swojego
        wieku. Milej lektury!
        • Gość: MAT Re: CHMIELEWSKA IP: *.lubin.dialog.net.pl 11.04.02, 19:59
          Wielkie dzięki!
          A książki dla dzieci też się przydadzą (mam synka, który właśnie mówi: mi sie
          nudzi, mi sie nudzi, mi ................. )
          Śpiesząc na pomoc Pozdrowionka!
          :-)
          • Gość: Arwena Re: CHMIELEWSKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.04.02, 21:24
            WSZYSTKO CZERWONE!!!!
            uwielbiam to :) podczas czytania turlalam sie ze smiechu ;)
            ale zgadzam sie wiekszosc jej ksiazek jest baaardzooo
            podobna :/
    • kasiulek Re: CHMIELEWSKA - do MAT 11.04.02, 22:17
      Dla synka, ktoremu sie nudzi:) polecam cykl o Janeczce i Pawelku ('Nawiedzony
      dom', 'Wielkie zaslugi'), na pewno mu sie spodobaja!
    • Gość: zuzia Re: CHMIELEWSKA IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 22:59
      Mi najbardziej podobał się "Lesio".

      Niestety chyba tak jest z każdym autorem, który za dużo pisze, że powiela wiele
      wątków.

      A (nie)boszczyk, jaki jest? Fajny?
      • pletwa3 Re: CHMIELEWSKA 12.04.02, 14:59
        Gość portalu: zuzia napisał(a):

        > Mi najbardziej podobał się "Lesio".
        >
        > Niestety chyba tak jest z każdym autorem, który za dużo pisze, że powiela wiele
        >
        > wątków.

        > A (nie)boszczyk, jaki jest? Fajny?
        Właśnie czytam tego (nie)boszczyka i jakoś mi nie idzie - jak większość jej
        książek z ostatnich lat. Coraz bardziej się powtarza, teraz pojawiła się jakaś
        obsesja na punkcie gotowania, chyba od czasu "Depozytu" ciągle wplata jakieś
        kulinarne sprawy, często bez żadnego związku z fabułą.
        To prawda, że naprawdę dobre książki to te stare, potem zaczęła powielać sama
        siebie, a jej styl, tak zabawny w poprzednich powieściach, teraz stał się męcząco
        manieryczny.
        A jak się przeczyta jej autobiografię, to widać że większość sytuacji brała z
        życia. I nic w tym niby złego, ale jak zaczyna to samo pakować do każdej książki,
        to robi się nieciekawie.
      • Gość: socoow Re: CHMIELEWSKA IP: 195.205.241.* 12.04.02, 15:01
        (nie)boszczyk - fajny...
        choć jeżeli czytasz dużo Chmielewskiej, to może nudzić, ale nie... jednak
        polecam, zabawny, lekko się czyta, to cała Chmielewska (bez zmian)
    • roseanne Re: CHMIELEWSKA 12.04.02, 01:11
      ksiazeczki w wersji dla dzieci to wspanialosc.
      Pies Chaber ponad wszystko.

      Gdy w pewnym momencie zaczelam sie orientowac, kto jest kim w tworczosci pani
      Joanny Chmielewskiej - jakos zaczely mnie te ksiazeczki nudzic.
      Ostatnio wpadla mi w rece "Przekleta bariera" - joj, toz to najgorszej klasy
      harlekinek. Ani zjadliwosci, ani humoru.
      Moze by tak jednak zaprzestac w pewnym momencie ?
      pozdrawiam
      • Gość: Baloo Re: CHMIELEWSKA - do roseanne IP: *.ne.ch 12.04.02, 12:56
        Roseanne, zgadzam sie z toba "na sto procent" (jak mawial poeta Iwan
        Bezdomny, "ktory lubil wyrazac sie gornolotnie" ;oD )
        Jej ksiazki z lat 60 - 70 to perly , ale te pisane po 1990 to piekny przyklad
        staczania sie po rowni pochylej i "powielacz" .... szkoda ...

        Baloo
    • Gość: ludzik Re: CHMIELEWSKA IP: 217.97.164.* 12.04.02, 17:28
      Po prostu nie do pobicia jest "kał basa" i "mocz tenora", śmiałam się z tego
      chyba z pół godziny, aż cała rodzinka się zwaliła aby zobaczyć te zjawisko.
      Ale rzeczywiście ostatnie powieści są trochę jakby wymuszone. Czy ktoś mógłby
      mi opowiedzxieć jak skończył się "Trudny trup" bo jakoś wyjątkowo nie mogłam
      tego strawić.
      • Gość: socoow Re: CHMIELEWSKA IP: 195.205.241.* 13.04.02, 15:36
        kał basa - pamiętam :) też się śmiałem kilka godzin, Lesio był moja pierwszą
        książka Chmielewskiej i do dzisiaj pamiętam pierwsze zdanie: "Lesio postanowił
        zabić kadrową..."
        • Gość: Ola Re: CHMIELEWSKA IP: *.monolith.pl / 10.100.100.* 17.04.02, 09:53
          Lesio chciał zamordować personalną, nie kadrową. W tamtych czasach podobno były
          personalne. Ja osobiście wyłam (i dalej mi sie to zdarza) przy scenie z garbem
          na torach... uuuuaaahahah.
          Najlepsze jej książki to wg mnie:
          Lesio
          Dzikie Białko
          Całe Zdanie Nieboszczyka
          Wszyscy Jesteśmy Podejrzani
          Krokodyl z Kraju Karoliny
          Romans Wszechczasów
          A (Nie)Boszczyk Mąż to przypowieść dietetyczno-poradniologiczna (o ile takie
          dziwo w przyrodzie istnieje).
          Trudny Trup, o ile mnie pamięć nie myli, kończy się rozpracowaniem mafii
          telewizyjnej, dla odmiany od wyścigowej.
    • Gość: Krra Re: CHMIELEWSKA IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 13.04.02, 15:30
      Ja tez lubiłam jej ksiazki, pisane tak z raz na 2 - 3 lata jedna - te z lat 70.
      Po 1989 r. ona zalozyla wlasne wydawnictwo, zobaczyla, że na ksiazkach świetnie
      sie zarabia i zaczela po prostu pisac juz tylko dla kasy, powielajac stare,
      wlasne schematy. W dodatku cos zlego stało sie z jej poczuciem humoru - bylo
      bardzo dohre - zaczelo byc bardzo niedobre. W czyms tam, z diamentem w tytule -
      przez co nie moglam przebrnac - bohaterka średnio raz na 3 strony "biegla
      świńskim truchtem" i to mialo byc zabawne. Moze i bylo, ale za pierwszym
      zdaniem...Pisanie tylko dla kasy daje rózne efekty...Rozne, bo dla kasy pisal
      tez Dostojewski - mial potworne dlugi i scigaly go terminy, zaliczki itp. Ale
      co za efekty...!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka