Dodaj do ulubionych

Masturbacja raz jeszcze

16.08.10, 17:58
Cześć, piszę pod zmienionym nickiem bo strasznie się wstydzę przyznać. Prosto
z mostu: wolę masturbacje niz seks z mężem. Jest to dla mnie rozwiązanie
proste, higieniczne, mniej czasochłonne, mniej energochłonne - po prostu idę
na łatwiznę. Czasem używam do tego pornografii, czasem nie. Częstotliwość jest
bardzo różna, czasem nie robię tego przez miesiąc, a dzis np. zrobiłam to już
trzy razy (mam wolne, a męża nie ma w domu). Jednocześnie normalnie współżyje
z mężem, ale zazwyczaj nie osiągam wtedy orgazmu (osiągam tylko łechtaczkowy -
od czasu do czasu). Mechanizm jest taki, że gdy sobie dostarczę orgazm
samodzielnie to potem przez jakiś czas jestem zaspokojona i nie osiągam go
podczas seksu. Pewnie mój mąz mysli, że mam bardzo małe potrzeby seksualne, bo
kochamy się często, ale ja po prostu nie mam wtedy orgazmu i wcale mi to nie
przeszkadza. A tak naprawde ja mam pewnie więcej orgazmów w miesiącu niż on
:-( Czuje się jak alkoholik. Czy ktoś z was spotkał sie z taka sytuacją?
Obserwuj wątek
    • santo_inc Re: Masturbacja raz jeszcze 16.08.10, 18:12
      Błędne koło... Nie osiągasz orgazmów, bo się masturbujesz a robisz to, bo
      podczas seksu rzadko osiągasz orgazmy...

      Możesz się na trochę powstrzymać i bardziej się przyłożyć do osiągania orgazmu w
      czasie seksu?
      • konto_fikcyjne1 Re: Masturbacja raz jeszcze 16.08.10, 18:36
        Mogę. I staram się to robić. Ale nie zawsze mi sie udaje. Ja nie umiem tego
        wytłumaczyć na czym to polega - chyba jestem niecierpliwa i mam słabą wolę,
        czasem potrzebuje sobie dostarczyć przyjemności i chce tego tu i teraz, a nie
        np. jutro. Czasem jest tak że powstrzymuje sie od masturbacji przez dłuższy
        czas, przychodzi moment że mam wielka ochote na seks, a tu akurat jak na złośc
        mąz jest zmęczony, albo sie posprzeczamy i jestem na niego zła i z seksu nici...
        I wtedy nie umiem sie powtrzymać, potrzebuję sie zaspokoić. I taka zaspokojona
        znowu jestem niezainteresowana seksem przez kolejne kilka dni. Masz racje,
        błędne koło.
        Poza tym - nie wiem jaka jest norma, ale u mnie tak jest, że podczas masturbacji
        orgazm jest silniejszy i przychodzi szybciej niz z drugą osoba. Gdy jestem z
        mężem to jestem taką "kobietą-żelazkiem" co to długo sie nagrzewa itd. Gdy
        jestem sama - pstryk - i mam orgazm, czasem po 1-2 minutach! Tak jak pisalam
        wcześniej - tak jest mi po prostu łatwiej i wygodniej. Ale czuje sie strasznie
        nielojalna wobec męża i nie umiem sobie z tym poradzić.
        • nieztejplanety Re: Masturbacja raz jeszcze 16.08.10, 18:52
          mam podobnie, z tą różnicą, że ja lubię szybki seks a mój mąż zanim się
          "rozgrzeje" to mnie się już odechciewa.
          wyrzutów sumienia nie mam, bo wiem że czasami mąż też się sam zaspokaja
        • santo_inc Re: Masturbacja raz jeszcze 16.08.10, 19:26
          > np. jutro. Czasem jest tak że powstrzymuje sie od masturbacji przez dłuższy
          > czas, przychodzi moment że mam wielka ochote na seks, a tu akurat jak na złośc
          > mąz jest zmęczony, albo sie posprzeczamy i jestem na niego zła i z seksu nici..

          Może pora porozmawiać z mężem i powiedzieć, że czasami miewasz taką ochotę, że
          MUSISZ mieć orgazm i jeśli tego nie dostarczy Ci on, to następny seks będzie
          dopiero za kilka dni...
      • labadine Re: Masturbacja raz jeszcze 16.08.10, 18:52
        Racja,to bledne kolo bo w pewnym momencie dojdzie do zupelnego braku osiagniecia
        orgazmu z obojetnie jakim mezszczyzna,to jest dosc podobne jak u facetow ktorzy
        przyzwyczaili penis do swej reki.Mezszczyzna w zblizeniu z kobieta bedzie
        odczuwal brak scisnietej dloni i zarazem podswiadoma obawe o swoja erekcje co w
        rezultacie faktycznie oslabi erekcje i jeszcze bardziej wzmocni to bledne kolo.
        U kobiet glownie to bedzie konflikt miedzy swoimi osobistymi fantazjami nabytymi
        w czasie masturbacji a kochanym mezszczyna,ten konflikt napewno wygraja fantazje
        a mezszczyzna dosc szybko odczuje brak szczerosci w zachowaniu kobiety.
      • jesod Zły wniosek 16.08.10, 19:06
        santo_inc napisał:
        > Błędne koło... Nie osiągasz orgazmów, bo się masturbujesz a robisz
        > to, bo podczas seksu rzadko osiągasz orgazmy...

        To nie jest błędne koło, to jest zły wniosek.
        Wszystko sprowadza się do psychiki i konieczności poprawek w seksie
        z partnerem.

        santo_inc napisał:
        > Możesz się na trochę powstrzymać i bardziej się przyłożyć do
        > osiągania orgazmu w czasie seksu?

        A cóż to za herezje?! :)
        Powstrzymywać się nie musi, jeśli czuje taką potrzebę.

        A przyłożyć się muszą , ale obydwoje (!) w pełnym komforcie
        psychicznym obcowania ze sobą, na luzie i w poszukiwaniu tego, co
        lepsze i skuteczniejsze w drodze do celu.
        • santo_inc Re: Zły wniosek 16.08.10, 19:25
          > A cóż to za herezje?! :)
          > Powstrzymywać się nie musi, jeśli czuje taką potrzebę.

          Ależ musi i powinna, jeśli przez jej masturbację cierpi ich współżycie.
          • jesod Re: Zły wniosek 16.08.10, 19:38
            santo_inc napisał:
            > Ależ musi i powinna, jeśli przez jej masturbację cierpi ich
            > współżycie.

            A skąd wiesz, że to przez masturbację cierpi ich współżycie???

            To, co ona robi - to tylko środek zastępczy, ale nie musi być
            przyczyną.....


            • santo_inc Re: Zły wniosek 16.08.10, 20:52
              > A skąd wiesz, że to przez masturbację cierpi ich współżycie???

              Gdyż jest niezainteresowana seksem kilka dni po masturbacji.
              • jesod Re: Zły wniosek 16.08.10, 21:18
                santo_inc napisał:
                > Gdyż jest niezainteresowana seksem kilka dni po masturbacji.

                To może wynikać z tego, że sama się tak programuje i są to
                zachowania podświadome. Ona koduje, że to jej wystarcza ( lub musi
                wystarczyć na jakiś czas), a jednocześnie tkwi w złości do partnera,
                że on nie reaguje wtedy, gdy jej bardziej zależy.

                Być może następstwo obojętności z jej strony w następnych dniach, to
                również podświadomy odwet na nim: skoro nie dajesz mi tego, czego
                pragnę - nie reaguję, nie będę reagować na ciebie, bo nie
                dostrzegasz moich potrzeb.
                I tak następuje blokada, z której ona sama może sobie nie zdawać
                sprawy.
                Błędne koło wynika z powtarzania tego schematu, w czym uczestniczą
                już obydwoje.
    • izabella9.0 Re: Masturbacja raz jeszcze 16.08.10, 18:46
      A nie możecie ze sobą o tym porozmawiać i znaleźć złoty środek? ( jest
      tyle sposobów które pozwolą Ci się rozgrzać przed seksem z nim przy,
      nim nawet )Robicie ze sobą tak intymne rzeczy a nie umiecie ze sobą o
      tym rozmawiać?

      Osobno to wy sobie możecie krzyżówkę rozwiązywać a nie problemy z
      seksem.
    • martus101 Re: Masturbacja raz jeszcze 16.08.10, 19:08
      Kiepska sytuacja.Mnie się wydaje,że tylko rozmowa może pomóc.Właściwie ,to
      możesz masturbować się przy mężu...taka gra wstępna.Może mu się spodobać.Jeśli
      kochacie się często,to możesz powiedzieć sobie nawet obiecać,że będziesz to
      robiła tylko w sytuacjach intymnych z mężem.

      Ja próbowałam masturbacji właśnie przy moim partnerem,jednak nie sprawia mi to
      satysfakcji.On robi to tak,że "odlatuję" i nie potrzeba mi nic więcej.

      Ja już nie szukam:)
      • ore.ona Re: Masturbacja raz jeszcze 16.08.10, 20:44
        >Właściwie ,to
        możesz masturbować się przy mężu...taka gra wstępna.Może mu się
        spodobać<

        też tak myślę, tym bardziej że mężczyźni raczej lubią takie
        eksperymenty, więc może to być dobry krok na drodze do udanego w
        końcu seksu z mężem, czego życzę:) Co jak co, ale bliskość i
        intymność to solidna podstawa dobrze funkcjonującego małżeństwa.
        Jeżeli ktoś unika tej bliskości to zamyka furtkę do rozwoju w tym
        przypadku w temacie seksu.
    • kutuzow to Mujer udowadnia tutaj swoj wniosek 16.08.10, 19:23
      dot. wpływu masturbacji na osiąganie orgazmu, a wy dajecie się robic
      w konia jak dzieci :-)
      • mujer_bonita Re: to Mujer udowadnia tutaj swoj wniosek 16.08.10, 19:42
        kutuzow napisał:
        > dot. wpływu masturbacji na osiąganie orgazmu, a wy dajecie się robic
        > w konia jak dzieci :-)

        Nie ja ale też dało mi do myślenia :D Szczególnie to:

        santo_inc napisał:
        > Ależ musi i powinna, jeśli przez jej masturbację cierpi ich współżycie.

        :D :D :D
        • santo_inc Re: to Mujer udowadnia tutaj swoj wniosek 16.08.10, 20:53
          > Nie ja ale też dało mi do myślenia :D Szczególnie to:
          >
          > santo_inc napisał:
          > > Ależ musi i powinna, jeśli przez jej masturbację cierpi ich współżycie.
          >
          > :D :D :D

          A czemuż to dało Ci do myślenia? Nie masz podobnego stanowiska?
      • yoric Re: to Mujer udowadnia tutaj swoj wniosek 16.08.10, 21:08
        Lol, momentalnie pomyślałem to samo - szkoda, że IP nam nie wyświetla.
        Przydałaby się jakaś lepsza prowokacja. Na przykład: "masturbuję się i *być może
        to* przez to kilka razy nie mogłam dojść (w ciągu ostatnich paru lat)". Może
        wtedy byśmy to jakoś łyknęli i odpowiedzieli z oburzeniem - tak być nie może!
        musisz natychmiast przestać!
    • evenjo Re: Masturbacja raz jeszcze 16.08.10, 20:58
      wyluzuj, kobieto! Ciesz się swymi orgazmami-z meżem czy bez męża. Seks to nie tylko stosunek seksualny, nie jesteś istotą seksualną tylko w czasie spółkowania (z mężem). To oczywiste, że chuć pojawia się czasami znienacka i dobrze, że można się wtedy skutecznie rozładować, zaznać rozkoszy i odprężenia-też z samą sobą. To fantastyczna sprawa. Porzuć poczucie winy i ciesz się swoim ciałem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka