O sprawach niewymownych

24.01.12, 10:01
Czy to prawda że kobiety do opisu czynności seksualnych i narządów posługują się bardziej dosadnym językiem niż mężczyźni?
Zdaje się że zdrobnienia typu: cycuszki, myszka itp. możemy zawdzięczać wyłącznie mężczyznom. Same kobiety one rozśmieszają lub irytują.
    • loppe Re: O sprawach niewymownych 24.01.12, 11:53
      Jeśli to w swoim gronie. Ja nie przypominam sobie parterki która by w komunikacji ze mną używała słów które przyprawiałby o rumieniec
    • urquhart Re: O sprawach niewymownych 24.01.12, 12:29
      i_dood napisał:
      > Czy to prawda że kobiety do opisu czynności seksualnych i narządów posługują si
      > ę bardziej dosadnym językiem niż mężczyźni?
      > Zdaje się że zdrobnienia typu: cycuszki, myszka itp. możemy zawdzięczać wyłączn
      > ie mężczyznom. Same kobiety one rozśmieszają lub irytują.

      I ile męska kobieta spotyka kobiecego mężczyznę tak właśnie jest :)
      • loppe Re: O sprawach niewymownych 24.01.12, 15:54
        :))
    • zyg_zyg_zyg Re: O sprawach niewymownych 24.01.12, 13:04
      Cycuszków nie znoszę - kojarzą mi się ze śliniącym się, starym zbokiem - myszkę całkiem lubię. Guziczki, muszelki, brzoskwinki, dzyndzelki mnie drażnią. Ale wulgaryzmów w łóżku (jeszcze :-)) nie używam.
      • i_dood Re: O sprawach niewymownych 24.01.12, 18:57
        zyg_zyg_zyg napisała:

        > Cycuszków nie znoszę - kojarzą mi się ze śliniącym się, starym zbokiem - myszkę
        > całkiem lubię. Guziczki, muszelki, brzoskwinki, dzyndzelki mnie drażnią.

        To jak Pani nazywa piersi i przyrząd swój damski?
        • zyg_zyg_zyg Re: O sprawach niewymownych 25.01.12, 13:27
          Słowo piersi jest naturalne i wdzięczne, dlatego tak mówię na swoje piersi.

          Z nazywaniem przez siebie narządu swojego damskiego mam niejaki problem (z narzędziem męża mego nie mam). To znaczy nie było do tej pory takiej potrzeby czy konieczności w sytuacjach erotycznych, więc tu nie muszę się wysilać. Za to czekają mnie rozmowy o różnicach między chłopcami i dziewczynkami i nic mi nie pasuje do neutralnego siusiaka. Chyba muszę zacząć oswajać słowo cipka.
          • kag73 Re: O sprawach niewymownych 25.01.12, 14:51
            zyg_zyg_zyg napisała:

            > Słowo piersi jest naturalne i wdzięczne, dlatego tak mówię na swoje piersi.
            >
            > Z nazywaniem przez siebie narządu swojego damskiego mam niejaki problem (z narz
            > ędziem męża mego nie mam). To znaczy nie było do tej pory takiej potrzeby czy k
            > onieczności w sytuacjach erotycznych, więc tu nie muszę się wysilać. Za to czek
            > ają mnie rozmowy o różnicach między chłopcami i dziewczynkami i nic mi nie pasu
            > je do neutralnego siusiaka. Chyba muszę zacząć oswajać słowo cipka.

            No jak to, chlopiec ma siusiaka a dziwczynka ma siusie.
            Zaleznie od wieku dziecka mozna tez wyjasnic, ze oficjalnie jego siusiak nazywa sie penis a siusia nazywa sie wagina albo pochwa. Dzieci, nawet takie w wieku lat 6 ciu czy mlodsze np. przyjmuja to do wiadomosci i tyle. Ja za to mialam spory ubaw jak moj maly, w wieku lat 6 ciu dowiedzial sie w szkole, podczas gry w pilke nozna, ze to co ma w spodniach to jego "jaja". Byl lekko zdziwiony, troche go to rozsmieszylo, ale niech bedzie. Wyjasnilam mu dlaczego niektorzy tak to nazywaja i wszystko w temacie.
            Ja tez mowie o "piersiach" a przyrzad damski nazywam w razie potrzeby "mala", "moja mala".
            • zyg_zyg_zyg Re: O sprawach niewymownych 25.01.12, 15:10
              > przyrzad damski nazywam w razie potrzeby "mala", "
              > moja mala".

              Bardzo ładnie :-) I dobrze pasuje do Dużego :-)

              Siusia mi jakoś nie leży. A pochwa już zupełnie - nie chcę wprowdzać zamętu, pochwa to przecież mięsień, którego nie widać, to co widać, to wargi sromowe większe. Pochwa też nie ma nic wspólnego z siusianiem.
              To niesprawiedliwe, że mężczyźni mają wszystko w jednym penisie, a kobiety jakoś tak porozrzucane i każda rzecz do czego innego służy :-)

              Mój synek wie, że ma siusiaka i jąderka (albo jajka), ale o dziewczynach tylko tyle, że one tego nie mają.
              • kag73 Re: O sprawach niewymownych 25.01.12, 15:14
                Pochwa tez mi nie lezy, ale wagina moze byc. Ale "siusia" mi lezy bardzije niz "cipka", jakos tak bardziej jest po dzieciecemu, skoro siusiak to i siusia, no nie wiem.
                W takim razie Twoj synus juz sporo wie, tez styka, on ma siusiaka, dziwczynki nie.
                • i_dood Re: O sprawach niewymownych 25.01.12, 16:13
                  kag73 napisała:

                  > Pochwa tez mi nie lezy, ale wagina moze byc

                  No tak ale to nazwa samej konstrukcji wewnętrznej. A co z owym zdobnym kwietnie portalem, który wita męskie oczy gdy kobieta zrzuci kalesony?
              • aandzia43 Re: O sprawach niewymownych 25.01.12, 19:54
                > Siusia mi jakoś nie leży. A pochwa już zupełnie - nie chcę wprowdzać zamętu, po
                > chwa to przecież mięsień, którego nie widać, to co widać, to wargi sromowe więk
                > sze. Pochwa też nie ma nic wspólnego z siusianiem.

                Moja córka wiedziała od zawsze, że ma pipuchę. Potem, w wieku przedszkolnym, jak jej słownictwo poszerzałam, dowiedziała się, że pipucha ma też inne nazwy - pochwa, wagina. Zaczęła się też interesować budową i funkcjami swojej bardzo ogólnej pipuchy. Określenie to było używane jeszcze wiele lat. Mam w świadomości wyraźny rozdział na cipkę (narząd dorosły i wykorzystywany do wiadomych działań) i pipuchę (aseksualna część dziecięcego ciała). Jeśli będę miała wnuczkę, pewnie będę używała tego samego słowa :-)
                Nie namawiam jednak do nazywania pipuchą damskiego narządu w pogadance uświadamiającej z młodym ;-) Mógłby dostać ataku śmiechu.
    • bigbadpig Re: O sprawach niewymownych 24.01.12, 16:10
      mężczyźni tak mówią, kobiety to śmieszy, mężczyźni w czerni są bardziej pazerni, kobiety w ciąży są gorące itd.

      czy to prawda, że wszystkie kobiety jakie spotkałeś były takie same?
      a jeśli nie masz takich doświadczeń, skąd ta próba naciągania rzeczywistości do schematu?
      • i_dood Re: O sprawach niewymownych 24.01.12, 18:56
        bigbadpig napisał:

        > czy to prawda, że wszystkie kobiety jakie spotkałeś były takie same?

        Tak.
        Z tym że zaznaczam iż mnie kobiety interesują tylko w porze nocnej.
        Za dnia nie chcę z nimi mieć nic do czynienia.
        • bigbadpig Re: O sprawach niewymownych 24.01.12, 21:44
          no to Ty "prawdziwy facet" jesteś :P
    • hawa.etc Re: O sprawach niewymownych 24.01.12, 17:38
      Cycuszki to zło. Nie cierpię tego słowa. Obleśniejsze są chyba tylko "piersiątka".
    • aandzia43 Re: O sprawach niewymownych 25.01.12, 19:56
      Nic mi na ten temat nie wiadomo.
      • bi_chetny Re: O sprawach niewymownych 30.01.12, 12:09
        piersi to są z kurczaka. kobieta ma cycki i już
        • elsa33 Re: O sprawach niewymownych 03.02.12, 10:44
          cipka, penis chyba najbardziej neutralnie jak dla mnie, ale nie żonglujemy nazwami w tym temacie, chociaż w głowie mam ich pełno...

          Cycki, piersi, cycuszki wszystko może być ale błagam was nie "piersiątka", i wzdrygam się na słowo "siusia" w kontekscie dorosłych,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja